Bracik
limanowa.in (na zdjęciu: Kordian Wójs)

Po trzech remisach z rzędu 1:1, z Motorem, Elaną oraz Pogonią, w meczu z Lechem Cracovia w końcu zaznała smaku zwycięstwa. W starciu finalistów ubiegłego sezonu podopieczni Kordiana Wójsa triumfowali 3:1. 

Jak sam otwarcie przyznał trener młodych Pasów, głównym celem zespołu na najbliższe miesiące jest zapewnienie sobie jak najszybszego utrzymania. Nie da się ukryć, że wywalczone w Poznaniu trzy punkty są w tym kontekście niezwykle ważne. “Zwycięstwo sprawia, że mamy w końcu troszkę oddechu” – mówi w rozmowie z MF 43-letni szkoleniowiec. Po wczorajszej wygranej Cracovia ma trzy oczka przewagi nad strefą spadkową.

Wracając do samego spotkania, trzeba powiedzieć, że od samego początku wszystko ułożyło się zgodnie z planem dla przyjezdnych. Już w 4. minucie wynik otworzył Adam Malisz. W 21. minucie strzałem z rzutu karnego prowadzenie podwyższył środkowy obrońca – Krystian Bracik. Jak opowiada trener Wójs, Bracik był kolejnym zawodnikiem do sprawdzenia w kontekście wykonywania “11”. Cracovia ma w tym sezonie spore problemy ze wykorzystaniem tego stałego fragmentu gry, ale tym razem desygnowany zawodnik nie zawiódł. Bracik zdobył również trzecią bramkę dla swojego zespołu, który finalnie posłał Lechitów na deski.

CZAS NA NOWY CYKL! PIERWSZA ODSŁONA “NA ZAPLECZU” JUŻ DOSTĘPNA! NIE PRZEGAP!

“Wiedziałem, jak mniej więcej gra Lech, jakie są walory tego zespołu. Chytrze ustawiłem zespół, co przyniosło oczekiwany efekt” – ocenia Wójs. Co rzuca się w oczy to wyraźne uszczelnienie tylnej części krakowskiego muru. Oczywiście, nie wszystkie dziury zostały jeszcze w należyty sposób zalepione, ale strata czterech bramek w pięciu meczach z pewnością nie jest powodem do wstydu. “Nie da się ukryć, że czas pracuje na naszą korzyść. Ponadto, zmieniliśmy nieco styl gry. Z futbolu totalnego przeszliśmy na bardziej konsekwentny. Na ten moment nie mamy zespołu, który mógłby walczyć z najlepszymi w CLJ. Musimy przystosować swoją grą do obecnej sytuacji” – wyjaśnia opiekun Pasów.

Zwycięstwo w Lechem smakuje jeszcze lepiej ze względu na fakt, iż był to pierwszy meczu obu zespołów od rozgrywanego kilka miesięcy temu finału Centralnej Ligi Juniorów, który padł łupem Kolejorza. Podopieczni trenera Wójsa postarają się pójść za ciosem 11 listopada. W 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości Cracovia przed własną publicznością podejmie rywala zza miedzy – Wisłę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ