jao felix

Już latem możemy być świadkami kolejnego gigantycznego poruszenia na rynku transferowym. Dziewięciocyfrowy przelew ma skłonić Jao Felixa do opuszczenia Lizbony!

Portugalczykiem już od dłuższego czasu interesowały się takie kluby jak Manchester United, FC Barcelona, Real Madryt, czy Juventus. Włosi według “Record” wysłali nawet Jorge Mendesa na mecz Benfiki z Dinamo Zagrzeb w Lidze Europy, by ten przekonał 19-latka do transferu. Do stawki dołączył Manchester City, który jest gotów wyłożyć nawet 120 milionów euro za Jao Felixa!

“The Citizens” od miesięcy obserwują rozwój Portugalczyka. Raporty techników zbierane od czasu młodzieżowych mistrzostw Europy, osobiście zaakceptował dyrektor sportowy angielskiego klubu, dając zielone światło Guardioli. Hiszpan jest gotów aktywować klauzulę młodego gracza Benfiki.

U-20: SPRAWDŹ, CO WARTO WIEDZIEĆ O NOWYCH PIŁKARZACH MAGIERY – TUTAJ!

Jao Felix dla wielu na boisku przypomina brazylijskiego Kakę. Dyrektor sportowy portugalskiego klubu – Rui Costa, zdaje sobie sprawę, że nie będzie w stanie utrzymać go na długo. – Ma niezwykłe wyczucie gry i rzadką umiejętność przewidywania wydarzeń podbramkowych. Jest nowoczesnym numerem “10”, drugim napastnikiem z niezwykłym wyczuciem w polu karnym rywala.

Boiskowy drybler, który potrafi grać jako środkowy bądź cofnięty napastnik. Dla 19-latka również problemem nie jest gra na skrzydle. W tym sezonie w lidze zagrał 18 razy, strzelając przy tym dziesięć bramek i notując pięć asyst. Wynik wyśrubował także w meczach pucharowych – m.in. w Lidze Europy, czy pucharze krajowym.

Felix to także dziesięciokrotny reprezentant Portugalii w kadrze do lat 21. Fernando Santos widząc błyskawiczny rozwój nastolatka, postanowił wysłać mu powołanie do pierwszego zespołu. We wczorajszym meczu z Ukrainą, Jao nie pojawił się na murawie.