Comeback United! Kolejna historia z tych pięknych

0
286
Comeback United
Mirror

U-18: Do przerwy nie było już co zbierać, tak przynajmniej się wydawało. Niesamowity comeback United na The Cliff!

Manchester United do lat 18 z pewnością wczorajszy dzień zapamięta na długo. Na jeszcze dłużej piłkarze Arsenalu, którzy przepuścili ogromną szansę na zwycięstwo. Do przerwy prowadzili z “Czerwonymi Diabłami” aż 3:0, więc słowo “pogrom” odbijało się echem w szatni zespołu Kierana McKenny’ego.

Pierwsza część tego spektaklu całkowicie pod dyktando “Kanonierów”. Byli wręcz nietykalni w zestawieniu z bezradnym rywalem. Warto przypomnieć, że mecz toczył się na zasadach nowego turnieju U-18, więc nikomu nie można było odmówić apetytu. W końcu stawką pojedynku nie było tylko zwycięstwo w otwarciu rozgrywek, ale również splendor dla każdego z tych młodych zawodników.

Zaczęło się gwałtownie, a skończyło jeszcze lepiej!

Buyako Saki i Emile Smith-Rowe już po 12 minutach znaleźli się na czarnej liście bramkarza ekipy z Manchesteru. Mimo iż gracze w czerwonych koszulkach grali coraz bardziej ofensywnie, to taka postawa spotkała się jedynie z kolejną bramką dla Arsenalu. 3:0 za sprawą Jamesa Olayinka i pozamiatane.

Manchester United potrzebował przebudzenia i takie właśnie dostał po wejściu na boisko Levitta. Szybka bramka na początku drugiej odsłony Nishana Burkarta dała wiatr w żagle piłkarzom Manchesteru United. D’Mani Bughail Mellor już w 69 minucie jeszcze bardziej przybliżył swój zespół do remisu, ale czas nieubłaganie uciekał.

Co robić, gdy próbujesz wszystkiego, ale nie idzie? Czekać na błąd przeciwnika. Taki właśnie przyszedł w 83 minucie. Niepotrzebny faul w polu karnym i Angel Gomes strzela na 3:3. Na trybunach niedowierzanie, Arsenal psychicznie podłamany, a to jeszcze nie koniec…

Prawdziwych mężczyzn poznaje się po tym, jak kończą, a nie po tym, jak zaczynają…

Tuż przed zakończeniem meczu w polu karnym londyńskiego zespołu znów utworzył się chaos. Largie Ramazanim pada w obrębie szesnastki, a arbiter nie zawahał się użyć po raz kolejny gwizdka. Do futbolówki raz jeszcze podchodzi Gomes i kończy tę farsę.

Wydarzenia z The Cliff na pewno zapadną nam w pamięć na szmat czasu. Comeback United? It is too easy!