ukraina
Własne

Ukraina pokonuje Koreę Południową w Łodzi i zostaje nowym mistrzem świata! Polska żegna mundial.

Już od pierwszych minut obie ekipy pokazały, że nie zamierzają czekać na ruch rywala, a wręcz przeciwnie – sami wyprowadzić szybki cios. Bramka na początku meczu zawsze wpływa na mentalność drużyny przeciwnej, więc i nie dziwne, że z takiego założenia wyszły obie jedenastki.

Efektem tego była jedenastka podyktowana w 4. minucie meczu po rajdzie Koreańczyków prawą stroną boiska. Do piłki ustawionej na wapnie podszedł bezbłędny na tym turnieju Kangin Lee i nie pomylił się także tym razem.

Błyskawiczna strata bramki sprawiła, że ukraiński zespół nie mógł grać, tak jak przyzwyczaił nas w pozostałych spotkaniach. Mimo próby utrzymywania futbolówki drużyna Jungyong Chunga nie miała większych problemów w odpieraniu ataków drużyny przeciwnej. Nierzadko próbowała kontrować podopiecznych Oleksandra Petrakova, zostawiając nacisk na rywala nawet po stracie piłki.

PIŁKA NOŻNA W BRAZYLII CAŁY CZAS SIĘ ROZWIJA – SPRAWDŹ TUTAJ!

W Łodzi już od pierwszych minut widzieliśmy sporo walki. Właściwie można rzec, że o każą piłkę. Właściwie nie tylko o piłkę. Sporo niepotrzebnych fauli z obu stron sprawiało, że pomiędzy szybkim tempem tego meczu widzieliśmy kilka przestojów. Mimo zaciętości (aż 14 fauli!) dopiero w 33. minucie arbiter pokazał pierwszą żółtą kartkę. Ukarany został Kim Hyunwoo.

Serhii Buletsa już przed starciem finałowym wyrósł na lidera swojej drużyny, a przy nieobecności Popova, to on starał się zagrzewać zespół do walki. Efekt oglądaliśmy w 34. minucie, gdy wyrównującą bramkę strzelił Vladyslav Supriaha.

Tuż przed ostatnim gwizdkiem pierwszej połowy Korea spróbowała swojej szansy. Na bramkę Łunina uderzał z dystansu Sehun Oh, ale nieznacznie chybił ponad poprzeczką. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy dwójkowymi akcjami złamać zasieki Ukraińców próbowali Oh i Kangin Lee, ale przeciwnicy byli dobrze zorganizowani.

Kwadrans na nawodnienie, zebranie sił i po złoto!

W 50. minucie już nie po raz pierwszy w głąb pola karnego zapuścił się Buletsa, ale próba wbicia piłki zewnętrzną częścią stopy w środek zakończyła się fiaskiem. Zdecydowanie lepiej to wyglądało trzy minuty później, gdy zaskoczona linia koreańskiej defensywy przepuściła prostopadłą piłkę Konoplii. Adresatem Supriaha, który nie miał problemów, by raz jeszcze umieścił piłkę w bramce Gwangyeona Lee.

Trzeba przyznać, że Supriaha rozgrywał dzisiaj fantastyczne zawody i nawet widowiskowe sztuczki Kangina poszły w cień, choć momentami mogły cieszyć kibica.

WSZYSTKIE MATERIAŁY Z MUNDIALU U-20 ZNAJDZIESZ TUTAJ!

W 60. minucie po kolejnej już akcji ofensywnej, zawodnik Dynama Kijów padł na murawę. Chwilę później z urazem opuścił przedwcześnie boisko, a w jego miejsce wszedł Danylo Sikan, który na tym turnieju zdążył już zostawić swój znak. Kilka minut później na listę strzelców spróbował wpisać się Kornienko, który spróbował strzału z dystansu. Zabrakło niewiele.

Czas goni, puchar ucieka Azjatom

Korea zaczęła opadać z sił. Mimo kilku prób z gry, tak naprawdę do pierwszej groźnej sytuacji doszli po rzucie rożnym. Mocny strzał głową koreańskiego zawodnika świetnie wybronił Łunin i tym samym na tablicy wyników dalej widniało 2:1 dla Ukrainy.

Choć to nasi wschodni sąsiedzi byli bliżej końcowego triumfu, to nie zamierzali odpuszczać z prób podwyższenia wyniku. Korea zmuszona do rozegrania piłki od tyłu z wykorzystaniem skrzydeł. Jednakże dziś na posterunku stał Łunin, który mając u boku dyrygenta, Bondara grał po prostu bezbłędnie.

ukraina

Na minutę przed końcem regulaminowego czasu gry wynik przypieczętował wielki nieobecny półfinałowego meczu – Heorhii Tsitaishvili. Mimo że dziś nie błyszczał, tak jak robił to w fazie grupowej to mimo zmęczenia, korzystając z zachowanych rezerw pognał do przodu i uderzył na długi słupek nie dając golkiperowi żadnych szans.

Ukraina nowym mistrzem świata do lat 20!

Mimo szczerych chęci Koreańczyków w finale bardziej wyrafinowanym graczem okazała się Ukraina. Mimo że momentami tracili kontrolę nad przebiegiem spotkania, to z tej dwójki to oni wytrzymali wysokie tempo gry. Świetny Buletsa, świetny Supriaha, Bondar, Łunin… właściwie można by tak wymienić całą jedenastkę drużyny Petrakova. Choć mundial pozostawia za sobą wiele absurdów, wiele pozytywnych emocji, ale i miejsca na dyskusję to jedno jest pewne i niepodważalne – Ukraina nowym mistrzem świata!

Po meczu czas na rozdanie nagród. Najpierw tych indywidualnych. Bramkarzem turnieju został Andriy Łunin, “Złoty But” powędrował do Norwega – Halanda, a najlepszym piłkarzem mistrzostw został Kangin Lee.