Deichmann
Fot: Deichmann Minimistrzostwa/Facebok

W miniony weekend na stadionie Sandecji w Nowym Sączu odbył się turniej pod nazwą Deichmann Minimistrzostwa w kategorii U-13. Nagrodą główną był wyjazd do Dortmundu na mecz Borussii i spotkanie z zawodnikami tego klubu. W tym roku najlepsi okazali się podopieczni Łukasza Matusika, Fablok Chrzanów.

Zanim przejdziemy do opisu turnieju Deichmann Minimistrzostwa, przypomnijmy historię klubu z Chrzanowa. Fablok w roczniku 2006 to drużyna, która już kilkukrotnie pojawiała się na naszym portalu. Z uwagi na sukcesy, jakie osiągali nie tylko w swoim regionie, ale w Polsce, czy nawet rywalizowali z akademiami europejskimi. Na Number One Cup w Gdańsku podopieczni Łukasza Matusika awansowali do ćwierćfinału tego turnieju, jako jedyna drużyna z Polski. W 1/4 finału ulegli PSG dopiero po rzutach karnych. Wcześniej rywalizowali jak równy z równym z Evertonem czy Juventusem (zobacz relację z Number One Cup).

Piękna przygoda Fabloku

Dzięki dobrej postawie w Polsce zostali zaproszeni na International Carnaval Cup do Hiszpanii, gdzie grały takie zespoły jak: FC Barcelona, Manchester City, Espanyol czy Genk. Tam młodzi chłopcy z Chrzanowa nie odnieśli większego sukcesu, ale przeżyli wielką przygodę. Informowaliśmy również na łamach naszego portalu o problemach małego klubu, który nie ma takich możliwości jak wielkie akademie, a jest w stanie z nimi wygrywać i zdobywać wiele pucharów na wymagających turniejach (Api Cup, Beniaminek Krosno Cup, itd).

Ta przygoda powoli dobiega do końca, gdyż duże akademie również obserwowały poczynania młodych chłopców z Chrzanowa i zainteresowały się trzonem tej ekipy. Dwóch chłopaków będzie trenować w akademii Wisły Karków, jeden w Rekordzie Bielsko-Biała, a jeszcze inny najprawdopodobniej trafi do Legii Warszawa. Teraz tylko trzeba trzymać kciuki za tych młodzików i obserwować ich dalsze poczynania. Kto wie, może kiedyś na arenie międzynarodowej zaistnieje jakiś wychowanek Fabloku Chrzanów.

Minimistrzostwa Świata w Nowym Sączu

W tym roku odbyła się XII edycja turnieju Deichmann Minimistrzostwa. Zamysł jest taki, aby stworzyć klimat Mistrzostw Świata dla dzieci. Każda drużyna, która zgłosi się do rozgrywek, musi wybrać, jaką będzie reprezentacją. Następnie otrzymuje okolicznościowe koszulki przypominające stroje wybranej kadry oraz na meczu wychodzi z flagą swojego wybranego kraju. “Trzeba skleić 10 zawodników, zgłosić się do rozgrywek i wtedy przyjmujesz nazwę reprezentacji, która jest wolna. Jest wiele zgłoszeń, więc kto pierwszy ten lepszy. Dlatego też czasem się jest Ugandą czy Watykanem, bo nie ma innych wolnych ekip” – opowiada nam o turnieju, Łukasz Matusik, trener Fabloku.

Fablok po raz trzeci wystąpił w ogólnopolskim finale turnieju Deichmann, wcześniej w kategorii U-9 zajęli 13 miejsce. Z kolei w U-11 zostali sklasyfikowani na szóstym miejscu. W tym roku wystartowali jako Grecja i niczym jak dorosła kadra w 2004 roku, zdobyła upragnione trofeum. Trzymając się nomenklatury tego turnieju, młodzi chrzanowianie kolejno pokonywali, w grupie: 3:0 Szkocję, 14:0 Polskę i 8:2 Ugandę. W ćwierćfinale Hiszpanię 3:0.


Fablok Chrzanów jako Grecja z Pucharem Świata! Fot: Deichmann Ministrzostwa/Facebook
Wyjazd do Dortmundu

“Najtrudniejszy okazał się pojedynek półfinałowy, w którym po zaciętym spotkaniu zwyciężyliśmy Danię, czyli zespół ze Stalowej Woli. Przed turniejem wiedziałem że drużyna ze Stalowej Woli będzie najgroźniejsza. W meczu półfinałowym się to potwierdziło. To jest mistrz województwa podkarpackiego” – opisuje rywala z 1/2 finału, Łukasz Matusik. Fablok wygrał po dogrywce 5:2, a wszystkie pięć goli zdobył Tomasz Dusik. We finale młodzi Chrzanowianie pokonali Urugwaj (AP Nadzieja Mielec) 3:1.

Trener Fabloku nie ukrywa, że ten turniej nie był wymagający dla jego drużyny: “Ten turniej jest mocno obsadzony w kategoriach U-9 czy U-11, gdzie możemy zobaczyć Pogoń Szczecin czy Wisłę Kraków. W U-13 wygląda to nieco słabiej, gdyż trenerzy nie chcą grać 5+1, gdy na co dzień grają po 9. Z kolei my, ze względu na to, że wielu naszych chłopców odchodzi od nas po sezonie, chcieliśmy wygrać ten wyjazd do Dortmundu. To takie ukoronowanie naszej wspaniałej 6-letniej przygody”.

W październiku młodzi chłopcy z Chrzanowa pojadą do Dortmundu na mecz Borussii. Będą mieli również okazję zobaczyć się i porozmawiać z Łukaszem Piszczkiem. Miłym akcentem kończy się przygoda tej drużyny. Teraz tylko czekać i obserwować rozwój poszczególnych wychowanków tego klubu.