Mali
FIFA

Już dzisiaj o godzinie 18:00 w Gdyni “Trójkolorowi” zagrają z reprezentacją Mali. Według Diomede, szkoleniowca Francuzów – faworytem będą Malijczycy.

Faza grupowa dobiega końca i wydaje się, że w większości przypadków znamy już potentatów do dalszej gry. Jednym z nich jest reprezentacja Francji. Sześć punktów po dwóch meczach to wynik, premiujący do gry w 1/8, więc i ostatni mecz to jedynie szansa na utrzymanie pierwszego miejsca w grupie.

Zdaniem selekcjonera “Les Bleus”,Bernarda Diomede, Francja wcale nie jest faworytem, nawet w tym meczu: “Nie jesteśmy najlepszym zespołem w tej grupie. Mali jest tegorocznym mistrzem Afryki, my nie jesteśmy mistrzem Europy. Musimy utrzymać formę z poprzednich spotkań, wiele trzeba jeszcze usprawnić przed fazą pucharową”.

TRENER SENEGALU PO MECZU Z POLSKĄ – “ZAGRALIŚMY, TAK JAK CHCIELIŚMY”

Niemniej jednak ewentualna porażka jest wliczona w rachubę. Diomede chce wypróbować kilka innych możliwości tym samym, dając odetchnąć kilku podstawowym zawodnikom. Już w wygranym 2:0 meczu z Panamą, zobaczyliśmy inne ustawienie, choćby Moussy Diaby’ego, który zagrał na pozycji środkowego napastnika: “Zdecydowałem się wystawić go na dziewiątce, żeby wykorzystać jego inne atuty. W tym ustawieniu mógł dać nam więcej możliwości w ataku” – mówi Diomede.

“Les Aigles” powalczą o komplet

Selekcjoner “Trójkolorowych” podkreślał, że jego zespół zawsze chce wygrywać: “Analizowaliśmy grę Mali w meczu z Arabią Saudyjską, nasi rywale są wymagający fizycznie. Nie możemy stracić koncentracji, trzeba być skupionym przez pełne 90 minut, jeśli chcemy wygrać. Przede wszystkim musimy być szybsi i dokładniejsi niż Malijczycy, a to trudne”.

Podopieczni Mamoutou Kane w miniony wtorek w dramatycznym meczu wygrali z Arabią Saudyjską 4:3 i zgarnęli pierwszy komplet punktów na tegorocznym mundialu. Mimo że już pod 20. minucie gry trzeba było odrabiać dwubramkową stratę, to finalnie Malijczycy doprowadzili do zwycięstwa. Najpierw błąd bramkarza wykorzystał Sekou Koita, strzelając bramkę kontaktową: “Zauważyliśmy, że defensorzy zawsze próbują pozbyć się piłki, ale nie stosują długich podań. Najlepszym rozwiązaniem było wywieranie na nich presji” – mówi Kane.

TRENER TAHITI – “MAMY WIELU DOBRYCH BRAMKARZY”

Po zmianie stron tym razem Koita zanotował asystę przy golu Kone. Przed końcem meczu do siatki trafiali jeszcze Traore i Camara.

“W pierwszym spotkaniu mieliśmy problemy, ponieważ nasi napastnicy nie potrafili wywrzeć presji na rywalach w taki sposób jak z Saudyjczykami. Koita i Traore odegrali kluczowe role, bo Saudyjczycy nic o nich nie wiedzieli” – mówi selekcjoner reprezentacji Mali. Zapytany o mecz z Francją, odpowiedział krótko: “Nie ma problemu, ich też pokonamy (śmiech)”.


Autor: Michał Kwieciński