cucurella
Marca

Kolejny “diament” katalońskiej ekipy niebawem może opuścić szeregi “Blaugrany”. Cucurella dostanie zielone światło

Marc Cucurella może pochwalić się znakomitym poprzednim sezonem w FC Barcelonie B. Wiosnę zakończył z wynikiem 38 meczów, opuszczając wyłącznie 5 spotkań. Do katalońskiej szkółki dołączył w 2012 roku i przez kolejne lata piął się po szczeblach klubowej drabiny. Ostatecznie do pierwszego zespołu na stałe nie trafił i być może już nie będzie miał na to szansy.

Po tym, jak Barcelonę opuścił Luca Digne (transfer do Evertonu), Ernesto Valverde jako zmiennika dla Jordiego Alby, wybrał Juana Mirandę. 19-latek ma dostać minuty, ale przede wszystkim być w pogotowiu, gdy nadejdzie taka potrzeba. Tym samym szkoleniowiec Barcy dał do zrozumienia, że Marc Cucurella nie jest mu w tej chwili niezbędny. Znając potrzeby młodego defensora, klub miałby umożliwić 20-latkowi zmianę otoczenia, ponieważ ofert na stole nie brakuje.

Piłkarz urodzony w Alella zwany przez niektórych kibiców “Pająkiem” ze względu na swoją fryzurę, może zagrać w Bundeslidze. Rok temu podczas letniego okienka transferowego piłkarzem interesowała się Borussia Monchengladbach, ale hiszpański zespół nie zdecydował się na sprzedaż. Sam zawodnik chcąc kontynuować karierę w “Blaugranie” podpisał nowy kontrakt. Teraz po Marca zgłaszają się również zespoły z Ligue 1 oraz LaLiga, na wybór na pewno narzekać nie może.

“Punkt widzenia zależy od miejsca siedzienia”

Po spadku rezerw Mistrza Hiszpanii o poziom niżej, “Cucu” dostał jasny znak – albo teraz, albo nigdy. Lewonożny obrońca szukając gry, może ją znaleźć poza Barceloną. Kontrakt obowiązuje do czerwca 2021 roku, lecz wysokość klauzuli nie powinna odstraszyć zainteresowanych. Na tę chwilę nie wiadomo, jakie kroki podejmie sam piłkarz, ale istnieje możliwość wypożyczenia bądź transferu definitywnego. Być może Barca będzie chciała z powrotem sprowadzić Cucurellę już na Camp Nou. Pytanie, co na to Hiszpan?

****Aktualizacja:
Po 20-latka zgłosił się Real Betis, który chciałby dodatkowo wzmocnić blok defensywny na nowy sezon, choć przede wszystkim – Ligę Europy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ