#PrzeglądCLJ: Regularna nieregularność i Korona lidera

0
190
escoli tłok cudów twarzą, gnębiąca, regularna Oddech, trzy, gromi, rozczarowuje,
Młodzieżowy Futbol

To nie była kolejka z gatunku tych ogromnie zaskakujących. Oczy większości gapiów skierowane były na spotkanie lidera z wiceliderem. Reszta zespołów podporządkowała się i niczym żołnierz na froncie w życie wprowadziła komendę: Regularna nieregularność.

Coraz więcej zespołów zaczyna wyglądać jak wahadło. Raz wygrają, za tydzień przegrają, by w kolejnym meczu znów zwyciężyć. Dwa najlepsze przypadki wahań formy to Śląsk i Escola. Są to też dwie drużyny, w meczach, z których udziałem pada najwięcej goli. Stąd łatwo można wywnioskować, że gdy obie staną naprzeciw siebie, nudno nie będzie. Na szczęście na weryfikacje tych słów długo nie będziemy musieli czekać, bo takie spotkanie będzie miało miejsce już w najbliższej kolejce we Wrocławiu. Jednak zanim zaczniemy myśleć co przed nami, warto jak co tydzień podsumować to, co już się wydarzyło.

Remis goni remis

Sześć zespołów łącznie podzieliło się punktami w 9. kolejce CLJ. Żaden z nich nie zajmuje w tabeli wyższego miejsca niż dziewiąte. Punktami dzielił się GKS Bełchatów, remisując 1:1 (zapamiętajcie lepiej ten wynik) z Motorem Lublin. Dla gości z Lublina był to trzeci remis z rzędu i kolejny wywalczony w doliczonym czasie gry. Takim samym stosunkiem bramek zakończyło się spotkanie Ruchu z Elaną. 15 i 16 ekipa tabeli zeszły niepokonane z boiska po golach Kowalskiego (4′) i Pedy (78′).

Przegrywamy dzisiejszy mecz, bo ten remis trzeba rozpatrywać w kategorii przegranej. To, że przeciwnik pokazał się w paru fragmentach z dobrej strony, fajnie rozgrywał, przyjmujemy z pokorą, bo Elana nie bała się grać w piłkę. Znamy jednak swój potencjał, wiemy, co chcemy grać i szkoda, że tego nie robimy. Jest tyle nerwowości, przy prostych elementach technicznych, jak złe przyjęcie czy to, że nie osłaniamy piłki. W tych elementach się pogubiliśmy. Poza tym brakowało tempa gry. Ważną akcję rozpoczynamy od wprowadzenia piłki, a nie od podania. Wielokrotnie kreuje się coś takiego, że można podaniem rozpocząć akcję, a my musimy mieć trzy kontakty, żeby podać do partnera. Przeciwnik jest już pod piłką, ustawiony, szczelny i w związku z tym mamy problemy. Gramy po prostu za wolno!podsumował po meczu trener Ruchu Ireneusz Psykała.

Zwycięską ręką nie udało się także wyjść żadnej ze stron ze spotkania Jagiellonii z Arką Gdynia. Piłkarze status quo osiągnęli już przed przerwą, co oddawało sytuacje, którą można było zaobserwować na boisku. W drugiej części gry z animuszem próbowali Białostoczanie, ale ewidentnie zabrakło im ogłady, przez co batalia o prymat w północno-wschodniej Polsce zakończyła się znanym nam już wynikiem 1:1.

Ciche Zagłębie i “niespodzianka” we Wrocławiu

Zajrzyjmy na chwilę do Lubina. Zespół trenera Marcina Cilińskiego ma na koncie taką samą liczbę punktów co Legia i Pogoń Szczecin. “Miedziowi” oprócz wpadki z Ruchem na wyjeździe (5:1) notują dobre wyniki, szczególnie na własnym boisku. Zagłębie w Lubinie nie przegrało, ba, nawet nie dało sobie wyrwać ani punktu. Tak więc możemy zacząć mówić o twierdzy Lubin. W czterech domowych spotkaniach gospodarze strzelili 13 goli, tracąc zaledwie dwa. “Miedziowo” zrobiło się także na szczycie klasyfikacji strzelców, gdzie pole position zajmuje z ośmioma bramkami Błażej Czuban.

W 9. kolejce Zagłębie grało na wyjeździe z Cracovią, ale mimo to pewnie pokonało gospodarzy dwoma golami. Pierwszego gola zdobył oczywiście Czuban (z rzutu karnego), a dosyć skromne strzelanie zakończył Białek w doliczonym czasie gry. “Pasy” przegrały już trzeci mecz z rzędu i w tabeli plasują się na 12 miejscu, mając tyle samo “oczek” co ekipy będące w strefie spadkowej.

Pewna do tej pory Legia w sobotnie popołudnie zaskakująco zdecydowanie uległa Śląskowi 3:0. Znani z gry na wariackich papierach w tym sezonie podopieczni Ryszarda Pietraszewskiego tym razem nie przypominali swoich poprzednich “wcieleń”, ponieważ cechowało ich wyrachowanie i pewność. Nie popełniali również błędów w odróżnieniu od defensywy Legii, totalnie zdominowali gości z Warszawy i w pełni zasłużenie pokonali zeszłorocznego półfinalistę CLJ.

Na placu gry znów szalał Cyprian Poniedziałek, który zdobywszy dublet, dołożył sporą cegiełkę do niesamowicie cennego zwycięstwa swojego zespołu. Snajper Śląska tym samym w jednym spotkaniu podwoił swój tymczasowy dobytek bramkowy. Dla zawodników trenera Pietraszewskiego to zwycięstwo może być przełomowe w kontekście pewnego utrzymania się w lidze. Tzw. mental piłkarzy Śląska z pewnością poszedł w górę po ostatnich zawirowaniach w ligowych pojedynkach.

Efektowna Escola i granie godne mistrza 

Escola ponownie pokazała pazur i w zasadzie zgodnie ze swoim planem pokonała dobrze prezentującą się w poprzednich kilku kolejkach Wisłę Kraków. Na wynik 2:1 w Warszawie złożyły się bramki Litwina Titasa Milasiusa oraz stopera Jana Majsterka. Zawodnicy ze szkółki FC Barcelony cały czas pokazują, że trenerzy Brzozowski i Gołębiewski potrafią dobrze przełożyć hiszpańską filozofię gry na swoich podopiecznych.

Lech po średnim ligowym starcie i czekaniu na zgranie chyba w końcu złapał odpowiedni rytm i na mecz z Herthą Berlin juniorzy starsi Kolejorza mogli jechać z podniesionymi głowami. Choć kaliber Górnika nijak ma się do młodzieżowego mistrza Niemiec, to spokojna wygrana 3:0 musiała lekko poprawić morale przed (co już wiemy, przegranym) spotkaniem z niemieckim zespołem.

Korona lidera i lider Korony

Korona w hicie 9. kolejki po emocjonującym pojedynku przeważyła szale zwycięstwa na swoją korzyść. Końcowy wynik 2:1 dobrze oddaje sytuacje, jaka miała miejsce na boisku. Korona przeważała, założyła wysoki pressing i podyktowała swoje warunki zawodnikom “Portowców”. Pogoń w przekroju całego spotkania została sensacyjnie zdominowana przez “Scyzoryków” i dzięki temu to ekipa Marka Mierzwy wyszła na prowadzenie w tabeli i zajmuje fotel lidera z czteropunktową przewagą nad drugą Pogonią Szczecin. (WIĘCEJ O TYM SPOTKANIU TUTAJ)

TERMINARZ CLJ – LINK

PozycjaKlubMZRPGDPkt
13023524574
230191102258
33016682454
4301488850
530146101248
63014412346
73013810344
83013413143
930118111041
103013215641