kwantaliani
widzew.com/BJ

Widzew jest głodny sukcesów. Jeden awans im nie wystarczy – w tym sezonie chcą zapewnić sobie grę na zapleczu Ekstraklasy. A ma im w tym pomóc Nika Kwantaliani.

20-letni pomocnik do Łodzi trafił z Bruk-Betu Termaliki Nieciecza. Z kolei na polskich stadionach Gruzin zjawił się zimą ubiegłego sezonu, opuszczając Dinamo Batumi. Do ojczyzny wrócił… po przygodzie w młodzieżówkach Atletico Madryt! W gruzińskiej najwyższej klasie rozgrywkowej występował przez trzy sezony, po czym zdecydował się na grę w barwach polskich drużyn.

“Nie taki diabeł straszny, jak go malują” ? Cóż, przygoda 20-latka z Ekstraklasą wyglądała zgoła inaczej. Wiosną Kwantaliani zagrał w zaledwie jednym meczu, wchodząc z ławki na 30 minut. Teraz dołącza do Widzewiaków, aby powrócić do formy i pokazać, na co go stać. Czy trener Radosław Mroczkowski będzie często stawiał na Gruzina? Cóż, czas pokaże…