Bruno Mendez
Gentileza Matías Cruz (futbol.com.uy)

Reprezentacja Urugwaju U-20 w znakomitym stylu rozpoczęła swoją przygodę z mistrzostwami świata. Dzięki trzem zwycięstwom – 3:1 z Norwegią, 2:0 z Hondurasem i 2:0 z Nową Zelandią – “La Celeste” zajęli 1. miejsce w grupie C. Z ławki rezerwowych Urugwajczykami dowodzi Gustavo Ferreyra. Na boisku batutę dyrygencką przejmuje Bruno Mendez.

Mendez miał 4 lata, gdy zasilił szeregi akademii Danubio – klubu, którego seniorzy czterokrotnie sięgali po mistrzostwo Urugwaju. W czasie gdy obecny kapitan kadry U-20 reprezentował barwy “La Franja”, był również członkiem dziecięcych kadr Urugwaju. Podobnego zaszczytu dostąpili również Nicolás Schiappacasse oraz Facundo Batista. Tego drugiego na mistrzostwach w Polsce co prawda nie ma, ale był on częścią zespołu, który w lutym podczas mistrzostw Ameryki Południowej zajął 3. premiowane awansem miejsce. Co się tyczy Schiappacasse, napastnik wypożyczy z Atletico Madryt do włoskiej Parmy, golem z Hondurasem zdążył już zaznaczyć swoją obecność na mundialu.

Nie miniemy się wobec tego z prawdą, twierdząc że tercet z Montevideo ramię w ramię kroczy w kierunku profesjonalnej kariery. Wszakże wydarzenia ostatnich miesięcy zwiastują, że już wkrótce to właśnie koszulki z nazwiskiem “Mendez” mogą robić furorę nie tylko w Ameryce Łacińskiej. Skąd ta pewność? Pewność to żadna, ale uznanie takiego autorytetu, jakim jest Oscar Taberez, nie może być dziełem przypadku.

Niespodziewana szansa

Wszystko zaczęło się w listopadzie ubiegłego roku. Na ten miesiąc reprezentacja Urugwaju miała zaplanowane dwa sparingi z rywalami z najwyższymi półki – Francją oraz Brazylią. W tamtym okresie “La Celeste” zmagali się z plagą kontuzji w formacji defensywnej. Ze względu na wszelkiej maści urazy z gry wykluczeni byli m.in. Jose Maria Gimenez, Mauricio Saracchi, a przede wszystkim Diego Godin.

MŚ U-20: KATAR POŻEGNAŁ SIĘ Z TURNIEJEM!

W obliczu niedostatków kadrowych na pozycji obrońcy powołanie otrzymał Mendez. Nie było to jednak największym zaskoczeniem. Występujący do niedawna w Wanderers Montevideo zawodnik przyjechawszy na zgrupowanie kadry, zażyczył sobie trykot z numerem “3”, tym samym, z którym normalnie zagrałby kapitan, uchodzący za lidera w talii Tabareza, Godin.

Debiut marzeń

Mendez swoim wejściem do kadry pokazał, że ma “cojones” większe niż niejeden stary wyjadacz. Na boisku nie było inaczej. 19-latek zagrał świetne zawody zarówno z Brazylią, jak i Francją i mimo dwóch porażek 0:1 został wyróżniony najpierw przez prasę, a następnie przez samego Tabareza.

“Środkowy obrońca Wanderers i kapitan kadry U-20 był jednym z najlepszych zawodników reprezentacji Urugwaju. Gra z numerem Diego Godina w niczym mu nie przeszkadzała. Mendez zagrał bez żadnej presji” – portal “El Obseravdor” po meczu z Brazylią.    

“Bruno Mendez to debiutant, jak się patrzy. Kapitan reprezentacji U-20 zaprezentował umiejętności, które wskazywałyby na to, że jest zdecydowanie bardziej doświadczony aniżeli w rzeczywistości. Ciężko poznać po nim, że znajduje się dopiero na początku swojej kariery” – kompletował Mendeza Tabarez.

“El Maestro” w swoim żywiole

Powołanie dla Mendeza nie było dziełem przypadku. Tabarez, jakoby nie zważając na swoje lata, niezależenie od grupy wiekowej, wciąż bacznie obserwuje zawodników, którzy pojawią się na zgrupowaniach reprezentacyjnych. Nazwisko Bruno Mendeza już od jakiegoś czas znajdowało się w notesie 72-letniego selekcjonera.

Tabarez to trener starej daty, jednak jego metody budzą podziw, a także szacunek. “El Maestro” potrafi dotrzeć do zawodników z każdego pokolenia, a całokształt jego pracy tworzy obraz człowieka idealnie skrojonego do tej roboty, uosabiającego wszystkie cechy, które pomagają kształtować zawodników. Niewątpliwie okazało się to pomocne dla Bruno Mendeza. “Kiedy go słuchasz, zaczynasz rozumieć, że on faktycznie wszystkich zna i wie, w jaki sposób ustawić ich na boisku. Fakt, że jest człowiekiem budzącym zaufanie, pozwolił mi odnaleźć wewnętrzny spokój” – przyznał 19-letni obrońca.

Materiał na Pana Piłkarza

W osobie Bruno Mendeza Urugwajczycy mogą upatrywać kolejnego świetnego defensora. 19-latek jest dojrzały, emanuje pewnością siebie, co pozwala mu dyrygować zespołem od pierwszej do ostatniej minuty. To urodzony kapitan. “Bruno jest pozytywnym liderem. Odkąd pamiętam miał posłuch u ludzi, nawet przed tym, jak przejął rolę kapitana” – opowiada przyjaciel Mendeza Martin Correa. Atutem młodego Urugwajczyka jest również wszechstronność. W razie potrzeby Mendez może bowiem zagrać na prawej stronie defensywy.

Chcąc zwrócić uwagę na jakikolwiek mankament w jego grze, należałoby zatrzymać się przy grze głową. Ciężko jednak powiedzieć, czy jest to niedoskonałość, którą można wymazać z jego repertuaru. 184 centymetry wzrostu nieco ograniczają Urugwajczyka. Jeśli jednak wszystko inne pozostanie w rękach i nogach 19-latka, to zwolennicy jego talentu mogą spać spokojnie. Méndez nie jest typem człowieka, który ma zamiar osiąść na laurach. “Chcę dalej się rozwijać” – zadeklarował po podpisaniu pod koniec lutego tego roku kontraktu z brazylijskim Corinthians. Mendez dał tym samym do zrozumienia, że szalony okres w jego karierze nie zamieszał mu w głowie. Wspinaczka na piłkarskich szczyt dopiero się rozpoczęła.