Karol Stanek Widzew
fot. Widzew.com

18-letni Karol Stanek przeszedł testy medyczne i podpisał 3-letni kontrakt z Widzewem Łódź!

18-letni napastnik jest bezsprzecznie jednym z architektów sukcesu Progresu Kraków we wschodniej grupie Centralnej Ligi Juniorów. W tym sezonie ustrzelił dla Krakowian 14 goli w 17 spotkaniach. Ten ruch jest również bardzo ciekawy pod względem tegorocznych rozgrywek CLJ. Mocno osłabiony Progres, który już pod koniec rundy jesiennej wyglądał gorzej, będzie musiał sobie poradzić bez swojego snajpera. Od dawna były nim zainteresowane najlepsze Polskie kluby.

– Cieszymy się, że Karol wybrał Widzew, choć interesowały się nimi kluby z ekstraklasy jak: Legia, Wisła Kraków, Jagiellonia czy Termalica. W Łodzi będzie miał doskonałe miejsce do rozwoju – mówi Przemysław Klementowski, prezes Widzewa. W sumie 126 meczach na poziomie juniorskim zdobył 92 bramki. Miejmy nadzieję, że szybko zaadaptuję się w środowisku seniorskiego futbolu i będzie młodą “armatką” łódzkiego klubu.

Lecz to nie koniec wzmocnień Widzewa. Inwestycje w młodych trwają w najlepsze. 2,5-letni kontrakt podpisał kolejny talent, młodzieżowy reprezentant Polski – Michał Przybylski.

20-letni Przybylski powraca do kraju z Wysp Owczych. Mając 3 lata musiał wyjechać z rodzicami na Wyspy Owcze. Za granicą rozpoczął swoją piłkarską karierę w klubie B68 Toftir. Gdy miał 17 lat zadebiutował w tamtejszej ekstraklasie. Jego ostatnim zespołem był Skala, gdzie w zeszłym sezonie w 23 meczach 10 razy trafiał do siatki. Mogący występować na pozycji bocznego lub ofensywnego pomocnika czy “fałszywej dziewiątki” jest reprezentantem Polski do lat 20, w której zadebiutował w listopadzie ubiegłego roku

– Widziałem jak wygląda atmosfera na trybunach i doskonale zdaję sobie sprawę, jaką marką jest Widzew. To wielki klub, dlatego nie wahałem się przed przyjściem do III ligi. Jestem przekonany, że szybko awansujemy. To dla mnie dobry wybór także dlatego, że trenerem jest Franciszek Smuda – podkreśla Przybylski. – Tydzień trenowałem z Robertem Dejmanem i mam nadzieję, że wiele się od niego nauczę. Nie zamierzam jednak siedzieć na ławce. Moim celem jest granie, rozwój i walka o miejsce w jedenastce. – Mówi Przybylski w wywiadzie dla Widzew.com.