koniec, powrót, faworyci, remisu 21. kolejka clj, wiosennej, zapytania, Korony, utrzymanie, sezonu
fot. Tadeusz Kwiatkowski

Centralna Liga Juniorów wkracza w decydującą fazę sezonu. Za nami już pięć kolejek rundy wiosennej, tabela się przetasowała, wiele zespołów pokazało nową twarz.

22. kolejka wyjaśniła kilka kwestii, jeśli chodzi o formę zespołów w rundzie wiosennej. Po miesiącu rozgrywek bez obaw można już powiedzieć, kto po przerwie zimowej skorzystał, a kto lepiej prezentował się na jesień. Gdyby spojrzeć w tabelę liczoną tylko za mecze w obecnej rundzie, zespoły w pierwszej piątce zostają te same. Zmienia się tylko ich kolejność. Trzecia w wiosennej tabeli jest Wisła, za nią pozostają Pogoń i Zagłębie. Lider punktuje konsekwentnie, natomiast na wiosnę z formą całego zespołu wystrzelił Śląsk.

Po długiej pauzie rozgrywek dołują zespoły z Warszawy i Poznania. Legia nie może ustabilizować dyspozycji i ma problemy zarówno z rozegraniem piłki, jak i z grą defensywną. Escola, tak jak jej rywal zza miedzy oraz Lech, zdobyła w tym roku zaledwie cztery punkty. Zespół Marka Gołębiewskiego najbardziej ubolewać może nad skutecznością. Lech wiosnę rozpoczął z trudnym terminarzem i nie zdołał unieść brzemienia mistrza Polski. Poznaniakom brakuje ewidentnie indywidualności, które pociągnęłyby grę ofensywną. Szczególnie te wszystkie braki uwidoczniły się w 22. kolejce. Legia, Lech i Escola, jak jeden mąż, w miniony weekend bowiem poległy.

tabela za 90minut.pl

Warszawa w odwrocie

W spotkaniu transmitowanym przez “ŁNP” Wisła koncertowo rozprawiła się z Legią. Emmanuel Kumah zaliczył fenomenalny ligowy debiut i z boiska schodził z dubletem. Bardzo chwalony był także lewy obrońca “Białej Gwiazdy” Marcin Grabowski, który zaliczył asystę przy drugim trafieniu reprezentanta Ghany U-20. Niedługo po wykluczeniu Bartłomieja Ciepieli, trzeciego gola dla przyjezdnych zdobył Arkadiusz Kasia i wiadomo było, że trzy punkty wrócą razem z podopiecznymi trenera Regulskiego do Krakowa. Wisła po tym spotkaniu pozostaje jedyną drużyną w CLJ, która wygrała wszystkie spotkania rozegrane na wiosnę.

Ostatnia kolejka

DataMeczCzas/WynikiKolejka

“Zagraliśmy bardzo słabe spotkanie. 0:3? To był dziś najniższy wymiar kary. Wisła wygrała w pełni zasłużenie, była zespołem zdecydowanie lepszym. W pierwszej połowie przede wszystkim szwankowała nasza gra do przodu. Mamy w tym aspekcie duże problemy w kolejnym już meczu, więc musimy się teraz zastanowić, jak je sensownie rozwiązać. […] Na pewno nie jest tak, że nagle zapomnieliśmy, jak się gra w piłkę. Straciliśmy pewność siebie, widać to na boisku i potrzebujemy teraz wygrać przynajmniej dwa mecze z rzędu, by trochę tej pewności na nowo złapać. Dużo ciężkiej pracy przed nami, ale kryzysy w piłce się zdarzają. Musimy razem z tego kryzysu się wydostać i złapać wiatru w żagle dzięki lepszym wynikom” – komentował po meczu dla akademia.legia.com szkoleniowiec gospodarzy, Tomasz Sokołowski.

Niższy wymiar kary zebrał zespół z północnej części stolicy. Escola przegrała w Szczecinie 0:2. Pogoń wygrała to spotkanie, grając naprawdę wyrachowany futbol. Przejmowała inicjatywę wtedy, gdy tego potrzebowała. Zawodnicy trenera Łęczyńskiego wyszli na prowadzenie już w 8 minucie po samobójczym trafieniu Muniaka. Pomocnik gości miał szansę na rehabilitację przed zejściem do szatni, ale jego rzut karny pewnie obronił Jędrzej Grobelny. Długi okres naporu Escoli w drugiej połowie nie przełożył się na wynik. Pod koniec spotkania “jedenastkę” po jej uprzednim wywalczeniu wykorzystał Hubert Turski. Napastnik “Portowców” dzięki temu trafieniu przekroczył granicę 10 goli w trwającym sezonie.

Zgodnie z oczekiwaniami, faworyci ograli beniaminków

Festiwal strzelecki urządzili sobie piłkarze Korony i Jagiellonii. Lider w starciu z czerwoną latarnią ligi pięć razy zmusił bramkarza do wyjmowania piłki z siatki. Po dwa gole zdobyli Artur Piróg i Daniel Szelągowski. Podsumowanie występu i komentarz trenera Marka Mierzwy przeczytasz w tym artykule. Jaga przełamała własny impas i wysoko rozprawiła się z GKS-em Bełchatów. Po szybkim wyjściu na prowadzenie gości, Białostoczanie zdołali się podnieść i wpakowali “Brunatnym” trzy bramki przed przerwą. Czwartą, niedługo przed zakończeniem spotkania, po trafieniu samobójczym zdobył defensor przyjezdnych, Jakub Kozica.

MŁODY JAPOŃCZYK WZMACNIA STOMIL OLSZTYN!

Szalonego widowiska doświadczyliśmy za sprawą wicelidera rozgrywek we Wronkach. W pierwszych 45 minutach rywalizacji Lecha ze Śląskiem padło aż pięć goli. W drugiej części meczu Śląsk, mając zadowalający wynik, nie pozwolił gospodarzom nawet na wyrównanie. Wrocławianie drugi mecz z rzędu wygrali 3:2. Trener Pietraszewski żartobliwie skwitował ostatnią dyspozycję podopiecznych w lidze. “Żartuję, że wygraliśmy jak zawsze, spokojnie 3:2” – mówił po meczu. Sprawozdanie i wypowiedzi pomeczowe obu trenerów znajdziesz TUTAJ.

Gorąca walka w dolnej “ósemce”

W gorącym dolnym rejonie tabeli pokaz siły zaprezentowała Cracovia, prowadzona przez rekonwalescenta Daniela Pika. Były gracz Polonii do spółki z Matheusem rozprawił się ze słabo wyglądająca defensywą Arki.
W dzisiejszym meczu graliśmy tylko przez pierwsze dwa kwadranse. Po straconej bramce Cracovia złapała wiatr w żagle i wypunktowała nas jak wytrawny bokser”podsumowywał starcie szkoleniowiec Gdynian, Jakub Frydrych. Cracovia po zwycięstwie 3:0 ma 30 punktów i sześć “oczek” przewagi nad strefą spadkową, o której widmie powoli może zapominać. Arka natomiast musi cały czas patrzeć do tyłu, gdzie tylko dwa punkty za nią czyha Motor Lublin.

Tymczasem Motor, jedyna drużyna, która pokonała w tej rundzie Śląsk, w tzw. meczu o sześć punktów zremisował z Górnikiem Zabrze. Po bramkach z rzutów karnych zespoły zeszły z boiska z rezultatem 1:1. “Straciliśmy pierwsi bramkę z karnego, później sami nie wykorzystaliśmy jedenastki, więc mogło to nam podciąć skrzydła. Drużyna jednak zareagowała pozytywnie, bo dążyła do wyrównania. Strzeliliśmy gola, mieliśmy też okazję na 2:1. Zabrakło trochę jakości piłkarskiej przy sytuacjach bramkowych, dlatego też mecz skończył się remisem” – mówił dla motorlublin.eu opiekun gospodarzy, Tomasz Jasik. Motor pozostał więc w strefie spadkowej, do 12. Górnika mając wciąż zaledwie jeden punkt straty.

Ruch Chorzów z trudnego terenu w Lubinie zdołał wywieźć punkt. Od pierwszych minut meczu po trafieniu Błażeja Czubana gospodarze byli na prowadzeniu. Dla Ruchu dopiero w doliczonym czasie drugiej połowy trafił Jan Peda. Ruch znów pokazał, że potrafi zagrozić i to w dojrzałości w grze tkwi problem. Choć zaliczka punktowa na boisku 3. zespołu tabeli może cieszyć, przy tak ofensywnej grze podopieczni trenera Psykały liczyli z pewnością na więcej. Remis 1:1 byłby dla gości wynikiem satysfakcjonującym, gdyby nie ich skomplikowana sytuacja w tabeli. Ruch zajmuje 14. lokatę, do bezpiecznego miejsca beniaminkowi brakuje siedem punktów.

Centralna Liga Juniorów U-18 2018/2019

PozycjaKlubMZRPPkt
130235274
2301911058
330166854
430148850
5301461048
6301441246
7301381044
8301341343
9301181141
10301321541
11301221638
1230981335
1330871531
1430851729
15306101428
1630362115