kogo
Młodzieżowy Futbol

Dużo mówi się ostatnio o nowym przepisie, który ma “zrewolucjonizować” naszą rodzimą LOTTO Ekstraklasę. Przyjrzyjmy się, dla kogo ten przepis oznacza “nowe jutro”, a dla kogo będzie tylko jednym z paragrafów w regulaminie.

Najłatwiejszy sposób, żeby dowiedzieć się kto daje najwięcej szans młodzieży, jest przez sprawdzenie, jak wygląda aktualna sytuacja w Pro Junior System. Na ten moment zdecydowanie prowadzi Górnik Zabrze, który ma na koncie ponad 5000 punktów W czubie znajdują się także Legia Warszawa, Pogoń Szczecin i Lech Poznań. Znalazłoby się także kilka zespołów, w której młodzieżowcy pojawiają się sporadycznie, ale zazwyczaj w składzie miejsce dla co najmniej jednego się znajdzie. Dla tych drużyn nowy przepis o młodzieżowcach, który wchodzi w życie w przyszłym roku, jest teoretycznie mało istotny. Skoro i tak w owych zespołach Ci młodzi grają nawet bez przymusu, to jeśli ten przymus będzie, to dużo się nie zmieni.

Jednakże niestety, są też w naszej lidze ekipy oraz trenerzy, którzy młodzieżowców wystrzegają się jak ognia. Takie przypadki możemy podzielić na dwie grupy. Pierwsza – młodzi zawodnicy są utalentowani, ale z nieznanych bliżej powodów nie mogą znaleźć sobie miejsca w składzie. Druga – w drużynie najzwyczajniej w świecie brakuje młodych, zdolnych piłkarzy, którzy dawaliby sporo jakości w pierwszym zespole.

Wisła Płock

W obecnym sezonie młodzieżowiec to piłkarz urodzony w 1998 roku lub później, od nowego sezonu granica przesunie się o kolejne dwanaście miesięcy. Gdyby nie krótka przerwa od gry podstawowego bramkarza “Nafciarzy” Thomasa Dahne istnieje spore prawdopodobieństwo, że młodych piłkarzy w barwach Wisły Płock w tym sezonie byśmy do tej pory nie zobaczyli. Kibu Vicuna na młodych nie stawia prawie wcale, ale da się na to znaleźć logiczne wytłumaczenie. W zespole z Płocka, podobnie jak w zeszłym sezonie, jest spora grupa piłkarzy młodych, ale nie należących już do grona młodzieżowców. Trzeba jednak dodać, że poza trzema młodymi bramkarzami młodych mamy jak na lekarstwo. Nie chodzi o brak zaufania sztabu szkoleniowego – po prostu ich nie ma. Tę sytuację potęguje fakt, że juniorzy starsi Wisły raczej nie dadzą zespołowi dużo jakości. Ledwo co z hukiem spadli z Centralnej Ligi Juniorów. Klub z Mazowsza będzie musiał obowiązkowo sprowadzić sobie przed nowym sezonem kilku utalentowanych graczy.

Miedź Legnica

Beniaminek Ekstraklasy również nie ma w składzie kolorowo, jeśli chodzi o młodych graczy. Sporo szans dostaje 21-letni Adrian Purzycki, ale poza nim innych za bardzo nie widać. Zaskakująco mało minut zbiera wypożyczony z Legii Warszawa Mateusz Żyro. Wydawało się, że transfer do słabszej drużyny pomoże mu w regularniej grze Ekstraklasie, a tymczasem Mateusz w tym sezonie rozegrał w lidze zaledwie jedno spotkanie. Dominik Nowak w kadrze ma jeszcze jednego ciekawego zawodnika. Mowa o 18-letnim Hubercie Kiślu, który w tym sezonie gra na poziomie trzeciej ligi. Reprezentant Polski do lat 19 w rundzie jesiennej zagrał w 15 spotkaniach. Młody środkowy pomocnik może być jednym z tych zawodników, który dzięki reformie pokaże się z dobrej strony zdecydowanie szerszej publiczności.

MŁODZI PIŁKARZE ODCHODZĄ Z TERMALIKI! DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ!

Korona Kielce

Jeśli w dwóch wyżej wymienionych przypadkach argumentem mógł być brak zawodników młodych w składach tych drużyn, to w Koronie ich za to nie brakuje. Co z tego, skoro Gino Lettieri nie daje im nawet malutkiej szansy na zbieranie, chociaż paru minut w tym sezonie. Król strzelców zeszłego sezonu w CLJ Piotrek Pierzchała nie łapie się nawet na ławkę rezerwowych. Podopieczni Marka Mierzwy w Centralnej Lidze Juniorów pewnie prowadzą w obecnej kampanii w lidze, ale szansy z zespołu na grę w Ekstraklasie nie dostał nikt. Niemieckiego trenera bronią tylko wyniki, które… są całkiem niezłe. Piąte miejsce w lidze przy braku w zespole gwiazd wielkiego kalibru można kwalifikować za dobry wynik. Jednak jakby czasem 51-letni szkoleniowiec dał kilka minut w lidze młodym, też nic by się nie stało, a byłoby to jedynie z korzyścią dla piłkarzy. Ciekawe jak rozwiąże tę kwestię w przyszłym sezonie. Zostało nam tylko czekać.

Jagiellonia Białystok

Jagiellonia od kilku lat jest w czubie tabeli, ale zawsze na koniec jest tak, że ostatecznie po mistrzostwo nie sięgają. Wiecie, w jakiej tabeli również nie są liderami? W Pro Junior System. Dobrze prezentuje się Karol Świderski, który być może po cichu liczy na króla strzelców ligi, a predyspozycje ma do tego całkiem spore. Tylko on nie jest już młodzieżowcem. Jest nim za to Patryk Klimala. 20-latek regularnie trafia do kadry meczowej białostockiej drużyny, ale minut za dużo w tej rundzie nie uzbierał – zaledwie 133. Jakby tego było mało, to blisko pięćdziesiąt procent czasu młody napastnik wybiegał w jednym meczu.

Klimala bardzo dobrze radził sobie w zeszłym sezonie, gdy był piłkarzem pierwszoligowych Wigier Suwałki. Regularnie zdobywał gole i mógł mieć spore nadzieje, że po powrocie do Białegostoku nic w tej kwestii się nie zmieni, ale jest zgoła inaczej. W przyszłym sezonie na swoje szansę mogą liczyć na pewno Michał Ozga czy Szymon Łapiński.

Krótko podsumowując. Przyszły sezon na pewno będzie inny od poprzednich. Nowy przepis powinien odmłodzić składy wielu drużyn oraz dać szanse na zaprezentowanie się nowym piłkarzom. Ciekawie zapowiada się letnie okienko transferowe, a gracze z niższych lig będą robić wszystko, żeby zaprezentować się, jak najlepiej potrafią. Kto wie, może czeka ich przygoda w Ekstraklasie.