Premier League
Młodzieżowy Futbol/ Michał Kwieciński

Jak co tydzień trzeba kilka spraw omówić. Siądź wygodnie w fotelu, zaparz kawę i… no tak, miało być w skrócie. Zapraszam na #3GROSZE. O wszystkim i niczym jak zwykle z subiektywną opinią

1. Jak tu się nie zachwycać młodzieżową Premier League, jeśli mamy takie pojedynki…

Jeszcze niedawno pisałem o nadchodzącym meczu, gdzie Everton u siebie podejmował Arsenal. Zwykle, gdy z zapartym tchem czekasz na dane wydarzenie, to los gra nam na nosie i mamy przysłowiowe “dno i wodorosty”. Tym razem się nie zawiodłem i myślę, że Ci, którzy oglądali to widowisko mają podobne odczucia.

Pierwsza połowa bez większych ekscesów zakończona bezbramkowo. Sporo się działo, ale więcej w środku pola niż na jego obrzeżach. Dla miłośników rozegrań taktycznych na pewno było na czym zawiesić oko, ale brakowało tej piłkarskiej ekspresji. Jak na życzenie, druga odsłona zapewniła więcej rozgrywki fanom szybkich rozwiązań. 46 minuta i na murawie melduje się Anton Donkor. 19-letni Niemiec przywitał się z kolegami w najlepszy możliwy sposób – zdobywając bramkę, która dała w meczu wyrównanie (wcześniej strzelił Arsenal). Potrzebował zaledwie 3 minuty, dłużej szukam kluczy przed wyjściem z mieszkania. “The Toffees” na prowadzenie czekali do 73 minuty tylko po to, by kilka minut później stracić bramkę. 2:2 nie spodobało się Evansowi (strzelec drugiej bramki), dlatego postanowił użądlić “Kanonierów” raz jeszcze. Po 84 minucie emocje opadły, ale chyba arbiter miał inne plany, ponieważ postanowił doliczyć, no tak standardowo 10 minut. Everton ów decyzję wykorzystał, pakując jeszcze jednego gola rywalowi.

Zwycięzcy wyprzedzają w ligowej tabeli przegranych tej potyczki i coraz pewniej gonią Liverpool.

2. Juventus w strefie spadkowej? Jak to możliwe?

Na wstępie podpowiem, że mowa oczywiście o młodszych rocznikach, a dokładniej U-19. Choć przyznam się bez bicia, że nie śledzę na bieżąco poczynań włoskiej Primavery 1, to do sytuacji “Juve” musiałem się odnieść. Jeżeli spojrzymy na czołówkę Serie A, ujrzymy Napoli, Juventus i Lazio w czołówce. Jeśli zmienimy poziom wiekowy, to ów czołówka tworzy się od dna tabeli, zaskoczeni? Napoli 11, Juventus – uwaga, 13 (spadek) no i wspomniany klub z Rzymu, 14. Ujemny bilans bramkowy i beznadziejny start sezonu to chyba najkrótszy i najbardziej trafny komentarz do gry zespołu z Turynu. W ostatniej kolejce przegrali z mocną Romą, a już w weekend zagrają ze słabym Chievo, a nie zaraz… tutaj zespół “Ceo” jest 4! Po prostu “Dzień świra”.

3. Zbyt wiele tej CLJ’tki, ale no co poradzić

Ostatnio dosyć konkretnie zrelacjonowałem Wam ostatnie spotkania w CLJ U-17 grupy A i B. Kolejne, czyli C i D pojawią się już jutro. Jak co tydzień zrobiliśmy również rachunek sumienia w kwestii głównej Centralnej Ligi Juniorów. O czym tu jeszcze można mówić? Może nie mówić, a wyłącznie się zachwycać i raczej kim, a nie czym. Zgadliście, chodzi o Bartka Tkaczuka, który w meczu Motoru z Resovią strzelił hattricka. Ekipa z Lublina rozgromiła rywali aż 4:0, a bohater spotkania na niejednym bezstronnym obserwatorze zrobił wrażenie. Mnie kupił, przynajmniej do następnej kolejki.

Autor: Michał Kwieciński