mollejo
Atletico Madrid

Czy Victor Mollejo to rzeczywiście najwybitniejszy 17-latek w Atletico Madryt? Zespół z Wanda Metropolitano nie sparzył się, dając szansę młodemu napastnikowi.

Spoglądając na kadrę “Atleti” z pewnością zauważymy, że madrycki zespół nie praktykuje masowego wprowadzania swoich juniorów do pierwszego zespołu. Jednakże, gdy to się dzieje, to od razu z wysokiego C. Świetnym przykładem, choćby Saul Niguez. Obdarowany sporym zaufaniem, odpłacił się z nawiązką. Łącznie 35 spotkań, prezentując barwy Atletico Madryt to dla 20 latka przyzwoity wynik. Rok później podbił wynik do 48, a w sezonie 16/17 na boisku pojawił się 53 razy! Hiszpan w tej chwili regularnie gra dla “Atleti” i jest ważnym elementem w budowie reprezentacji swojego kraju.

Mało? Thomas – 50 meczów w ubiegłym sezonie, Lucas Hernandez – 44. “Los Indios” dają szanse, ale najpierw musisz na nią zapracować.

Czas wprowadzić kolejnego “Gniewnego”. Bienvenidos en los rangos!

Jak zapewne zauważyliście – 17-latek nie wygląda na swój wiek. Przyczyną jest dolegliwość, na którą cierpi, a dokładniej “łysienie plackowate”. Skutkiem choroby jest brak posiadania włosów na całym ciele, nie tylko głowie.

Mollejo
Zdjęcie wykonane jeszcze w zespole U-12 / Twitter

Victor Mollejo swoją przygodę rozpoczął z Villa de Don Fabrique, w której z sezonu na sezon awansował wyżej. Od sekcji Benjamin B do Alevin A. Z czasem przyszedł moment, by dołączyć do Infantilu B, a tam w wieku 12 lat rozpoczął dość trudną drogę do poważnej piłki. Mimo zakusów przez lokalne kluby, pozostał nie tyle lojalny, ile wierny własnym przekonaniom. Przeświadczeniu, iż kiedyś zagra dla pierwszego zespołu.

W poprzednim sezonie dołączył do Juvenilu B (U-19), aby jak najlepiej przygotować się do gry w rezerwach, a marzenie stało się rzeczywistością. Mollejo jeszcze pięć lat temu bawił się na placu zabaw, a teraz zabawę urządza na placu gry. Dyrektorzy akademii madryckiej drużyny nie mieli żadnych oporów, by stwierdzić, że 17-latek zostanie wielką gwiazdą na Wanda Metropolitano:

“Zawsze się wyróżniał, szansę dostał z przypadku, ale chwycił ją i już nie puścił”.

Znaleźć się w odpowiednim miejscu, odpowiednim czasie – tyle wystarczy

Mimo że Victor jest wieloletnim graczem “Rojiblancos”, to na grę mógłby jeszcze poczekać, gdyby nie odrobina szczęścia. Klub został zmuszony do zaproszenia jednego z piłkarzy akademii na trening starszej sekcji, ze względu na braki kadrowe.

Jego rola miała kończyć się na statystowaniu i bacznej obserwacji starszych kolegów. Nie tym razem, Victor wziął zdecydowanie więcej. Dobrze wykorzystany czas musiał w końcu zaprocentować i… zaprocentował. Nagroda przyszła w grudniu 2017 roku, a wtedy jeszcze 16-letni Mollejo mógł zadebiutować w pierwszej drużynie. Nastolatek do zaistniałej sytuacji odniósł się bardzo skromnie – “Jestem bardzo szczęśliwy, ale skupiam się na pracy w zespole B”.

Mollejo jest wszechstronnym graczem, mogącym zagrać na każdej pozycji w ofensywie. Lubi trzymać piłkę przy nodze, a do różnego rodzaju “popisówek” technicznych podchodzi z rozwagą. Potrafi zachować równowagę, co doceniają jego koledzy z drużyny. 17-latek uchodzi za wielki talent i zarazem najwybitniejszego nastolatka w akademii Atletico. Junior w stolicy Hiszpanii odznacza się spokojem, co przypomina kibicom legendarnego już Diego Godina.

mallejo
Twitter

“Cholo” w okresie przygotowawczym do sezonu 18/19 chętnie korzysta z usług Mollejo. Najczęściej pojawia się na prawej flance bądź obok drugiego napastnika. W meczu z włoskim Cagliari był bliski zdobycia bramki, ale uderzył w słupek. Na murawie pojawił się także w starciu z niemieckim Stuttgartem, zakończonym remisem. Nastolatka nie zabrakło w turnieju ICC, gdy grał z PSG, przeciwko któremu zdobył swoją pierwszą bramkę dla “Atleti”.

Prawdopodobieństwo na włączenie do pierwszego zespołu już w nadchodzącym sezonie jest niewielkie. W ekipie jest przecież Griezmann, Diego Costa, Angel Correa, a także pojawił się Nikola Kalinić (transfer z AC Milanu). Znaleźć się na skrzydle wcale nie jest łatwiej. Gelson Martins oraz Thomas Lemar, to nowe nabytki klubu. W szeregach Simeone cały czas jest Vitolo i Koke, który przez lata gry w czerwonej części Madrytu, potrafi zagrać po prostu wszędzie. Mówimy jednak o piłkarzu, który potwierdza, że ciężka praca, to dla niego chleb powszedni.

Autor: Michał Kwieciński