Korea
Młodzieżowy Futbol

Kiedy starszy kibic piłki nożnej usłyszy nazwę tego kraju, to z pewnością skojarzy feralny mundial sprzed szesnastu lat, gdzie w cieniu ogromnych kontrowersji kadra prowadzona przez Guusa Hiddinka osiągnęła dosyć duży sukces. Jak jest teraz? Warto się przyjrzeć kadrze Korei Południowej w kolejnej odsłonie naszego cyklu.

Król własnego podwórka

Kiedy zerkniemy na osiągnięcia kraju położonego w Azji, to na próżno szukać sukcesów poza swoim domem. Korea Południowa może się poszczycić dwoma zwycięstwami w mistrzostwach Azji (sezon 1955/1956 i 1959/1960). Do tego na ich koncie są cztery puchary za turnieje reprezentacji należących do Azji Wschodniej (sezon 2002/2003, 2007/2008, 2014/2015 oraz 2016/2017).

Generał i jego giermkowie

W dawnych czasach zawodnikami pochodzącymi z Korei i którymi się zachwycaliśmy, to w szczególności Park Ji-Sung, Lee Young-Pyo czy Hwang Sun-Hong. Obecnie w szczególności na uwagę zasługują piłkarze, który występują poza Azją. Tych jest akurat niewielu: Hwang Hee-Chan (Red Bull Salzburg), Kwon Chang-Hoon (Dijon), Koo Ja-Cheol (FC Augsburg) czy Ki Sung-Yueng (Swansea City). Najbardziej jednak wyróżnia się Heung-Min Son z Tottenhamu, który jest jednym z najlepszych zawodników ekipy prowadzonej przez Mauricio Pochettino w tym sezonie.

Obecnie w tym kraju nie ma bardziej rozpoznawalnego zawodnika, od Sona. U argentyńskiego szkoleniowca Heung-Min ma status żołnierza uniwersalnego, który nigdy nie powie złego słowa i zagra tam, gdzie go widzi trener. Nic więc dziwnego, że reprezentacja narodowa jest ustawiana specjalnie pod niego i jego umiejętności.

Niestety przed nim czeka obowiązkowa służba wojskowa. Fani podsuwali ciekawe pomysły na obejście tego obowiązku: zaczynając od zapłacenia specjalnego podatku od możliwości odroczenia służby, skończywszy na specjalnym zezwoleniu, które umożliwiałoby pójście do wojska po zakończeniu kariery piłkarskiej.

Z kolei o zawodniku “Łabędzi” – Ki Sung-Yuengu – w samych superlatywach mówił jego klubowy kolega, Łukasz Fabiański. Golkiper na łamach Łączy nas piłka powiedział, w jaki sposób nasi byli rywale w meczu towarzyskim będą się przygotowywali do największej imprezy piłkarskiej.

– “Koreańczycy nie mają zaplanowanego zgrupowania regeneracyjnego, takiego jak nasze w Juracie. Chcą się zebrać praktycznie od razu po sezonie, tydzień wcześniej niż my, i od razu rozpocząć mocne, typowo sportowe przygotowania do turnieju. Ale taka jest ich kultura – praca, praca, praca. Niemal bez przerwy”.

Jest Son, jest gra

Na podstawie ostatnich spotkań towarzyskich można stwierdzić, w jaki sposób Koreańczycy lubią grać i co im sprawia największy problem. Tae-Yong Shin wcześniej zajmował się zespołami młodzieżowymi do lat 20 i 23. Shin w większości spotkań obiera ofensywną taktykę, przez co dużo traci defensywa.

Lee Young-Pyo w rozmowie z “Przeglądem Sportowym” stwierdził, że kadra z Półwyspu Koreańskiego ma duże problemy ze zgraniem linii obronnej. Do tego koreańscy piłkarze miewają braki koncentracji przy stałych fragmentach gry. Gdyby tego było mało, między formacjami często pojawiają się zbyt duże odstępy. Co prawda z meczu na mecz progres jest coraz bardziej widoczny, natomiast do perfekcji jeszcze dużo brakuje.

Korea
Skład Korei Południowej na mecz z Polską /Transfermarkt

Młodzi pozbawieni głosu

Korea jest jedną z kilku kadr narodowych, gdzie zawodnicy do lat 21 odgrywają tak znikomą rolę. W zespole Tae-Yong Shina na mecz towarzyski z reprezentacją Polski zabrano zaledwie jednego (!) gracza, który łapałby się do standardów młodzieżówki.

Tym piłkarzem jest Min-Jae Kim (środkowy obrońca), który od stycznia zeszłego roku broni barw Jeonbuk Hyundai Motors FC. Defensor w ostatnim sezonie zdobył ze swoją drużyną mistrzostwo kraju. A jak wygląda sytuacja z zawodnikami młodzieżowymi właśnie w drużynie mającej swoją siedzibę w Jeonju, piastującej na ten moment tytuł mistrza?

Korea
Transfermarkt

Mundial okaże się syzyfową pracą?

Opisując najważniejszych piłkarzy w obecnej kadrze Korei Południowej (w szczególności Sona), został poruszony temat służby wojskowej. Okazuje się, że dla wielu z takich zawodników mundial nie pozwoli na ominięcie tego obowiązku. W myśl litery prawa znajduje się jednak możliwość: trzeba zdobyć medal olimpijski lub złoto w mistrzostwach azjatyckich. W tym roku Heung-Min otrzyma okazję w azjatyckim czempionacie.

W tytule użyłem sformułowania “azjatycka nadzieja”. Co prawda wielu wierzy w ekipę Japonii i nie daje Korei szans, natomiast podopieczni Shina w mojej opinii są w stanie wyjść z grupy i napsuć krwi potencjalnemu rywalowi w 1/8 finału. Przypomnijmy, że Korea zmierzy się z Niemcami, Meksykiem i Szwecją. Faworytem są nasi zachodni sąsiedzi, natomiast w walce o drugie miejsce nie ma jednoznacznego faworyta.