Shaw
OffThePost.info

Gdy przechodził do Manchesteru United latem 2014 roku za 27 milionów euro był uznawany za jednego z najbardziej utalentowanych zawodników na angielskich boiskach. Kibice “Czerwonych Diabłów” liczyli, że godnie zastąpi Patrice’a Evrę, natomiast wszyscy sympatycy piłki na Wyspach mocno wierzyli, że Ashley Cole będzie miał następcę z prawdziwego zdarzenia w reprezentacji. Do takiego życzeniowego myślenia Brytyjczycy byli w pełni upoważnieniu, bowiem Luke Shaw pomimo praktycznie zerowego doświadczenia błyszczał w barwach Southampton. Niestety, życie i kariera byłego defensora “Świętych” potoczyły się zupełnie inaczej niż spodziewali się ludzie. Wszystko wskazuje na to, że w jego przygoda na Old Trafford dobiega powoli końca.

Całe zamieszanie, które nieśmiało otwiera nam nową, niezwykle interesującą sagę transferową ma związek stricte z trenerem United, Jose Mourinho. Portugalczyk, który słynie z kontrowersyjnych, a niekiedy z pozbawionych sensu wypowiedzi ma w zwyczaju znajdować kozła ofiarnego w prowadzonych przez siebie drużynach. Tak było przed laty w Porto, Interze, czy choćby Chelsea. Nie inaczej sytuacji wyląda w Manchesterze.

Pierwsza ofiara

Po przejęciu ciepłej posady, którą zagrzał dla “The Special One” Louis Van Gaal, na celowniku Portugalczyka, bardzo szybko, znalazł się Bastian Schweinsteiger. Mistrz Świata z 2014 roku spadł w błyskawicznym tempie na samo dno hierarchii nowego trenera, czego potwierdzenie stanowi brak nawet jednego występu w Premier League po pojawieniu się Mou na Old Trafford. Po odejściu Niemca do Chicago Bulls cała niezużyta przez Mourinho amunicja została spożytkowana na Luke’a Shaw’a.

Marzenie, które zmieniło się w koszmar

Niektórych z Was z pewnością zaskakuje dobór słów, o który pokusiłem się w dzisiejszym artykule. Jednak to właśnie żargon wojenny najlepiej oddaje sytuację, w której znalazł się 7-krotny reprezentant Anglii. Luke Shaw jest od dłuższego czasu wręcz bombardowany oskarżeniami przez Jose Mourinho. Zapytacie, czego dokładnie dotyczą owe oskarżenie? Tego zapewne nie wie sam trener United, bowiem wydaje się, że w jego mniemaniu Shaw jest winny nawet licznym klęskom głodu w Afryce. Nie można powiedzieć, że lewy obrońca jest w rewelacyjnej formie, jednak pretensje Mourinho są grubą przesadą. Tym bardziej, że w wielu przypadkach to cały zespół “Czerwonych Diabłów” wygląda po prostu słabo. Na miejscu Anglika nie jeden już wypisałby się z takiej “zabawy” na własne życzenie.

Wszystko wskazuje na to, że mordęga byłego gracza Southampton wkrótce dobiegnie jednak końca. Jak donoszą brytyjskie media, na czele z BBC, United zakończy nieudany związek z Shaw’em poprzez jego sprzedaż w letnim okienku transferowym. Miarka miała przebrać się po sobotnim spotkaniu F.A Cup z Brighton, kiedy Shaw został zmieniony w przerwie meczu. Mourinho uważał bowiem, że Anglik jest słabym punktem zespołu i nie wywiązuje się z zadań taktycznych. Takie zachowanie to (kolejny) jasny sygnał, że w Manchesterze dla Shaw’a miejsca po prostu nie ma.  

Cel jest prosty – wrócić na szczyt  

Gdzie zatem trafi Luke? Najpewniej sięgnie po niego zespół ze środka tabeli. Ciężko sobie wyobrazić sytuację, w której po tak długim okresie piłkarskiego marazmu Shaw wyląduje w ekipie z TOPu. Pojawią się głosy, że cała zaistniała sytuacja skończy się powrotem na stare śmieci, do Southampton. Ileż to było sytuacji, w której piłkarze wracając do swoich poprzednich klubów odnajdywali starą, a zarazem świetną dyspozycję. Liczymy, że w tym wypadku będzie podobnie. Shaw będzie miał niepowtarzalną okazję zagrać na nosie Mourinho, a sam Portugalczyk w związku z początkiem następnego sezonu będzie miał porządny ból głowy. Kogo kupić na lewą obronę, a co najważniejsze kogo obarczyć winą za wszelkie zło całej drużyny. Niezależnie od tego kto okaże się tym “wybrańcem” jedno jest pewne: Teatr Marzeń zmieni się dla niego w prawdziwie piekło. 

A na koniec tweet Pana Andrzeja Twarowskiego, który dla mnie jest najlepszym podsumowaniem ostatnich lat w wykonaniu Mourinho:

Shaw