sarmiento
Jo?o Paulo Trindade / SL Benfica

Było dziś już o Gavinie Bazunu, który przeniesie się do Manchesteru City. Zawodnicy z rocznika 2002 najwyraźniej robią furorę – pora na kolejnego 16-latka, który – podobnie jak Bazunu – z Wyspami Brytyjskimi ma wiele wspólnego.

Przeskok z trzeciej ligi angielskiej do portugalskiej ekstraklasy i jednego z czołowych europejskich klubów brzmi co najmniej jak dobry film science-fiction. Jednak ta fikcja stanie się faktem dla Jeremy’ego Sarmiento, którego niedawno pozyskała Benfica. Młodziutki pomocnik jest wychowankiem Charltonu Athletic. I na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że jest jednym z wielu adeptów w szkółce The Addicks. Nic bardziej mylnego!

REPREZENTACJA POLSKI KOBIET U-19 BLISKO EURO? KLIKNIJ PO WIĘCEJ SZCZEGÓŁÓW!

Jeśli zajrzycie do zestawień najbardziej utalentowanych młodych piłkarzy na świecie, to zapewne w większości z nich znajdziecie tego 16-latka. Mimo swoich wysokich umiejętności, Sarmiento nie zdołał zadebiutować w seniorach Charltonu. Swoje atuty pokazywał przede wszystkim w meczach młodzieżowych reprezentacjach Anglii U-16 oraz U-17. Zresztą w szeregach Synów Albionu do lat 17 zdobył 2 bramki w 3 meczach – już ta statystyka mówi sama za siebie. To właśnie dzięki kosmicznej formie w narodowych barwach Sarmiento wpadł w oko skautom Benfiki.

sarmiento
alfredopedulla.com/ City Watch

Na dodatek Anglia to nie jedyny kraj, który może reprezentować 16-latek. Jeremy przyszedł bowiem na świat w Hiszpanii, a jego rodzice pochodzą z Ekwadoru – zatem decyzja nie będzie łatwa. Na razie młodzieżowiec wybrał Anglię, ale kto wie, czy w przyszłości nie zmieni zdania.

Młode pokolenie coraz śmielej wkracza w dorosły futbol. Paradoksalnie to nastolatkowie są coraz bardziej apetycznymi “kąskami” na rynku transferowym, a nie wielkie gwiazdy pokroju Neymara czy Mbappe. I może Sarmiento nie od razu dołączy do pierwszego zespołu Orłów – swoją przygodę z Benficą zacznie zapewne od akademii i drugoligowych rezerw – ale jest chłopakiem, który może wywrócić ten sport do góry nogami. W Lizbonie mają nowego Cristiano Ronaldo?…