cypryjskie emocje

Ostatnio wspominaliśmy o powołaniach do kadry Polaków U-17 na mecze pierwszej rundy eliminacji do Mistrzostw Europy. Spójrzmy co dzieje się w innych grupach

“Przerwa reprezentacyjna to czas, gdy reprezentujesz nie tylko siebie, ale swój naród”. Choć dzisiaj wszystkie oczy są skierowane na seniorską kadrę “Biało-Czerwonych”, to nie można zapominać o młodszych rocznikach. Oni przecież też stają przed wielką odpowiedzialnością, ale i jeszcze większą szansą.

Choć podczas turnieju, który tym samym jest pierwszą rundą eliminacyjną, wystąpią aż 52 drużyny, to promocję dalej uzyskają już 32. Polacy do swojego pierwszego spotkania poczekają przynajmniej do 17 października. O godzinie 15:00 w Paphos naprzeciw stanie San Marino i nikt raczej nie spodziewa się innego wyniku niż pewne 3 punkty dla podopiecznych Bartłomieja Zalewskiego.

Skupmy się może na rywalizacji w innych grupach, które już się rozpoczęły! Mowa oczywiście o grupie 4 i 8 (wszystkich jest 13). Mimo iż początkowo w ułożeniu terminarza wszystkich spotkań eliminacyjnych nie trudno się pogubić, to spoglądając z chłodną głową – wszystkich trzeba pogodzić. Zespołów przystępujących do gry o finały Euro jest przecież mnóstwo. Warto również pamiętać, że mecze rozgrywane są w formacie 2x40min.

Przechodząc do meritum – grupa 4

W miniony wtorek swoje 3 spotkanie rozegrały drużyny z grupy 4. Finlandia mierzyła się z Wyspami Owczymi, a Islandia miała za zadanie powstrzymać napierającą Rosję. Przed meczem na górze tabeli zaskakująco (patrząc pod względem seniorów) figurowała Finlandia. W tym roku grają mało pokaźny futbol, ale skuteczny. Tuż pod nimi ze zbliżonym wynikiem znalazła się Islandia. “Strákarnir okkar”, czyli w tłumaczeniu “Nasi Chłopcy”, jak określani są wyspiarze z dalekiej północy, okres przygotowawczy wypełnili w 100%. W pierwszym meczu bezbramkowo zremisowali ze wspomnianą wcześniej Finlandią, a na drugi ogień poszły Wyspy Owcze. Rezultat mógł być tylko jeden – zwycięstwo.

Idąc dalej trafimy na “Złote Orły”. Rosja rozpoczęła dobrze, bo od wygranej 3:1 na Wyspami Owczymi, ale nie czarujmy się – to nie jest mocny rywal. Rzeczywistość zweryfikowała Finlandia, która w ostatecznym rozrachunku okazała się nie do pokonania. Grupę zamykają wspomniane Wyspy Owcze. Bez punktu w 3 spotkaniach i bilans 1-9. Te statystyki nie dają dobrych prognoz na najbliższe mecze.

cypryjskie emocje
Stadion na Wyspach Owczych
Ostatnia kolejka:

Wyspy Owcze 0:4 Finlandia 

Finlandia przystąpiła do spotkania z Wyspami Owczymi, które rzecz jasna pokonała. Jako trzeci i zarazem ostatni, rozprawili się z “drużyną hobbystów”. Pewne zwycięstwo 4:0 i kolejny krok w drodze po ME. Co ciekawe, ekipa z Finlandii w ostatnich 3 spotkaniach nie straciła żadnej bramki, natomiast Wyspy Owcze… może lepiej nie mówmy.

Islandia 2:0 Rosja

Jedyny mecz z jakimkolwiek polotem. Rosja na miejscu 3 chciała przegonić właśnie Islandię i zbliżyć się do majowych mistrzostw. Nic z tego, rywale mieli inne plany. Piłkarze Arnasona znowu pewnie zaczęli i tak samo pewnie skończyli. Już w pierwszej połowie za  sprawą  Gudjohnsena (nie tej legendy z Barcelony) objęli dwubramkowe prowadzenie. Jak się okazało, więcej bramek tego dnia nie zobaczyliśmy. Największy kraj świata w tym starciu wyglądał jak malarz bez płótna – bezradnie.


Remis za remisem, remisem pomiata – grupa 8

Podział punktów w tej grupie powoli staje się normą. Na szczęście jest Mołdawia, która tych punktów dostarcza jak nikt inny. Co prawda dla rywali, ale od czegoś trzeba zacząć. Być może kumulują siły na dalszą część rywalizacji? Oczywiście, jeśli do niej dotrwają. Bośnia i Hercegowina po dwóch kolejkach zajmuje pierwsze miejsce, a tuż za nimi jest Słowacją, która ma identyczną liczbę punktów – 4. Tym razem zwyciężył bilans i to właśnie BiH góruje nad przeciwnikiem. Dosyć abstrakcyjnym oponentem okazała się Macedonia. Zajmują trzecie miejsce po bezbramkowych remisach, a czeka ich jeszcze Mołdawia. Fakt, iż nie stracili jeszcze bramki, ale także jej nie zdobyli może oznaczać spory potencjał, jak i perspektywę rozczarowania swoich kibiców. Bardzo przeciętna gra, nie przekłada się na bramki, lecz urwane punkty z lepszymi rywalami może dodać im wiary w siebie.

cypryjskie emocje
Macedonianonline

Ostatnia kolejka:

Bośnia i Hercegowina 4:0 Mołdawia

Bez niespodzianek, bez polotu i z dawką nudy wiejącej na trybunach. Jeśli ktoś zajrzał na ów spotkanie to tylko w nadziei na grad bramek. Bośnia i Hercegowina rozgromiła przeciwnika, który w zaparte poprawia swoją serię porażek. To już 6 mecz, gdzie Mołdawia nie zdobyła żadnej bramki i tym samym kolejny, gdzie schodzą z murawy pokonani. W ekipie Bośniaków hattricka zaliczył Hasic, który swoja drogą wyrasta na mocny punkt reprezentacji.

Słowacja 0:0 Macedonia

O tym wspomnieliśmy na początku. Kolejny remis i kolejny niesmak przed następną serią spotkań. Zdecydowanie nie tak miało to wyglądać, ale z korzyścią na pewno wychodzą Macedończycy. Ciekawostką jest, iż Słowacy wcześniej od 10 meczów nie dzielili się punktami z przeciwnikiem. Mecz rozpoczął się od czerwonej kartki dla Toshevskiego już w 9 minucie. Taka “pomoc” ze strony oponenta była najwyraźniej daremna, bo nasi południowi sąsiedzi woleli zjednoczyć się z “Czerwonymi Lwami” i również zgarnąć czerwony kartonik. Negatywnym bohaterem tego zdarzenia został Bobcek.