Czas już na 24 odsłonę naszego cyklu, w którym przybliżamy wam mundialowe ekipy. Dziś w “Drodze na Mundial” Australia! Typowy przeciętniak czy jednak coś więcej?

Ostatnio są regularni

Jeśli mówimy o Australii, to ich pierwszy epizod na mundialu przypada na rok 1974. Na turnieju w Niemczech nie udało się wyjść z grupy. Po tamtym awansie na kolejny musieli czekać… 32 lata. Dopiero w 2006 po raz kolejny wystąpili na mistrzostwach świata. W Niemczech wyszli z ciężkiej grupy, kończąc swoją przygodę na 1/8 finału, gdzie ulegli wynikiem 0:1 reprezentacji Włoch. Grali też podczas ostatnich dwóch mistrzostw świata, ale w RPA, a później w Brazylii również nie udało się wyjść z fazy grupowej. Na tegoroczne MŚ “Socceroos” dostali się dzięki wygranej nad Hondurasem. W swojej gablocie z trofeami mają też cztery Puchary Oceanii oraz jeden Puchar Azji.

Brak wielkich nazwisk

Australia
sport.onet.pl

25-osobowa kadra na Mundial:

Bramkarze: Mat Ryan (Brighton/England), Danny Vukovic (Genk/Belgium), Brad Jones (Feyenoord/Netherlands)

Obrońcy: Aziz Behich (Bursaspor/Turkey), Milos Degenek (Yokohama F. Marinos/Japan), Matthew Jurman (Suwon Bluewings/Korea Republic), James Meredith (Millwall/England), Josh Risdon (Western Sydney Wanderers), Trent Sainsbury (Grasshoppers Zurich/Switzerland), Fran Karacic (Lokomotiva Zagreb/Croatia)

Pomocnicy: Josh Brillante (Sydney FC), Mile Jedinak (Aston Villa/England), Mark Milligan (Al Ahli/Saudi Arabia), Robbie Kruse (Bochum/Germany), Jackson Irvine (Hull City/England), Massimo Luongo (Queens Park Rangers/England), Aaron Mooy (Huddersfield/England), Tom Rogic (Celtic/Scotland), James Troisi (Melbourne Victory).

Napastnicy: Tim Cahill (Millwall/England), Tomi Juric (FC Luzern/Switzerland), Mathew Leckie (Hertha Berlin/Germany), Andrew Nabbout (Urawa Red Diamonds/Japan), Nikita Rukavytsya (Maccabi Haifa/Israel), Dimitri Petratos (Newcastle Jets), Daniel Arzani (Melbourne City).

Jak można zauważyć w kadrze “Kangurów” nie znajdziemy wielkich nazwisk. Niedzielni kibicie jednak powinni, chociaż słyszeć o takich piłkarzach jak: Tim Cahill, który jest ikoną piłki nożnej w kraju, jak i całym świecie, czy kapitan Mile Jedinak, który gra w angielskiej Aston Villi. Większość zawodników występuje właśnie na Wyspach Brytyjskich albo w rodzimej A-League.

Tylko jeden…

Australia
smh.com.au

Daniel Arzani, bo o nim mowa jest zawodnikiem Melbourne City. W tym sezonie A-League zdołał wystąpić w 16 spotkaniach, w których zdobył dwie bramki. 19-latek może zarówno grać na pozycji napastnika, jak i skrzydłowego. Do tej pory jeszcze nie zadebiutował w seniorskiej kadrze, ale trener Bert Van Marwijk widzi w tym chłopaku potencjał.

Ustawienie

Australia
Ustawienie zespołu z meczu przeciwko Kolumbii (0:0) z dnia 29 marca 2018 roku/ transfermarkt.pl

Jak widzimy na obrazku, Australijczycy grają dosyć defensywnym ustawieniem 4-2-3-1. Ich styl gry jest oparty na grze fizycznej oraz utrzymywaniu przewagi w środku pola. Obroną własnej bramki zajętych jest aż 7 piłkarzy, a z przodu jest zazwyczaj jeden, osamotniony napastnik. Wartość pierwszej jedenastki wyceniana jest na zaledwie 2,1 mln $, a średnia wieku wynosi aż 28 lat! Solidnie grają w defensywie, ale strzelają stosunkowo mało bramek. Znikoma skuteczność w ostatniej linii może okazać się “piętą achillesową” w Rosji.

Przewidywania

Australia
Wikipedia.org

Australia ma to szczęście, że grupa C nie należy do najmocniejszych. Zdecydowanym i bezsprzecznym faworytem na awans do fazy pucharowej jest Francja, natomiast walka o drugie miejsce pozostaje kwestią otwartą. Drużynę Peru nie wskazywałbym jako faworyta. Wszystko rozegra się w bezpośrednim pojedynku między Australią a Danią. W moim odczuciu ich szansę na dalszą grę w Rosji są całkiem spore, ale na tym skończy się ich sen o mistrzostwach świata. Australia jest świadoma, iż to nie ona rozdaje tu karty.


Aktualizacja z dnia 03.06, selekcjoner “Socceroos” przedstawił kompletną kadrę na mundial!

Fran Karacic, Josh Brillante, James Troisi, Nikita Rukavytsya nie pojadą na mistrzostwa globu. Na szczęście w ostatecznym zestawieniu znalazł się Daniel Arzani, czyli największa nadzieja młodego pokolenia “Kangurów”.