finał fifa u-17
fot. fifa

Młodzieżowe Mistrzostwa Świata FIFA U-17 rozgrywane w Indiach wkroczyły w fazę decydującą. W niedzielę grano ostatnie ćwierćfinały, pojutrze czas na przedostatni krok w turnieju, a więc półfinały!

Finał, półfinały to wszystko przed nami, jednak warto przypomnieć najpierw krok po kroku, jak poszczególne ekipy były eliminowane, kto strzelał, kto wygrywał – jednym słowem podsumować cały turniej. Dziś więcej o fazie grupowej, jutro w drugiej części o tym co elektryzuję jeszcze bardziej, czyli tej pucharowej.

Faza Grupowa

Do Indii pojechały 24 drużyny, które zostały podzielone na sześć grup. Faworytami przed turniejem były, co nie może dziwić, Niemcy, Brazylia, Francja i, tu małe zaskoczenie, Mali.

MŚ U-17 Finał
fot. FIFA
Grupa A

Okazała się grupą najbardziej wyrównaną, gdzie aż trzy zespoły uzbierały tą samą liczbę oczek. Gospodarze nie będą na pewno rozpamiętywać zbyt długo tego turnieju, gdyż po trzech grupowych meczach mieli 0 punktów i tylko jedną zdobytą bramkę. Po dwa spotkania zwyciężyły reprezentacje Ghany, USA i Kolumbii. Afrykanie skończyli na pierwszym miejscu. O drugiej lokacie normalnie zadecydowałyby bilans bramkowy, oba zespoły jednak strzeliły 5, a straciły 3 gole. Co zaskakujące, zrównały się nawet w punktacji fair play. Ostatecznie zadecydował bezpośredni pojedynek, który wygrali Kolumbijczycy 3:1.

Grupa B

W tej grupie było troszkę inaczej. Z kompletem oczek na 1 miejscu zakończył Paragwaj. Podopieczni Morinigo Gustavo z pewnością nudnej piłki nie grali, bo w meczach z ich udziałem piłka odnajdywała drogę do siatki aż 15 razy, co daję średnią pięciu goli na jedno spotkanie. Niespodziewanie Mali zakończyło na drugiej lokacie, zbierając 6 punktów.  Jednym remisem musieli się zadowolić reprezentanci Nowej Zelandii i Turcji.

Grupa C 

Tu niemałe zaskoczenie sprawili młodzieżowcy z bliskiego wchodu. Irańczycy rozgromili Niemców 4:0,wyprzedzając naszych sąsiadów i zajmując tym samym pierwszą lokatę z pełnym dorobkiem punktowym. Zawodnicy z kraju Bundesligi wygrali dwa pozostałe mecze i podobnie jak w grupie B, zagwarantowało im to drugie miejsce przed Gwineą i Kostaryką, które zdołały uzbierać tylko po jednym punkcie.

Grupa D

Dwie mocne ekipy zdominowały resztę. Decydujący był mecz Brazylii z Hiszpanią, rozgrywany jako pierwszy, a więc wszystko było jasne już od początku. Po wyrównanym boju ostatecznie Canarinhos byli górą, ustalając wynik meczu w doliczonym czasie gry I połowy. Pozostałe dwa mecze wygrali pewnie dwukrotnie 2:0. Hiszpanie również nie mieli problemów z kolejnymi przeciwnikami. Niger wywalczył miejsce na “podium” pokonując Koreę Północną skromnie 1:0. Zespół z Azji jako jedyny nie zdobył żadnego punktu oraz nie zdołał trafić żadnej bramki.

Grupa E

Francuzi przyjęli na klatę miano faworytów i pewnie pokonali wszystkich swoich grupowych przeciwników. Strzelili przy tym najwięcej bramek w fazie grupowej – 14. Druga Japonia uzbierała 4 oczka, najważniejsza z perspektywy czasu okazała się wysoka wygrana z Hondurasem 6:1, który skończył tuż za plecami Azjatów z tylko jednym punktem mniej. Po debiutancie – Nowej Kaledonii – można było się spodziewać nie najlepszego wyniku. Honor uratowali bramkowym remisem 1:1 z młodzieżówką Japonii.

Grupa F

Anglicy słyną ze świetnej młodzieży. Także na tym turnieju na razie potwierdzają tę tezę. 9 łatwych punktów okraszonych trzema golami Jadona Sancho, zawodnika Borussii Dortmund. Niespodziewanie słabo wypadli Meksykanie, zbierając dwa remisy i jedną porażkę skończyli na trzecim miejscu. Miejsce Latynosów zajęła kadra Iraku z dorobkiem czterech oczek. Chile grało słabo i zaistniało tylko w jednej statystyce – byli najbardziej agresywni i uzbierali najmniej punktów fair play.

Do fazy pucharowej wyszło 16 zespołów, pierwsze dwa z każdej grupy, oraz cztery najlepsze trzecie miejsca. W jutrzejszym podsumowaniu o fazie pucharowej oraz zapowiedź dwóch półfinałów. Emocje coraz większe, już 28 października o 20:00 wielki Finał!