Youssouph dabo

Senegal kończy fazę grupową na pierwszym miejscu. Selekcjoner YoussouphDabo jest zadowolony ze swoich podopiecznych.

Youssouph Dabo na mecz z Polską nie wystawił najmocniejszego zestawienia. Brak w pierwszym składzie Sagny, Badji, czy Niane miał na celu oszczędność, bo remis był zadowalający. Nie było również widać wyraźnej chęci w grze ofensywnej. Niemniej jednak przedmeczowe założenia zostały zrealizowane.

“Wiedzieliśmy, że będzie trudno, ale graliśmy tak, jak chcieliśmy. Dla nas to był czas próby. Nie chcieliśmy pozwolić na przełamanie naszej linii obrony. To się udało” – mówi Youssouph Dabo, selekcjoner Senegalu.

Zespół z Afryki grał nad wyraz spokojnie, nie zapuszczając się zbyt często w pole karne Polaków. Momentami zmuszeni byli do gry atakiem pozycyjnym, czego zwykle starają się unikać. 

JACEK MAGIERA PO MECZU Z SENEGALEM – ZOBACZ TUTAJ!

“Zawsze jest przestrzeń do poprawy. Chłopcy nadal się uczą. Na pewno pojawiają się słabsze momenty, czy błędy w obronie. Będziemy nad tym pracowali. Mimo wszystko graliśmy, tak jak chcieliśmy zagrać, nie chcieliśmy przegrać i taki był cel” – dodaje trener Senegalu.

Siedem punktów dla “Lwów Terangi” oznaczają pierwsze miejsce w grupie. Dabo mimo wszystko studzi emocje: “W ogóle nie myślę, żeby Senegal był faworytem mundialu. Wyszliśmy z mocnej grupy i teraz będziemy robić wszystko, by grać jak najlepiej w dalszej fazie. Teraz wszystko będzie wyglądało inaczej. Trzeba będzie zmienić styl. Wygrywamy albo wracamy. Nie ma drugiej szansy”.

Autor: Michał Kwieciński