hudson-odoi
FOX Sports Asia

Callum Hudson-Odoi może niedługo stać się klubowym kolegą Roberta Lewandowskiego. Włodarze klubu z Monachium są zdeterminowani, aby ściągnąć młodego skrzydłowego już tej zimy.

Wraz z przyjściem Maurizio Sarriego z Neapolu, na Stamford Bridge kibice wreszcie zaczęli czerpać przyjemność z gry swoich ulubieńców. Futbol poprzednich szkoleniowców The Blues – Jose Mourinho, Guusa Hiddinka czy innego Włocha, Antonio Conte – był mocno defensywny, a fani drużyny z Londynu często przeżywali prawdziwe katusze podczas meczów ulubionej ekipy. Dziś wygląda to nieco inaczej. Zdobycz punktowa Sarriego niekoniecznie jest kosmiczna, ale jego “Sarriball” może nacieszyć oczy nawet postronnego widza.

DAWID KOWNACKI W BARWACH NOWEJ DRUŻYNY?! ZAJRZYJ TUTAJ PO WIĘCEJ

Jedną z wad 59-letniego szkoleniowca – poza bezgraniczną miłością do papierosów – jest jednak brak rotacji w składzie. Drugoplanowi zawodnicy nie mogą liczyć na częste występy, zatem zaczynają szukać nowych pracodawców. I tak jest w przypadku młodego wychowanka Chelsea – 18-letniego Calluma Hudson-Odoi. Anglik od dziecka wychowywał się w klubie ze Stamford Bridge, gdzie zadebiutował w styczniu tego roku, w spotkaniu Pucharu Anglii przeciwko Newcastle (3:0), jeszcze jako 17-latek. To Antonio Conte włączył młodzieżowego reprezentanta Anglii do drużyny seniorskiej, jednak skrzydła rozwinął pod wodzą Sarriego. Imponuje on przede wszystkim szybkością, błyskotliwością i niezłym dryblingiem. W obecnym sezonie zanotował 2 bramki i 5 asyst, grając głównie w spotkaniach Ligi Europy. Ale dla młodego Anglika to za mało.

Wiele źródeł podaje, że po skrzydłowego zgłosił się Bayern Monachium. Ponoć Bawarczycy złożyli nawet ofertę w wysokości 22 mln euro, choć została ona odrzucona. Klub z Allianz Arena zamierza jednak kontynuować negocjacje, a sam zawodnik pragnie transferu, zatem bardzo możliwe, że jeszcze tej zimy pojawi się w Monachium. Czy tam otrzyma więcej szans na grę? Cóż, na południu Niemiec nie jest kolorowo. Forma Kingsleya Comana po poważnej kontuzji jest wielką niewiadomą, swoją karierę po obecnej kampanii kończy Arjen Robben, uraz leczy również Serge Gnabry. Na dodatek Bawarczycy w Bundeslidze tracą przecież 6 punktów do liderującej Borussii Dortmund, a każdy inny rezultat niż mistrzostwo będzie niemałą porażką. Callum Hudson-Odoi może się zatem okazać “lekiem na wszelkie zło” dla podopiecznych Niko Kovaca… lub też po prostu kolejnym rezerwowym.