grzywną
dailystar.co.uk

Zdecydowanie to jest z dziwniejszych transferów podczas letniego okienka transferowego. Działacze klubu z Liverpoolu ściągają do siebie 21-letniego Richarlisona z Watfordu za bagatela 50 milionów funtów! Ta kwota robi wrażenie, ponieważ Brazylijczyk nie należy do największych gwiazd Premier League.

Nie zdziwię się, jeśli pierwszy raz usłyszeliście o tym zawodniku, ale bez obaw 21-letni napastnik nie należy do największych gwiazd występujących na Wyspach Brytyjskich. W Anglii zrobiło się głośno o tym transferze przez wzgląd na kwotę. W Anglii młody piłkarz pojawił się przed startem minionego sezonu. Z Fluminense wyciągnął go Watford za 12 mln euro. Początek w Premier League miał bardzo dobry, w 13 pierwszych meczach zdobył 5 bramek oraz zanotował 4 asysty. W takim razie gdzie leży problem? Richarlison ostatnią bramkę w lidze zdobył 19 listopada w spotkaniu z West Hamem United. Od tego czasu zagrał we WSZYSTKICH meczach ligowych, ale przez ponad pół roku nie udało mu się zdobyć nawet jednej bramki. Wszystko wskazywało więc na to, że zostanie na Vicarage Road na jeszcze jeden sezon. Władzie klubu nie miały zamiaru go sprzedawać, ale gdy usłyszeli, jaką kwotę proponuje Everton, zmienili zdanie.

Pojawia się jednak wiele głosów, że sprawa ma drugie dno. Menadżerem Evertonu jest Marcos Silva, były trener Watfordu. W poprzednim sezonie prezesi “Szerszeni” oskarżyli “The Toffees”, że robią nielegalne podchody pod ich trenera i sprawa może wylądować w sądzie. Niektóre media sugerują, że kwota za Richarlisona, jest specjalnie zawyżona, ponieważ zawiera odszkodowanie za odstąpienie od sprawy portugalskiego trenera. Wszystko po to, żeby Everton uniknął kary.