Balthazar Pierret
Balthazar Pierret, fot. OGC Nice

Francuska liga nie jest ostatnio szczęśliwym portem dla zawodników z polskich klubów. Wyjątek  w postaci Kamila Glika, skutecznie stawiającego opór ofensywom francuskiego topu, wydaje się potwierdzać regułę, że Ligue 1 dla biało-czerwonych znowu stała się niedostępna. Odczarować złą passę może… Francuz. Balthazar Pierret, który zasilił niedawno szeregi francuskiej rewelacji ostatnich sezonów, szkolił się w warszawskiej Escoli Varsovia.

Grosicki, Rybus, Stępiński czy Lewczuk – to znani zawodnicy, których kariera w Ligue 1 nie była taką, zasługującą na pierwszą stronę w L’Equipe. Śmiem twierdzić, że mogliby zaistnieć mniejszym drukiem, gdzieś w drugiej części magazynu. Mimo dobrych okresów Grosika, kiedy wchodząc na murawę pod koniec spotkania potrafił swoim dryblingiem i szybkością zdetonować autobus stawiany przez rywala, ewidentnie nie potrafił zachować równej, dobrej formy. Przypadek Rybusa to niestety porażka na całej linii, choć wielu sądziło, że konkurujący z nim w Lyonie lewy obrońca – Jeremy Morel grał tylko dzięki… sympatii trenera lyończyków. Stępiński natomiast, mimo dobrego początku poprzedniego sezonu w Nantes, momentalnie znalazł się na równi pochyłej, by w końcu znaleźć się na wypożyczeniu w ChievoVerona. Lewczuk? Ma parę dobrych meczów za sobą, ale w tym sezonie w podstawowej jedenastce Bordeaux wystąpił dopiero… 5 razy. Może czas na przełamanie.

Dobry kierunek

Balthazar Pierret jest francuzem, ale od trzech sezonów trenuje w warszawskiej Escoli Varsovia… a właściwie trenował, bo niedawno przeniósł się nad Lazurowe Wybrzeże. Nie. Nie do aktualnego mistrza Francji – AS Monaco, chociaż tak jak Monaco – wybraniy przez Pierret klub zajął sensacyjnie wysokie miejsce w poprzednim sezonie Ligue 1. Olympique Gymnaste Club de Nice czyli popularny OGC Nice, czy po prostu Nicea – stała się nowym domem dla Balthazara.

Pierret może pochwalić się naprawdę solidnymi statystykami w młodzieżowych rozgrywkach: rozegrał 68 spotkań, podczas których zanotował 38 trafień. Escola Varsovia tak pisała o zawodniku: Balthazar występuje na pozycji rozgrywającego. Ma świetną technikę, bardzo dobrze radzi sobie w grze obronnej a zarazem jest skuteczny w ataku. Sam Pierret na celowniku francuskich klubów już był. Jak informowaliśmy w marcu ubiegłego roku Balthazar dostał zaproszenie na testy do FC Nantes Waldemara Kity. Kanarki jednak nie zdecydowały się na transfer zawodnika. Sporo mówiło się także o zainteresowaniu ze strony Stade Rennais.

Najbardziej zdecydowani okazali się działacze z Nicei. A co z tego wyjdzie? Na to potrzeba czasu. A przykład 20-letniego Allana Saint-Maximina, który jest na tę chwilę najlepiej asystującym graczem Nicei – pokazuje, że w Les Aiglons zdolna młodzież rzeczywiście ma szansę na regularną grę. I takiej życzymy Balthazarowi.