Luka Jović
eintracht.de

Luka Jović kilka lat temu został ogłoszony największym talentem w serbskiej piłce. Przeniósł się do Benfiki i tam sobie nie radził. Poprosił o wypożyczenie do mocniejszej ligi – niemieckiej Bundesligi i tam strzela jak na zawołanie!

Luka Jović strzelił wczoraj czwartego gola z rzędu dla Eintrachtu w Bundeslidze. Dzięki tej bramce “Orły” na ten moment zajmują 4. miejsce w tabeli, gwarantujące prawo do gry w eliminacjach do Ligi Mistrzów. 20 letni Serb ma już w sumie tych goli 8 i jest najskuteczniejszym zawodnikiem w drużynie obok Francuza, Sebastiana Hallera (8 goli, 3 asysty).

Jović jest wychowankiem Crveny Zvezdy Belgrad. Mając 16 lat, debiutował w serbskiej ekstraklasie, a rok później stanowił już o sile pierwszej drużyny. W 2015 roku młody napastnik znalazł się na liście The Guardiana – najlepszych zawodników urodzonych w 1997 roku. Wykręcał niesamowite liczby w drużynach młodzieżowych Serbii. W wieku 17 lat debiutował w eliminacjach do Mistrzostw Europy U-21. W młodszych kategoriach wiekowych imponował skutecznością: U-19 – 9 goli w 15 meczach; U-17 – 16 goli w 19 spotkaniach; U-16 – 10 bramek w 12 meczach. Trwają eliminacje do Mistrzostw Europy U-21 Jović strzelił 6 goli w 6 meczach.

Zimą 2016 roku Luka Jović opuszcza rodzimy Belgrad i udaje się do Lizbony. W swoim pierwszym klubie zagrał prawie 50 spotkań, zdobył 13 bramek i zaliczył 4 asysty. Kwota transferu wyniosła 7 milionów euro! Jednak, co ciekawe Crvena otrzymała zaledwie 600 tysięcy euro. Dlaczego? Ponieważ w 2015 roku 70% praw do zawodnika wykupił cypryjski Apollon Limassol, który jest własnością agenta Piniego Zahavi. O Izraelczyku był ostatnio głośno w kontekście Roberta Lewandowskiego, gdyż został jego menadżerem i ponoć ma mu pomóc w przenosinach do Realu Madryt. W styczniu 2016 roku Apollon wykupił 30% praw do zawodnika od serbskiej drużyny, dając im wspomniane 600 tysięcy euro, a po chwili zarobili na nim ponad 10 razy więcej.

Brak gry

W Benfice w skrócie rzecz ujmując, nie grał, a w rezerwach tej drużyny nie zachwycał. Przez 1,5 roku zaliczył 15 minut w Lidze NOS (portugalska ekstraklasa). Mijat Gacinović polecił Eintrachtowi Lukę Jovicia, a ten latem 2017 roku przeniósł się na zasadzie wypożyczenia do klubu z Bundesligi, w celu częstszej gry, choć wiedział, że nie będzie mu o to łatwo.

“Zawsze wierzyłem w moje umiejętności i wiedziałem, że dostanę swoje szanse, jeśli będę wystarczająco ciężko pracował. Zawsze potrzebujesz odrobiny szczęścia, ale gdy to masz to wszystko inne do ciebie przychodzi”.

W Eintrachcie w pierwszym składzie wyszedł dopiero w 16. serii spotkań Bundesligi, a kolejkę później strzelił swojego pierwszego gola przeciwko Schalke 04 (2:2). Powolutku, ale stopniowo wprowadzał Niko Kovac do drużyny Jovicia, a teraz 20-letni Serb strzela gola za golem i przyczynia się do zdobywania cennych punktów dla zespołu.