man
fot. Akademia Pogoni

Hit 19. kolejki nie rozczarował. Pogoń wysoko wygrała we Wronkach z Lechem Poznań. W spotkaniu brylował Hubert Turski, który po 90 minutach mógł cieszyć się ze zdobytego hattricka.

Spotkanie Lechitów z Pogonią zapowiadane było na hit kolejki. Piłkarze obu zespołów przed czwartkowym pojedynkiem szykowali się ze zwiększoną motywacją, co w wypowiedziach podkreślali obaj trenerzy. Historia spotkań w CLJ Poznaniaków z gośćmi ze Szczecina jest pełna emocjonujących i ważnych rozstrzygnięć. W dodatku obie ekipy do meczu podchodziły w dobrych nastrojach, po zdobyciu kompletu punktów w poprzedni weekend. Decyzja o rozegraniu konfrontacji w czwartek była podyktowana wieloma powołaniami kluczowych piłkarzy obu klubów do kadry narodowej.

LIDER CLJ POKONUJE 5:3 CRACOVIĘ – PRZECZYTAJ KOMENTARZ TRENERA

Jak więc na szlagier przystało, początek z obu stron był energiczny. Gra przez pierwszy kwadrans wyglądała chaotycznie, jednak to gospodarze po krótkim okresie uspokojenia temperamentów ruszyli mocniej do ataku. Lech zrobił więcej, by zdobyć pierwszego gola, co w istocie stało się w 26. minucie. Bramkę po ładnej, solowej akcji Kamińskiego zdobył obrońca gospodarzy, Jakub Niewiadomski.

Odwet Pogoni

Taki obrót spraw podziałał jak olbrzymi bodziec na przyjezdnych. Tylko kilkadziesiąt sekund zajęło Pogoni odrobienie strat. Po rajdzie na skrzydle Krystian Rybicki dośrodkował do Huberta Turskiego, który trafił po raz pierwszy w czwartkowym pojedynku. Po tym golu obraz spotkania nieco się zmienił. Pogoń jeszcze przed przerwą zdołała wyjść na prowadzenie. Znów za sprawą Turskiego, który tym razem przed zdobyciem gola minął dwóch zawodników po dobrym dograniu kolegi z autu.

“Dobrze weszliśmy w mecz, kontrowaliśmy grę do momentu strzelenia gola. Uważam, że w pierwszej fazie meczu mieliśmy przewagę nad Pogonią w każdym sektorze boiska. Zdobyliśmy piękną bramkę, a po chwili tracimy gola na 1:1. Od tamtego momentu był to zupełnie inny mecz” – komentował po spotkaniu trener Lecha Poznań, Bartosz Bochiński.

Do szatni Pogoń mogła schodzić z czterema golami na koncie, ale dwa razy “Portowców” zatrzymał… słupek. Po 15 minutach pauzy jeszcze kilka przebłysków miał Lech. Poznaniacy próbowali nacierać, ale cała drużyna Pogoni była w czwartek dobrze dysponowana. Po okresie naporu gospodarzy do głosu doszedł drugi z asów z rocznika 2003. Kacper Kozłowski pozazdrościł rówieśnikowi i chyba zamknął to spotkanie, trafiając na 3:1.

“One man show”

“Turski okazał się naszym katem. Był dzisiaj świetnie dysponowany. Pogoń zagrał dobry mecz, ale my musimy skupić się na sobie. Popełnialiśmy błędy i finalnie odnieśliśmy dotkliwą porażkę. Dla kibica był to dobry mecz do oglądania, naprawdę dużo się działo” – podsumowywał Bochiński.

Dziesięć minut później, leżącego już Lecha dobił Hubert Turski. Po trafieniu w 78. minucie skompletował hattricka i nie pozostawił suchej nitki na drużynie “Kolejorza”. 16-letni snajper w tym sezonie CLJ uzbierał już 9 bramek. Pogoń dobrze rozpoczęła rundę wiosenną i mając za sobą już 19 spotkanie, jest druga w tabeli. Lech do podopiecznych Piotra Łęczyńskiego traci pięć oczek.

Poznaniacy kontynuowali niechlujną serię meczów u siebie. Na 10 spotkań rozgrywanych we Wronkach, gospodarze wygrali tam tylko cztery. Ponadto nie licząc wysokich zwycięstw z beniaminkami, pokonać na własnym stadionie Lech zdołał tylko Wisłę i Motor Lublin. “Musimy zacząć punktować u siebie. To kolejny raz, kiedy oddajemy punkty rywalom na swoim terenie. Jeśli mamy gdzieś szukać punktów to przede wszystkim na własnym boisku” – zauważył szkoleniowiec przegranych Poznaniaków.

PozycjaKlubMZRPGZGSGDPkt
118142243202344
219121655361937
319105441241835
419112637251735
519112636191735
61910362719833

ZOSTAW ODPOWIEDŹ