motoru tłok cudów twarzą, gnębiąca, regularna Oddech, trzy, gromi, rozczarowuje,
Młodzieżowy Futbol

Ostatnia kolejka rundy jesiennej za nami. Niemal wszystkie zespoły zakończyły granie, a więc tradycji stało się zadość. Koniec listopada oznacza koniec emocji na krajowym szczeblu juniorskim. Przynajmniej sporą ich dawkę otrzymaliśmy w 17. kolejce, co może starczy na zapas i przetrwanie długiej przerwy zimowej.

Co tydzień to samo. Zaskakujące wyniki, piękne gole, przetasowania w tabeli i ciągła niepewność dolnej części zestawienia. Nudno z pewnością nie było, ale i nie będzie, bo koniec pracy piłkarzy nie oznacza końca pracy dla nas, dziennikarzy. Przed nami czas podsumowań, w których postaramy się szeroko nakreślić problemy i dobre strony zespołów z CLJ. Zanim jednak o tym, czeka nas jeszcze tradycyjne podsumowanie spotkań, które odbyły się w miniony weekend. Co więc wiemy po 17. kolejce? Pogoń nie zażegnała ani ostatniego kryzysu, ani dobrej formy Motoru. Cracovia ma patent na ofensywnie grającą Escole, a Górnik nie zamierza spadać bez walki. Jednak to tylko część ze spraw istotnych.

Skoro zaczęliśmy od Pogoni, to warto od razu przedstawić sytuację “Portowców”, która na pewno na ciekawą ostatnimi czasy nie wygląda. Zespół ze Szczecina nie wygrał ligowego spotkania od 14 października, kiedy to pokonał 2:1 Ruch na wyjeździe. W tym czasie Pogoń w sześciu spotkaniach uzbierała tylko 4 “oczka” i spadła piąte miejsce w tabeli. W sobotę podopieczni trenera Łęczyńskiego podjęli na własnym boisku Motor i już po 14 minutach meczu przegrywali 0:2. W drugiej połowie gola kontaktowego zdołał zdobyć Rościszewski, ale niestety dla gospodarzy był to również gol ostatni.

15-latek w Pogoni U-18? To prawie norma

O wyniku zadecydowały błędy indywidualne graczy Pogoni, ale duże wyrazy szacunku należą się także Rakowi i Kumochowi, którzy obie sytuacje wykończyli z zimną krwią. Co ciekawe, między słupkami trener Łęczyński postawił na 15-letniego Nikodema Sujeckiego. Szkoleniowiec Szczecinian nie miał zastrzeżeń do samej gry, mówił za to o braku szczęścia, a właściwie otwarcie miał nadzieje, że limit pecha wśród jego podopiecznych został już wykorzystany. Oto co Piotr Łęczyński powiedział o nowym zawodniku w bramce:

“Chcemy, aby doświadczenie zdobywała jak największa liczba młodych zawodników. Mamy przekonanie, że będzie ono procentować w ich rozwoju. W żadnym innym klubie jesienią nie zagrało aż tylko chłopaków z roczników 2002 i 2003. Decydujemy się na takie ruchy z myślą o naszych wychowankach – nie ze względu na statystkę. Zawodnicy, którzy zadebiutowali w naszym zespole, wywalczyli sobie miejsce ciężką pracą. Wszystko robimy z głową, szczerze i obiektywnie wobec innych graczy”. 

Aby przeczytać wypowiedź szkoleniowca Motoru Lublin Tomasza Jasika po spotkaniu z Pogonią, zajrzyj tutaj.

“Pasy” nie do przejścia dla Escoli

Cracovia po świetnym meczu w Warszawie pokonała 3:2 Escole. To już drugi taki sam wynik tych ekip w tym sezonie. Jak widać, Kordian Wójs i jego podopieczni wiedzą, jak w starciu z beniaminkiem się ustawiać i dobrze kontrować przeciwnika. Tym bardziej, co tyczy się obu stron, wiedzą, jak strzelać bramki, by mecz uatrakcyjnić. Wpierw dwójkowa akcja Rakoczego z Matheusem i znakomita klepka w polu karnym, zakończona golem Polaka. Następnie fenomenalna przewrotka Laskowskiego, po której tor lotu piłki zaskoczył chyba wszystkich, prawdopodobnie nawet samego strzelca. Pomimo starań pod koniec spotkania Cracovia okazała się zbyt dużą przeszkodą w tym meczu dla podopiecznych trenerów Brzozowskiego i Gołębiewskiego. Tym samym tuż przed przerwą zimową goście w tabeli wyprzedzili warszawiaków.

WIĘCEJ O SPOTKANIU ESCOLI Z CRACOVIĄ PRZECZYTASZ TUTAJ

Legia spokojnie rozprawiła się na wyjeździe z będącym od samego początku sezonu w strefie spadkowej GKS-em Bełchatów. Gospodarze pierwszą połowę zdołali rozegrać na “zero” z tyłu, lecz w drugich 45 minutach musieli uznać wyższość “Wojskowych”. Trzy bramki, na co złożyło się trafienie samobójcze oraz dwa gole Łukaszów Zjawińskiego oraz Łakomego. Dzięki temu Legia zakończyła jesienne granie na trzeciej lokacie. O jej pozycji w tabeli na ten moment decyduje bezpośredni przegrany mecz z Zagłębiem Lubin. Więcej o spotkaniu Legii znajdziesz w tym artykule.

Na Dolnym Śląsku w środku tygodnia natomiast rozegrano derby tegoż regionu. Ostatecznie zwyciężyli Wrocławianie po pięknym golu z rzutu wolnego w ostatnich sekundach konfrontacji. Mecz mający dwa oblicza spowodował mocne niezadowolenie w szeregach Zagłębia, które rundę zakończyło dwoma porażkami z rzędu. W zgoła odmiennych nastrojach okres jesiennego grania kończą podopieczni trenera Pietraszewskiego. Śląsk z przytupem zszedł w tym roku ze sceny, ponieważ pokonał wszystkich pięciu ostatnich rywali i awansował na czwartą lokatę, dogoniwszy peleton goniących lidera. Podsumowanie czwartkowych derbów – link.

Szpital w Białymstoku

Męczący i wymagający początek sezonu w Jagiellonii zbiera szerokie żniwa. Czterech pierwszych środkowych pomocników (Nawrocki, Bayer, Struski, Frelek) było kontuzjowanych przed starciem Wisły Kraków z Jagą. Tak więc trudno było przełożyć dobrą formę z kilku poprzednich spotkań na sobotni mecz. Gospodarze już na dziesięć minut przed końcem pierwszej części gry wygrywali 3:0. Jaga walczyła do końca i naprawdę niewiele brakowało, ale trafienia Kasi, Gruszkowskiego i Zawady okazały się zbyt dużą zaliczką dla Białostoczan.

Patrząc jednak przez pryzmat fatalnego początku sezonu, piłkarze ubiegłorocznego wicemistrza Polski U-17 mają sporo powodów do zadowolenia. Poprawie w ostatnich tygodniach uległa skuteczność graczy Jagi i co za tym idzie, również wyniki były lepsze. O Wiślakach natomiast można powiedzieć, że przebudzili się z październikowo-listopadowego marazmu. Dwa ostatnie spotkania przyniosły im sześć punktów, dzięki czemu skutecznie odskoczyli od dolnej połówki tabeli, której oddech zaczynali już czuć na plecach. Bliższe spojrzenie na spotkanie Wisły z Jagą znajdziecie w tym artykule.

Lech mocno do serca wziął sobie przysłowie “Raz nad wozem, raz pod wozem” i właściwie tak najlepiej opisać tę rundę Poznaniaków. Tym razem po zeszłotygodniowej porażce z Jagą przyszedł czas na pewne zwycięstwo z Elaną. Mecz we Wronkach rozstrzygnął się już w pierwszej połowie, po której gospodarze do szatni schodzili z trzema golami przewagi. Czwartego gola w 90 minucie dołożył Tupaj i Lechici mogli cieszyć się dziewiątą wygraną w tym sezonie. Tym samym bilans końcowy “Kolejorza” to zaskakujące 9-0-8. Czy na wiosnę znajdą stabilizację i powrócą do formy z poprzednich rozgrywek? Nad tym pytaniem myśleć będzie z pewnością w przerwie zimowej trener Bartosz Bochiński.

Stagnacja w Ruchu i drążenie Górników

Na górnym Śląsku w ekipie Górnika nastąpiło lekkie przebudzenie mocy. Zabrzanie zaczęli wygrywać i zbierać punkty i to nie tylko na potencjalnie słabszych rywalach. Bardzo ważny w kontekście walki o utrzymanie może się okazać ostatni rezultat w spotkaniu z Arką Gdynia. Górnicy pokonali Gdynian 2:1 po dwóch golach zdobytych w odstępie 180 sekund. “Wyszli” ze strefy spadkowej, ale nad goniącym Motorem mają tylko jedno “oczko” przewagi. Nie można także zapominać, że zawodników Marka Piotrowicza czeka jeszcze zaległa konfrontacja z Koroną, którą rozegrają w najbliższą sobotę o godzinie 12.

O Ruchu można mówić wiele. Raz leży zaangażowanie, raz jest na bardzo dobrym poziomie, często gra wygląda o wiele lepiej, niż wskazują na to wyniki. Drużyna z Chorzowa ma problemy raczej w sferze mentalnej i na razie nie zapowiada na to, aby szybko sobie z nimi poradzili. Choć przegranej z liderem nie można porównać do innych teoretycznie łatwiejszych spotkań, mamy do czynienia z niesamowicie nieregularną ekipą. Nawet od trenera niekiedy bije przekonanie, że nie wie, co się z jego własną drużyną stało. Jak na razie, Ruch zasiedział się w strefie spadkowej i do bezpiecznego miejsca odrabiać musi już 7-punktową stratę.

WIĘCEJ O SPOTKANIU RUCH – KORONA PRZECZYTASZ TUTAJ

Niestety, to już ostatni #PrzeglądCLJ w tym roku, co nie znaczy jednak, że o CLJ materiałów już nie będzie. Tak jak zostało wspomniane na początku, podsumowywać jest co i tak też powoli trzeba będzie zapełniać pustkę w sercu w zimowej przerwie od Centralnej Ligi Juniorów. Za nami runda zdecydowanie najciekawsza od początku powstania rozgrywek, a to za sprawą reformy o zmniejszeniu ligi, czy tej o zniżeniu wieku juniora starszego. Jak więc skończy się pierwszy sezon 16-zespołowej CLJ? Tego dowiemy się już na wiosnę, począwszy od pierwszych marcowych spotkań.

CAŁY TERMINARZ CENTRALNEJ LIGI JUNIORÓW – KLIKNIJ TUTAJ
PozycjaKlubPWDLFAGDPts
116122235152038
217102533171632
317102533211232
417101646361031
51785436231329
61790838251327

*W tabeli jest błąd. To Zagłębie zajmuje drugą lokatę, dzięki lepszemu bilansowi meczów bezpośrednich z Legią*

Ostatnia kolejka

DataMeczCzas/WynikiKolejka

ZOSTAW ODPOWIEDŹ