escoli tłok cudów twarzą, gnębiąca, regularna Oddech, trzy, gromi, rozczarowuje,
Młodzieżowy Futbol

Weekend z CLJ minął pod znakiem gromiących zeszłorocznych półfinalistów. Lech w końcu zabłysnął swoją prawdziwą twarzą, bijąc Ruch. Legia zaś w ligowym hicie, który każe nie patrzeć w tabelę, pokonała wysoko Jagiellonie Białystok.

W ubiegłym tygodniu świeciło słońce, niebo było niebieskie, w nocy, jak przystało na październik, było zimno, a z innych pewnych wydarzeń swoje spotkanie wygrało Zagłębie Lubin [Pisane przed meczem z Jagiellonią, o którym więcej TUTAJ – przyp. red.]. Dla Miedziowych było to piąte zwycięstwo z rzędu. Tym razem złupiona z punktów została Elana, której podopieczni Marcina Cilińskiego wbili spokojną dwójeczkę. Piąty rzut karny w tym sezonie wykorzystał Błażej Czuban, który jest najskuteczniejszym strzelcem Lubinian z 9 golami na koncie. Na trzeci zespół w tabeli jak wyrzutnia podziałała wrześniowa porażka 5:1 z Ruchem Chorzów i od 19 września nie stracili ani jednego gola zdobywszy przy tym trzynaście bramek w kolejnych pięciu pojedynkach.

Znów natomiast swą zaskoczyła nieregularnością Pogoń Szczecin. Tylko remis w derbach północy z Arką Gdynia to wynik zdecydowanie poniżej oczekiwań, szczególnie pod nieobecność Młyńskiego w ekipie “Śledzi”. Skrzydłowy Gdynian nie próżnował jednak w czasie, gdy jego koledzy grali w CLJ i zaliczył udany występ w Ekstraklasie. Remisem zakończył się także pojedynek Wisły z GKS-em Bełchatów. Nie zobaczyliśmy w Krakowie żadnego gola, więc można powiedzieć, że Wiślacy po burzliwym okresie wrócili do swego kunktatorskiego stylu gry. Można też rzec, że po prostu byli nieskuteczni, co będzie bliższe prawdy.

CZYTAJ WYWIAD Z PIŁKARZEM Z CLJ, KTÓRY W WEEKEND ZDOBYŁ DEBIUTANCKĄ BRAMKĘ W EKSTRAKLASIE

Lekcję futbolu od lidera dostali piłkarze Śląska. Hat-trickiem popisał się Wiktor Długosz, który przy obecnej polityce trenera Lettieriego musi już zacząć myśleć o wypożyczeniu bądź nowym klubie. Ofensywny pomocnik Korony błyszczał już nieraz w poprzednim sezonie, lecz nijak to miało się do jego obecnej formy. W obecnej kampanii zdobył już 9 goli i pięć asyst mając niebagatelny wpływ na pozycję i grę całego zespołu. Na 4 do 1 podwyższył również będący ostatnio w świetnej dyspozycji Szelągowski. To niestety dla Śląska kolejny mecz, który coraz bardziej przekonuje, że dla podopiecznych Pietraszewskiego robi się miejsce obok drużyn przeciętnych.

Dla Lecha ostatni weekend był niezmiernie udany. Przed spotkaniem z Herthą rozgromili 7:0 czerwoną latarnie ligi Ruch Chorzów. Po pierwszych dziesięciu minutach Poznaniacy wygrywali już 2:0 i wiadomo było, że gościom będzie niezmiernie trudno odrobić straty. “Kolejorz” dzielił i rządził, a największy udział w okazałej wygranej miał Jakub Kamiński. Napastnik z rocznika 2002 trzy razy pokonał bramkarza rywali. Trafił także Michał Zimmer. Prawy obrońca, który w tym sezonie występuje głównie w rezerwach zespołu biało-niebieskich. W drugim obozie o tych samych kolorach miny po spotkaniu nie tęgie, bo kiedy jeszcze kilka kolejek temu można było mówić o przegranych w dobrym i walecznym stylu, to niestety ta do takich nie należała. Teraz trzeba gonić i za nic nie patrzeć za plecy, bo tam na Ruch czeka głęboka przepaść, do której nikt nie chce spaść.

ZOBACZ PODSUMOWANIE SPOTKANIA LECH – HERTHA BERLIN W UEFA YOUTH LEAGUE!

Podopieczni dwóch trenerów Gołębiewskiego i Brzozowskiego po raz kolejny pokazali moc w ofensywie. Dynamiczne i ładne akcje w stylu Kloppa czy Guardioli to wzór, do jakiego dążą zawodnicy beniaminka CLJ. Beniaminka, no właśnie, dawno nikt nie użył tego określenia przy zespole Escoli, ponieważ drużyna biegająca w czerwonych trykotach jakością gry nie odstaje od reszty ligi, a nawet przerasta zdecydowanie kilka ekip w tym sezonie. Tym razem przekonał się o tym Górnik Zabrze. Jeśli ktoś myślał, że po meczu ze Śląskiem Górnicy wejdą na wyższe obroty, Escola szybko te plany zweryfikowała.

Skrót spotkania Escoli z Górnikiem (3:1)

Escola – Górnik 3:1

CLJ U-18Escola Varsovia- Górnik Zabrze 3:1

Opublikowany przez Tataraku Poniedziałek, 22 października 2018

Z wysokiego C zaczęła, jak i zakończyła swoje spotkanie Legia. Zespół Saganowskiego pracował podczas przerwy reprezentacyjnej szczególnie nad grą w ofensywie, co mocno poskutkowało w meczu z Jagiellonią. Goście próbowali, grali z wysokim zaangażowaniem, ale to Legia po pierwszych dziesięciu minutach zaczęła dyktować warunki, a skończyła dopiero w 68 minucie. 5:2 to okazały wynik, ale jeszcze okazalsza była bramka 15-letniego Radosława Cielemięckiego, który w tym spotkaniu łącznie zdobył dublet. Legia grała, jak na czwartą ekipę przystało, a Jaga prezentowała się słabo, jak ekipa. która przez cały sezon gra grubo poniżej oczekiwań.

PozycjaKlubMZRPGDPkt
13023524574
230191102258
33016682454
4301488850
530146101248
63014412346
73013810344
83013413143
930118111041
103013215641