Ademola Lookman

Jest 20.10, więc z okazji urodzin to właśnie Ademola Lookman został dzisiejszym “Młodym Gniewnym”, choć szczerze mówiąc był nim od zawsze

Od debiutu grał jak z nut, a dziś tworzy już własne kompozycje – Ademola Lookman.

19… a nie, już 20-latek swój oficjalny debiut zaliczył w 2015 roku, grając dla zespołu Charlton Athletic. Jeśli chodzi o drużyny z angielskiej piłki to klub “The Addicks” jest jednym z bardziej rozpoznawalnych. Śmiało, więc można stwierdzić, iż Anglik od początku narzucił wysokie tempo. Oczywiście miejsca w składzie nie dostał za ładny uśmiech. We wcześniejszych latach grywał dla drużyny U-18, a także U-21, by w końcu trafić do pierwszej jedenastki. Początkowo miał “grzać” miejsce i zmieniać zmęczonych kolegów w ostatnich minutach. Lookman natomiast miał inny plan, w szeregu stać nie chciał i szybko zweryfikował rzeczywistość. Pierwszą bramkę zdobył z Brighton Hove Albion, lecz tego dnia nie udało się zdobyć ani jednego punktu. Porażka nie stłamsiła zapędów młodego piłkarza, ale również nie zmieniła perspektywy trenera, który dawał Anglikowi coraz więcej szans.

2017 rok to wielki przełom w karierze angielskiego napastnika bowiem podpisanie profesjonalnego kontraktu z Evertonem może cieszyć. Cena za piłkarza wynosiła około 7,5 milionów funtów, a w afekcie nawet 12, wliczając wszelkie dodatki. Na debiut długo nie czekał, bo już dwie kolejki później wszedł na murawę zmieniając Barkleya w końcówce meczu. Jak się okazało zmiana była więcej niż trafna. W zaledwie chwilę dorzucił bramkę na 4:0 z Manchesterem City. Pierwszy mecz w pełnym wymiarze zaliczył podczas rundy kwalifikacyjnej do Ligi Europejskiej. Mówią, że konkurent dla Iheanacho, bo korzenie te same, ale czy na pewno?

Ademola Lookman
Lookman Twitter
Niby Nigeryjczyk, a jednak Anglik. “Synowie Albionu” mogą spać spokojnie

Ademola wybrał wyspiarskie barwy. Wielokrotnie jego trenerzy, jak i najbliżsi znajomi wypowiadali się na temat gry napastnika dla Anglii. Ten o reprezentacji Nigerii nie wypowiada się publicznie i często zbiega z wątku gry dla “Super Orłów”. Rodzice Lookmana pochodzą właśnie z Afryki, dlatego nic dziwnego, że szkoleniowiec reprezentacji Nigerii ani śni rezygnować z przekonania snajpera do założenia zielonej koszulki. Warto dodać, iż do tej pory Ademola nie zagrał dla seniorskiej reprezentacji Anglii i istnieje małe prawdopodobieństwo, że pojawi się na najbliższym Mundialu 2018.

Puchar mistrzostw świata w tym przypadku zadziałał jako przynęta, by chwycić tak dorodny okaz, czy się uda? Przekonamy się niebawem, lecz sprawa cały czas stoi w miejscu. Aidy Boothroyd, trener kadry Anglii U-21 stwierdził, że istnieje duże prawdopodobieństwo powrotów do rodzimych stron wielu młodych graczy “Lwów” przed turniejem w Rosji. Jednym z nich jest właśnie Lookman. Tak jak Tammy Abraham, Dominic Solanke, czy Sheyi Ojo. Te nazwiska w światowej piłce znaczą naprawdę wiele, a ci którzy śledzili ostatnie turnieje U-20 i U-21 wiedzą, że są to prawdziwe gwiazdy swojej reprezentacji.

Ademola Lookman do tej pory zagrał dla Anglii U-19 (5 meczów), U-20 (15 meczów, 4 gole) i U-21 (4 mecze, 1 gol). Z tej ostatniej kategorii wiekowej znamy go przede wszystkim z UEFA EURO U-21 w Polsce, które rozgrywane były w tym roku. Razem z Abrahamem, Pickfordem i spółką pokazali się z dobrej strony, przy okazji niestety gromiąc Polaków. Ostatecznie nie udało się osiągnąć większego sukcesu, ale Anglicy i tak byli już syci poprzednimi triumfami, między innymi kadry U-20. Zespół do lat 20 także poznał nazwisko Ademoli. To przecież ten bestialsko szybki piłkarz mącił defensywą przeciwników i razem z Solanke, czy Calvert-Lewinem robili, co chcieli. Ich fantastyczna gra przełożyła się na złoty medal podczas Mistrzostw Świata U-20 w Korei Południowej.

Jak duża jest jego rola w przyszłości futbolu i czy na pewno angielskiego?

W poprzednim sezonie zdobył jedną bramkę i 8 razy wchodził na boisko przy boku zawodników Evertonu. Dodatkowo raz również zagrał dla kadry U-23, gdzie więcej się nie pokazał ze względu na zbyt słaby poziom dla dzisiejszego solenizanta. W obecnym sezonie na koncie ma 6 występów i 1 bramkę. Dla gracza mogącego występować na każdej stronie ofensywy (lewe i prawe skrzydło oraz środek ataku) to tylko preludium. Miejmy nadzieję, że niebawem tych szans do pokazania dostanie więcej, a Ronald Koeman zacznie częściej korzystać z usług 20-latka. Mimo sporej konkurencji to przecież jedyny tak szybki gracz “The Toffees” nie licząc kontuzjowanego Bolasiego. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego dla kandydata na wielką gwiazdę!

Autor: Michał Kwieciński