Langley
Shutterstock

Obecna forma Czerwonych Diabłów pozostaje jedną wielką niewiadomą. Rozwiązaniem tego problemu mogłoby być sprowadzenie młodych talentów, aby wnieść do składu nieco świeżości. Takiego zdania był Derek Langley, jednak odpowiedź ze strony zarządu była nadzwyczaj brutalna…

Wraz z odejściem sir Alexa Fergusona z Manchesteru United na Old Trafford zaczęły pojawiać się nowe twarze. Wraz z kolejnymi trenerami pojawiali się nowi członkowie sztabu szkoleniowego – tak było zarówno w przypadku Davida Moyes’a, jak i później, gdy stery objęli Louis van Gaal i w końcu Jose Mourinho. Jednak pewien mężczyzna piastował swoje stanowisko przez bardzo długi czas. Jego profesjonalizm sprawiał, że szkoleniowcy klubu z Manchesteru decydowali się włączać go do swoich sztabów. Tym panem był Derek Langley, szef rekrutacji młodzieży w szeregach Czerwonych Diabłów.

DWA OBLICZA CRACOVII – PODSUMOWANIE RUNDY JESIENNEJ CLJ!

Po 16 latach pracy w “Teatrze Marzeń” władze zdecydowały się zwolnić człowieka, który pełnił ogromną rolę w rozwoju i historii klubu. To głównie dzięki niemu karierę w europejskich potentatach rozpoczęli Gerard Pique czy Danny Welbeck. Langley jest również odpowiedzialny za debiuty Marcusa Rashforda i Jesse’go Lingarda, jednych z ważniejszych postaci w układance Mourinho. Derek Langley jest zatem gościem, który dla Manchesteru United zrobił wiele. Niektórzy stwierdzili jednak, że jego przygoda z tak potężną drużyną musi w końcu się zakończyć…

Langley
Manchester Evening News; od lewej: J. Lingard i M. Rashford

Anglik polecił władzom klubu kupno niezwykle perspektywicznych młodych zawodników – Dayota Upamecano z RB Lipsk oraz Matthijsa de Ligta i Frenkie’go de Jonga z Ajaxu Amsterdam. Co więcej, Langley samodzielnie sporządził dokładne raporty dotyczące tych zawodników, po czym wysyłał je “wyżej”. Praca Dereka została zamieciona w kąt, a klub nawet nie zainteresował się trójką piłkarzy, którzy obecnie w Europie są jednymi z najbardziej rozchwytywanych. “Gwoździem do trumny” Langley’a okazał się maj i rozmowa z Edem Woodwardem, dyrektorem wykonawczym Czerwonych Diabłów.

W rozmowie dla The Sun Langley zdradza szczegóły spotkania z Woodwardem:

Powiedziałem Edowi Woodwardowi wprost.”Jeśli myślisz, że będę tutaj siedział i mówił ci to, co chcesz usłyszeć, to nie jestem taką osobą. Będę mówił dokładnie to, co myślę.” Sądzę, że tak rozmowa przyczyniła się do zwolnienia mnie siedem miesięcy później. Zostałem usunięty, ponieważ nie bałem się wyrażać swojego zdania. To jedna z tych rzeczy w futbolu, które trzeba zaakceptować.