Ukrainy
PAP
Najważniejsze impreza młodzieżowa tego roku trwa w najlepsze. Drugiego dnia rywalizacji do gry włączyły się drużyny z grup C i D. W tej drugiej ciekawie zapowiadało się starcie drużyn realnie patrzących w stronę strefy medalowej polskiego czempionatu. Ostatecznie lepsza w tym starciu okazała się Ukraina, która pokonała Stany Zjednoczone 2:1.

Oba zespoły mogły pochwalić się zawodnikami, którzy nie są anonimowi nie tylko w swoich krajach, ale również w szerszym gronie sympatyków futbolu. Wśród reprezentantów USA, na boisko wybiegł Timothy Weah, zawodnik Celticu, który wcześniej występował w barwach PSG. Po drugiej stronie barykady wystąpił bramkarz z Realem Madryt w CV, Andrij Łunin.

Nie ilość, lecz jakość

Spotkanie w Bielsku-Białej rozpoczęło się zgodnie z przewidywaniami. Na boisku przeważali podopieczni Taba Ramosa, zdecydowanie częściej utrzymując się przy piłce. Ukraińcy jednak nie zamierzali bezradnie przyglądać się poczynaniom Amerykanów, co przełożyło się na dwie szybkie żółte kartki. Do protokołu wpisani zostali Giorgi Citaiszwili oraz Mykoła Musolitin. Podopieczni Ołeksandra Petrowa co jakiś czas jednak zagrażali bramce strzeżonej przez Brady?ego Scotta. Najgroźniejsza z nich miała miejsce w 26. minucie gry. Citaiszwili dograł w pole karne do Siergieja Bułecy, który bardzo łatwo poradził sobie z defensorem Amerykanów i mocnym strzałem skierował piłkę do bramki. Strata gola tylko dodatkowo pobudziła Jankesów do ataku. Na wymierne efekty nie trzeba było długo czekać. Już po sześciu minutach świetną akcję zespołową wykończył Brandon Servania. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie i do szatni zawodnicy obu reprezentacji schodzili przy rezultacie 1:1.

CZY GÓRNIK ZDOŁAŁ POPSUĆ KORONIE MISTRZOWSKĄ FETĘ? SPRAWDŹ!

Druga połowa stała pod znakiem równie wysokiej intensywności gry, co pierwsza. Zaledwie pięć minut po wznowieniu, Ukraińcy wywalczyli rzut rożny. Po mierzonym dośrodkowaniu strzelca pierwszego gola, najwyżej w polu karnym wyskoczył Denis Popow i po strzale głową ponownie wyprowadził Żółto-niebieskich na prowadzenie. Mimo wielu ataków i groźnych sytuacji, wynik tego spotkania nie uległ już zmianie. Reprezentacja Ukrainy prowadzona przez Ołeksandra Petrowa odniosła bardzo ważne zwycięstwo 2:1, znacznie przybliżając się do awansu z grupy.

To dopiero początek

Mimo, iż z dość wyrównanego pojedynku zwycięsko wyszli przedstawiciele kontynentu europejskiego, Jankesom nie można odmówić dużych umiejętności i ponadprzeciętnego, jak na reprezentację młodzieżową, zgrania zespołu. Zgranie okazało się również jednym z głównych atutów Ukrainy, której trzon stanowili zawodnicy grający na co dzień w Dynamie Kijów. Na szczególne wyróżnienie zasługują z pewnością wspomniani już Citaiszwili oraz Bułeca, którzy mają predyspozycje do gry na bardzo dobrym poziomie. Przed piłkarzami obu reprezentacji dwa dni przerwy, po których przystąpią do kolejnej rundy spotkań w ramach grupy D. Ukraina zmierzy się teoretycznie najsłabszym w grupie Katarem, natomiast Stany Zjednoczone czeka jeden z dwóch meczów o wszystko, a ich rywalem będzie doskonale dysponowana Nigeria.

Ukraina-USA 2:1 (1:1)

Bułeca 26′, Popow 51′ – Servania 32′