kadrę
Daily Herald

Już 23 marca na stadionie miejskim we Wrocławiu reprezentacja Polski zmierzy się z Nigerią. Poznaliśmy kadrę przyjezdnych, a ilu w niej perspektywicznych zawodników?

Mundial już coraz bliżej, ale zanim wybierzemy się w drogę do Rosji to przed nami 2 ciekawe sprawdziany. Mecz z Nigerią oraz z Koreą ma nie tylko zweryfikować formę podopiecznych Nawałki, ale również w pewien sposób przyszykować do wyzwań czekających nas na MŚ 2018. Już 23 marca zagramy spotkanie sparingowe z Nigerią we Wrocławiu. 4 dni później przyjdzie czas na azjatycki zespół w Chorzowie.

Mecz z “Super Orłami” miał być dla nas okazją do przygotowania na starcie z Senegalem. Spójrzmy – afrykańska ekipa? Tak, Aspekty fizyczne? Podobne, więc wybór oczywisty. Parafrazując klasyka – “otóż nie”. Drużyna Aliou Cissé znacznie różni się stylem gry od tego prezentowanego przez graczy Gernota Rohra. Mimo wszystko na pewno próba sił z Nigerią może nam wyjść tylko na dobre.

Będą niespodzianki, rotacje i miejmy nadzieję, że wiele bramek. Kogo do boju szykują rywale?

Oczywiście słowo “bój” użyte jest tu z przymrużeniem oka, albowiem mecze towarzyskie stronią od porażającej dynamiki. Niemniej jednak takie starcia dają nam wiele nowych nazwisk, możliwości, a często szansę budowania własnej marki dla młodszych piłkarzy. Kogo w takim razie zobaczymy w szeregach przeciwnika?

Do analizy poddani zostali zawodnicy do lat 21.

Francis Uzoho  – RC Deportivo de La Coruna (juniorzy)

19-latek, który zwykł przyzwyczajać nas do występów w Hiszpanii to reprezentacyjny “świeżak”. Choć w klubie gra pierwsze skrzypce, a formy odmówić mu nie można (11 czystych kont w 18 spotkaniach), to jest ostatnim wyborem Rohra. Zespół Deportivo Fabril występuje w 3 lidze hiszpańskiej i nawet ponadprzeciętna forma nie jest w stanie wzbudzić sensację.

Ola Aina – Hull City

O zawodnikach występujących na wypożyczeniu z londyńskiej Chelsea można mówić rozdziałami. “The Blues” posiadają ogromną ilość juniorów, którzy muszą udowodnić swoją wartość, jeśli chcą wrócić do stolicy Anglii. Jednym z przykładów jest właśnie wspomniany Nigeryjczyk – Aina. 21-latek w tym sezonie rozegrał 35 spotkań dla zespołu z Championship. Zdobył bramkę, 2 asysty, lecz przede wszystkim podbił serca kibiców z KCOM Stadium. Wszyscy w Hull wierzą, że defensor wróci do nich tuż po sezonie, albowiem z dniem 31 maja przewidywany jest jego powrót do Chelsea. Ola jest bardzo wszechstronnym piłkarzem. Przyzwyczaił nas do gry na prawej stronie obrony, lecz niegdyś częściej ustawiany był bliżej środka. Dla młodego Nigeryjczyka nie stanowi również żadnego problemu gra po drugiej stronie murawy. Co to oznacza? Aina odnajduje się w każdym miejscu w strefie defensywnej swojej drużyny.

Co ciekawe, piłkarz Hull posiada 2 obywatelstwa. Od 14 roku życia przywdziewał koszulkę z angielskim herbem na piersi aż do 2015 roku. Dopiero w momencie przejścia z kadry U-20 o szczebel wyżej postanowił zmienić dotychczasowe przekonania. Od października 2017 roku jest reprezentantem swojego ojczystego kraju.

Chidozie Awaziem – FC Nantes

Defensor portugalskiego FC Porto na wypożyczeniu w obecnie 7 zespole Ligue 1. W ciągu roku czterokrotnie podniósł swoją wartość. Różnicę widać nie tylko na papierze, ale i na boisku. Choć na Półwyspie Iberyjskim nie miał okazji zagrać w pierwszym zespole, to już latem wszystko może się zmienić. We Francji gra dość przyzwoicie, a 19 występów z jedną bramką mają być tego najlepszym świadkiem. Awaziem w głównej reprezentacji narodowej miał już szansę zagrać 2 razy, lecz na pierwszy skład dalej nie może liczyć. Jedni mówią, że brakuje mu ogrania na wysokim poziomie, inni, że psychicznie nie daje rady udźwignąć presji. Spójrzmy jednak na fakty, a fakty są takie, że na murawie przypomina Kompany’ego za najlepszych czasów.

Wilfred Ndidi – Leicester City

Tego zawodnika zna chyba każdy wielbiciel angielskiej Premier League. Wilfred w przeciągu 2 lat osiągnął ogromny progres. Zespół mistrzów Anglii z sezonu 15/16 nie wyobraża sobie gry bez niego i trudno się dziwić. 21-latek na boisku wygląda jak ściana nie do przejścia. Mierzy ponad 187 centymetrów, a postura pozwala mu łatwiej operować piłką mimo nacisku rywali. Świetny przegląd pola, ale jeszcze lepszy odbiór. Dla “Lisów” zagrał 33 razy, trafiając do siatki rywala i 4 razy wspomógł w tym partnerów. Mówi się, że KRC Genk oddał Nigeryjczyka za darmo, bo kwota 17 milionów euro nie robi na nikim wrażenia. Na swoją wielką szansę w zespole narodowym czekać długo nie musiał, a już w czerwcu czeka go trudna, rosyjska przeprawa w walce o plan minimum – wyjście z fazy grupowej.

kadrę
arabic.sport.360.com
Alex Iwobi – Arsenal

Skrzydłowy “Kanonierów”, to niewątpliwe jedna z czołowych postaci “Super Orłów”. W takim wypadku dość nietypowe może okazać się określenie go wielką niewiadomą. Iwobi w tym sezonie dla londyńskiego zespołu rozegrał 29 meczów i ustrzelił zaledwie 2 bramki. Do swojego konta dopisać może również 5 asyst. Na pewno co do formy skrzydłowego można mieć mieszane uczucia, ale sam Nigeryjczyk znów pakuje się w kłopoty. Jeszcze w styczniu wszystkie gazety trąbiły, iż Iwobi widziany był na imprezie przed pucharowym spotkaniem z Nottingham Forest. Co w tym nadzwyczajnego? Na ów zabawie pojawiły się narkotyki, a gdzie narkotyki, tam spekulacje. Cała afera ucichła i Alex miał być ukarany przez swojego szkoleniowca.

W barwach narodowych furory nie zrobił. 14 spotkań i 4 bramki, to dość mizerny wynik, patrząc na rywali, z jakimi przyszło mu się mierzyć. W ojczyźnie dalej wierzą w potencjał 21-latka, a regularna gra musi w końcu przynieść efekty. Czy rzeczywiście pełen wachlarz możliwości Alexa zobaczymy już za 3 miesiące?

kadrę
FourFourTwo
Kelechi Iheanacho – Leicester City

Zestawienie zamyka były zawodnik Manchesteru City. 21-latek w ostatnich latach robił furorę na “Czarnym Lądzie”, a nawet okrzyknęli go kolejnym Samuelem Eto’o. Choć łatkę legendarnego Kameruńczyka kibice przypięli mu zbyt pochopnie, to umiejętności odmówić mu nie można. Genialne wyniki w młodzieżowych reprezentacjach (w tym mistrzostwo świata U-17), nagrody indywidualne, świetne wyniki w juniorach “The Citizens” – wszystko wyglądało jak w bajce. Niestety, jeśli chcesz być na szczycie, to na tym szczycie musisz się utrzymać. Kelechiego dopadł piłkarski post, a dość szeroka kadra klubu z Manchesteru zmusiła Guardiolę do pozbycia się 21-latka. Nigeryjski snajper trafił do Leicester, gdzie miał z Vardym stanowić jeszcze większą siłę ognia. 22 spotkania, 6 bramek i 2 asysty, a na boisku tylko 986 minut. Piłkarz sprowadzony za niecałe 30 mln euro musi wskoczyć na odpowiednie tory, jeśli chce znów błyszczeć na pierwszych stronach brytyjskich gazet.

Wiele wskazuje na to, że o minuty w kadrze może być spokojny. Rohr z miłą chęcią korzysta z usług napastnika, ponieważ Kelechi dla kraju zdobył 8 goli w 14 meczach!

Autor: Michał Kwieciński