escoli tłok cudów twarzą, gnębiąca, regularna Oddech, trzy, gromi, rozczarowuje,
Młodzieżowy Futbol

Ostatni weekend minął wszystkim fanom futbolu pod znakiem przerwy na reprezentacje. Jednak juniorzy nie gęsi i swoje rozgrywki również mają. W CLJ mogliśmy na wizji zobaczyć przełamanie Górnika, ale poza okiem kamer również emocji nie brakowało.

Ligową sobotę rozpoczęliśmy właśnie starciem Górnika ze Śląskiem Wrocław. Przed meczem faworytem raczej byli Wrocławianie, którzy to mieli zarówno dużo więcej punktów od Górników, ale również górą byli w statystyce dotychczasowych zwycięstw (5 do 1). Zabrzanie mieli za sobą serie dwóch porażek z rzędu, które ewidentnie mocno rozbudziły apetyty gospodarzy. Samo spotkanie określić można było jako mecz walki z emocjonującą pierwszą połową, gdyż drugie 45 minut nie obfitowało zbytnio w fajerwerki. Dla dobrze kontrującego Górnika obie bramki padły po błędach rywala, ale kluczowy okazał się spryt Kubicy i Kaweckiego. Ten pierwszy zdobył bramkę przewrotką, o której sam mówił, że siedziała w jego głowie już, gdy piłka zaczynała dopiero lecieć w jego stronę.

Tak więc Górnik ze średnią “punkt na mecz” po 11 kolejkach zdołał wykaraskać się ze strefy spadkowej, spychając tam niekwestionowanego wcześniej faworyta rozgrywek Jagiellonie Białystok, która ma jednak w zanadrzu zaległy mecz z Zagłębiem Lubin. Śląsk kolejny raz pokazał, że mimo dobrych wyników ekipy U-17 w poprzednich rozgrywkach, co za tym idzie, dużego potencjału, nie potrafi ustabilizować własnej formy, która przypomina matematyczną sinusoidę.

W Śląsku ponownie strzelał Samiec-Talar, a w Cracovii znów na listę strzelców wpisał się Remigiusz Biernat. Niestety dla “Pasów” jego gol nie zdołał dać drużynie zwycięstwa, a zaledwie bramkowy remis. 1:1 było zarówno w sobotę z Elaną, jak i w pierwszym meczu 12. kolejki pomiędzy Cracovią a Motorem Lublin. Dla podopiecznych Tomasza Jasika byłby to piąty remis z rzędu, gdyby nie przegrana w 11. kolejce. Katem Motoru okazała się Arka Gdynia, która rozbiła przeciwników 3:0 po golach Bohma, Wiśniewskiego i Zbranka.

Pogoń za liderem

Pogoń po przegranej z Koroną odreagowała bardzo dobrze i wygrała obydwa ostatnie spotkania. W minionej kolejce mierzyła się ze słabym na papierze Ruchem, a więc wszyscy jak najbardziej spodziewali się zwycięstwa “Portowców”. Tak się w istocie stało, ale Chorzowianie nie okazali się wcale łatwym kąskiem dla gości. Po pierwszej części gry to faworyci schodzili z wynikiem 2:0, ale w drugiej części gry zespół Ireneusza Psykały pokazał pazur i chęć do odrabiania strat. Na nieszczęście gospodarzy, skończyło się na golu kontaktowym, po którym to Pogoń odzyskała panowanie nad spotkaniem.

– To nie był łatwy mecz. Zawodnicy Ruchu udowodnili, że pozycja w tabeli nie odzwierciedla ich aktualnej dyspozycji. Zdobycie kompletu punktów kosztowało nas bardzo dużo zdrowia. Radość ze zwycięstwa jest więc wyjątkowa – podsumował trener Pogoni, Piotr Łęczyński.

Lech chcąc jakkolwiek nadgonić czołówkę, musi wygrywać takie spotkania, jak te z Bełchatowem. 4:2 to niski wymiar kary dla gospodarzy, a to za sprawą dominacji Lecha we wszystkich aspektach gry. W 70 minucie na boisku pojawił się debiutant wśród juniorów starszych. Filip Wilak z rocznika 2003 dostał szansę, której widocznie nie zmarnował. Skrzydłowy bowiem w tym tygodniu podpisał pierwszy profesjonalny kontrakt z Kolejorzem, który będzie obowiązywał przez następne trzy lata jego pobytu w Poznaniu.

Kres Niepokonanych

W środę upadł ostatni niezdobyty bastion ligi. Liderująca Korona uległa na własnym boisku Wiśle Kraków, notując tym samym pierwszą porażkę w sezonie. Tak więc nie ma już drużyny niepokonanej w tegorocznej CLJ. W zeszłym sezonie taki proceder miał miejsce dopiero w czerwcu, gdy niepokonana wtedy Legia przegrała w starciu półfinałowym z późniejszym mistrzem z Poznania. Korona zagrała mecz słaby, jeśli nie najsłabszy dotychczas w tym sezonie. Więcej o tym, dlaczego lider CLJ przegrał to spotkanie, przeczytasz TUTAJ.

PozycjaKlubMZRPGDPkt
13023524574
230191102258
33016682454
4301488850
530146101248
63014412346
73013810344
83013413143
930118111041
103013215641

PEŁNY TERMINARZ CLJ – KLIKNIJ W LINK, ABY ZOBACZYĆ

przełamanie