milasius
dede14.com

Światowy rynek futbolu jest coraz częściej zasilany młodymi perełkami wprost spod skrzydeł Escoli Varsovii. Tym razem to Titas Milasius ma szansę na wykonanie milowego kroku w przód.

Wszystko zaczęło się w 2011 roku. W Warszawie powstaje wówczas szkółka piłkarska pod pieczą FC Barcelony i od samego początku zaczyna funkcjonować w zawrotnym tempie. Sukcesy przyszły wraz z ciężką pracą – młodsze roczniki zaczęły dominować w zagranicznych turniejach, zwyciężając nad takimi ekipami jak Manchester United, Liverpool czy Manchester City. Następnie zwycięstwa w ligach wojewódzkich, awans do Centralnej Ligi Juniorów w dwóch kategoriach wiekowych i dwukrotny tytuł Mistrza Polski w roczniku juniora młodszego. Najzdolniejsi wychowankowie otrzymują powołania do młodzieżowych reprezentacji narodowych, a wszystko to umacnia pozycję Escoli w piłkarskim środowisku zarówno w Polsce, jak i za granicą.

Sukcesy te pozwoliły na znaczny rozwój zawodników, którzy zdecydowali się zaufać młodziutkiej akademii. I nie zawiedli się. Marcin Bułka obecnie głośno puka do drzwi seniorskiej drużyny Chelsea, Balthazar Pierret rozwija się we francuskiej OGC Nicei, a Żan-Luk Leban, po powrocie z testów w FC Barcelonie, jest pewnym punktem reprezentacji Słowenii U16. Liczne i regularne powołania do młodzieżowych reprezentacji są z kolei dużym wyróżnieniem dla polskich adeptów szkółki. Ale grzechem byłoby nie wspomnieć o pewnym 18-letnim skrzydłowym. Jest nim Litwin Titas Milasius, który obecnie przebywa na testach w Stoke City, a więc w klubie, który przez długi okres czasu występował na poziomie – zdaniem wielu – najlepszej ligi świata, angielskiej Premier League. Teraz The Potters grają w Championship (druga liga angielska), co nie oznacza, że wkrótce nie powrócą do elitarnych rozgrywek.

CLJ: JAK LECH POZNAŃ PREZENTOWAŁ SIĘ JESIENIĄ? DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ TUTAJ

“Jest gotowy”

Na temat 18-letniego Litwina rozmawialiśmy z trenerem Escoli U-18 Markiem Brzozowskim: “Znam Titasa bardzo dobrze, bo pod moim okiem przechodził przez wszystkie etapy. Od zawsze najmocniejszymi stronami tego chłopaka były jego cechy motoryczne: zwinność i skoczność. Ma niesamowite parametry, jak na tak młodego zawodnika, natomiast przez ostatnie dwa sezony bardzo poprawił się przede wszystkim pod względem piłkarskim i taktycznym. Wchodząc na boisko często był bardzo rozkojarzony, ale teraz jest w pełni skupiony na futbolu. Mocno koncentruje się na zadaniach boiskowych i świetnie korzysta ze swojej lewej nogi, która niewątpliwie jest jego atutem. Bardzo dobrze gra głową, ma świetny timing”.

Milasius
fot.: Magdalena Cieślak

“Wychodząc na boisko Milasius nie ma żadnych kompleksów i to mu daje ogromną przewagę. Dlatego jest gotowy na to, żeby pójść wyżej, dostać nowy bodziec, by jeszcze bardziej się mobilizować. I na pewno musi już iść do dorosłej piłki, to jest to, czego on chce i robi wszystko w tym kierunku. Pragnie już zaistnieć w profesjonalnej piłce”.

Trener Brzozowski wspomniał też o cechach charakteru swojego podopiecznego: “Nie ma problemów językowych, dużo podróżował, świetnie mówi po angielsku. Jest trochę introwertyczny, ale jest bardzo skupiony na tym, żeby grać jak najwyżej. I teraz jest to dla niego super moment”.

“Transfery lubią ciszę”

Na kilka naszych pytań odpowiedział również człowiek odpowiedzialny za ruchy transferowe warszawskiej Escoli – Piotr Przeniosło: “Takie testy za granicą tak naprawdę w niczym nie różnią się od tych, które można spotkać w każdym innym klubie. Zawodnik jest badany pod kątem psychofizycznym, motorycznym, swojej somatyki, a także cech czysto piłkarskich. Ocenia się przydatność takiego piłkarza do zespołu, ale myślę, że przede wszystkim jest to niezwykle cenne doświadczenie dla samego Titasa. Swego czasu był w Danii (Milasius odbył również testy w duńskim Vejle Boldklub – przyp. red.), teraz przyszedł czas na Anglię, gdzie przebywa już 3 dni, choć to dopiero początek jego pobytu w Stoke”.

Pracownik akademii tłumaczy też proces samych testów, negocjacji pomiędzy klubami i obserwacji poszczególnych zawodników. “Tematem priorytetowym dla młodego Litwina jest sprawdzenie swoich umiejętności na tle klubu z Anglii, natomiast tak naprawdę dopiero po testach klub weryfikuje zawodnika między innymi na podstawie zapotrzebowania na daną pozycję. Wówczas przystępujemy do rozmów, klub przedstawia ofertę nam i zawodnikowi. Ale w głównej mierze liczy się bagaż doświadczeń zbierany przez Titasa i niezależnie jak zakończy się okres testowy, to będzie to dla niego bardzo ciekawa i cenna życiowa lekcja” – tłumaczy Przeniosło.

“Transfery lubią ciszę. Zawodnicy Escoli są bacznie obserwowani zarówno przez kluby polskie, jak i zagraniczne. To piłkarze powoływani do różnych kadr młodzieżowych Polski, dlatego są cały czas monitorowani”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ