beniaminek krosno cup
Fot. Kamil Śnieżek

W dniach 4-6 stycznia na PROFBUD Arenie mieliśmy okazję oglądać pierwszy z sześciu zaplanowanych zimowych turniejów Orlen Beniaminek Krosno Cup. W kategorii U-13 najlepsza okazała się drużyna Legii Warszawa, która w decydującym starciu pokonała 2:1 Kadrę Podkarpacia. Zapraszamy na relację z turnieju!

Całość rozpoczęła się w piątek o godz. 18:00. Przez trzy dni mogliśmy oglądać: Motor Lublin, Semp Warszawa, Pogoń Szczecin, Legię Warszawę, Beniaminka Krosno, Fablok Chrzanów, AP Limanovie, Talent Warszawę, Jaguara Gdańsk, Kadrę Podkarpacia i Arkonie Szczecin. Tytułu wywalczonego przed rokiem broniła drużyna z Chrzanowa, która w ostatnim czasie zrobiła niemałą furorę na turnieju w Gdańsku. Dwanaście zespołów podzielono na dwie grupy, grano na całym boisku po 25 minut.

1. dzień – grupa A:

Turniej rozpoczął się od spotkania gospodarzy z drużyną Talentu Warszawa. Faworytem meczu była ekipa Beniaminka, która sprostała oczekiwaniom, wygrywając 2:0. Następnie do rywalizacji przystąpił Jaguar Gdańsk i Motor Lublin. W barwach drużyny z Lublina w ofensywie grało na zmianę dwóch napastników, przerastających niemal o głowę zawodników drużyny przeciwnej. Dobrze zbudowani, wysocy, szybcy. Prezentowanym stylem gry przypominali dziś dobrze znanego Romelu Lukaku, który, gdy grał w drużynach juniorskich, musiał przychodzić na spotkania z aktem urodzenia. Belgowi nikt nie chciał uwierzyć, że jest tak młody. Lublinianie dali się poznać z bardzo stabilnej defensywy. Tracili mało bramek, co dało im w późniejszym rozrachunku awans do złotej grupy.

Wydawało się, że zaskakująco słabo radzi sobie Pogoń Szczecin, która uchodzi za jedną z najlepszych akademii w kraju. Szybko okazało się, że na turniej przyjechali… drugą drużyną. W spotkaniu z Beniaminkiem ulegli 1:2. Po pierwszych meczach kibice krośnieńskiej drużyny mogli być jak najbardziej usatysfakcjonowani.

1. dzień – grupa B:

W Grupie B rywalizacja zapowiadała się niemniej ciekawie. Fanatycy dziecięcej piłki z pewnością czekali na ostatnie spotkanie rozegrane w piątek na PROFBUD Arenie. Naprzeciwko siebie stanęły dwie drużyny, które miały liczyć się w walce o końcowy triumf. Z jednej strony Fablok Chrzanów, obrońca tytułu, a z drugiej Akademia Legii Warszawa. Obie drużyny podeszły zmotywowane do tego starcia. Co ciekawe, w drużynie Wojskowych mieliśmy okazję obserwować syna byłego reprezentanta Polski Michała Żewłakowa. Młody zawodnik w odróżnieniu od swojego ojca występował na pozycji lewoskrzydłowego. Po zaciętym spotkaniu drużyny musiały się podzielić punktami.

orlen
Fot. Kamil Śnieżek
2. dzień – grupa A:

11,5 godziny meczów bez przerwy. Łącznie 24 spotkania czekały na nas w dniu drugim. Kolejny dzień rozpoczęło spotkanie Beniaminka z Kadrą Podkarpacia. Na co dzień w kadrze województwa występuje kilku zawodników z Krosna, ale tym razem musieli grać przeciwko sobie. Lepsi okazali się goście, sprawiając, że Beniaminek po trzech meczach legitymował się sześcioma wywalczonymi punktami.

Prawdziwy grad bramek oglądaliśmy w meczu rozpoczętym o godz. 10:00. W drugim podejściu Kadra Podkarpacia nie pozostawiła żadnych złudzeń Talentowi Warszawa, wygrywając aż 6:0! Nie był to jednak najwyższy wynik tego dnia.

W Grupie A oglądaliśmy zaciętą rywalizację o drugą lokatę premiującą miejscem w złotej grupie. W grze były trzy drużyny: Motor, Beniaminek i Jaguar. Ostatecznie to pierwsza z wymienionych drużyn cieszyła się z awansu do niedzielnych finałów. Zespołom z Krosna i Gdańska pozostawała walka o miejsca 5-8.

2. dzień – grupa B:

Już pierwsze sobotnie starcie w Grupie B miało w rezultacie ogromne znaczenie. Fablok Chrzanów mierzył się z KS Semp Warszawa i przegrał 1:2. Uczestnicy, jak i sami widzowie nie wiedzieli, że to spotkanie dla jednych odbije się czkawką w kontekście dalszej rywalizacji. Semp Warszawa pokonując Fablok zagwarantował sobie miejsce w finałowej czwórce kosztem zeszłorocznych zwycięzców. Nie można jednak powiedzieć, że niezasłużenie, bo prezentowali się naprawdę dobrze. Szczególnie w oczy rzucał się napastnik z “dziewiątką” na koszulce. W międzyczasie grały drużyny Arkonii Szczecin i AP Limanovii, ale ich występ na turnieju obył się bez większego echa.

Kolejne spotkanie Fabloku i kolejne widowisko. Drużyna z Małopolski mierzyła się z Arkonią. Wynik? 7:0. Sam rezultat dość niecodzienny, a dodatkowym smaczkiem okazali się zdobywcy bramek. Sześć goli autorstwa Piotra Zielińskiego (tak, nazywa się tak samo, jak reprezentant Polski). Występujący z numerem 2 na plecach napastnik, był jak mityczny król Midas. Co dotknął piłkę, to lądowała w bramce. Na zeszłorocznej edycji przegrał w walce o tytuł króla strzelców zaledwie jednym trafieniem. Tym razem był już nie do zatrzymania.

Podział na grupy:

Złota: Legia Warszawa, KS Semp Warszawa, Kadra Podkarpacia i Motor Lublin.

Srebna: Beniaminek Krosno, Fablok Chrzanów, Jaguar Gdańsk i BKS Lublin.

Brązowa: Arkonia Szczecin, Pogoń Szczecin, AP Limanovia i Talent Warszawa.

3. dzień – grupa brązowa

O godz. 9:00 w niedzielę do gry przystąpiły cztery najsłabsze drużyny tego turnieju, które walczyły o miejsca 9-12. W pierwszym meczu Arkonia Szczecin wygrała 1:0 z Talentem Warszawa. Drużyna ze stolicy była jedyną, której nie udało się wywalczyć choćby jednego punktu. Turniej zakończyła z raptem jedną zdobytą bramką.

W drugim spotkaniu mierzyła się Pogoń Szczecin z AP Limanovią. Regulaminowy czas gry nie przyniósł rezultatu, więc w takiej sytuacji wynik miała rozstrzygnąć seria rzutów karnych. W tych lepsi okazali się Portowcy i to piłkarze ze Szczecina walczyli o dziewiąte miejsce z Arkonią.

W decydujących spotkaniach Limanovia pokonała Talent i zakończyła rozgrywki na jedenastym miejscu, a w derbach Szczecina lepsza okazała się Pogoń.

3. dzień – grupa srebrna

Faworytami był oczywiście Fablok i Beniaminek. Obie drużyny sprostały oczekiwaniom i wygrały swoje spotkania. Drużyna z Chrzanowa pokonała znacząco Jaguara Gdańsk 4:1, a Beniaminek pewnie zwyciężył nad BKS-em Lublin.

Walka o miejsce siódme była bardzo zacięta. Po 25 minutach tablica wyników wskazywała 2:2, więc ponownie rozegrano konkurs jedenastek. W nich bardzo dobrze spisywali się wyznaczeni do strzału, nikt nie popełnił błędu aż do czwartej serii. Ostatecznie miejsce siódme przypadło drużynie z Pomorza.

orlen
Fot. Kamil Śnieżek

Po zakończonym meczu organizatorzy turnieju wręczyli prezent chłopakowi z Jaguara, który miał akurat tego dnia urodziny. Jak się okazało, tego dnia urodziny miał jeszcze jeden zawodnik. Dla niego także znalazł się upominek, a nagranie z całej akcji możecie zobaczyć na naszym Facebooku.

Mecz pomiędzy Fablokiem a Beniaminkiem sprawił, że na trybunach pojawiło się liczne grono kibiców. Rodzice gospodarzy głośnym dopingiem wspierali swoje dzieci. Mecz zakończył się zwycięstwem ekipy z Krosna, ale nie obyło się bez niewielkich kontrowersji. Jeden z sędziów spotkania nie podyktował karnego dla Fabloku w dwóch sytuacjach, gdy wydawało się, że w polu karnym był nieprzepisowy kontakt z przeciwnikiem. Podopiecznym Łukasza Matusika nie udało się powtórzyć sukcesu sprzed roku, a obecną edycję zakończyli na miejscu szóstym.

3. dzień – grupa złota

Przyszedł czas na spotkania, na które wszyscy czekali najbardziej. Panie i Panowie – pora na finały! Cztery drużyny, tylko jeden puchar.

W pierwszym półfinale mierzyły się drużyny Motoru Lublin i Legii Warszawa. Starcie należało do wyrównanych, ale w ostatecznym rozrachunku, to piłkarze z Warszawy zameldowali się w finale. Drużyna Motoru prezentowała się solidnie, choć w bezpośredniej potyczce z Legią, musieli uznać wyższość rywala.

Drugi z meczów półfinałowych również nie spuszczał z tonu. KS Semp Warszawa spisywał się zaskakująco dobrze. Przed turniejem mało kto spodziewał się, że będą w finałowej czwórce. W innej sytuacji była Kadra Podkarpacia, dla której awans do tej fazy rozgrywek był wręcz obowiązkiem. Po emocjonujących 25. minutach piłkarze ze wschodniej Polski zostali drugim finalistą.

W przedsmaku finału KS Semp Warszawa ograł 1:0 Motor Lublin, tym samym trafiając na najniższe miejsce podium. Dla obu zespołów należą się spore gratulacje, ponieważ ich występ na turnieju z pewnością należał do udanych.

Pora na finał! O godz. 14:30 na boisko weszły drużyny warszawskiej Legii i Kadry Podkarpacia. Spotkanie zapowiadało się wybornie, a obecność w finale ów drużyn nie była przypadkowa. Mecz lepiej rozpoczęli piłkarze ze stolicy, którzy szybko wyszli na jednobramkowe prowadzenie. Kadra Podkarpacia z trenerem Dariuszem Lianą nie złożyła broni i zdołała wyrównać. Ostateczny cios należał jednak do Legii. W 14. minucie po rzucie rożnym zawodnik z numerem 11 głową posłał piłkę do siatki. Kadra Podkarpacia już nie zdołała wyrównać i to Legioniści mogli się cieszyć po ostatnim gwizdku.

orlen
Facebook/ Orlen Beniaminek Krosno Cup
Statystyki:

Na turniej przyjechało dwanaście drużyn, w których łącznie wystąpiło 172 zawodników. Rozegrano 42 mecze, które trwały 1050 minut, czyli ponad 17 godzin gry. Łącznie na turnieju padło 100 bramek, co daje 2.38 bramki na mecz.

Najlepsza dziewiątka turnieju: Mikołaj Zaborek (Motor Lublin), Stanisław Gieroba (BKS Lublin), Emanuel Gibała (Beniaminek PROFBUD Krosno), Mateusz Skoczylas (Kadra Podkarpacia), Antoni Majchrowski (KS Semp Warszawa), Wojciech Gan (Legia Warszawa) i Jakub Żewłakow (Legia Warszawa).

Król Strzelców: Piotr Zieliński (Fablok Chrzanów)

MVP Turnieju: Jakub Wójcik (Kadra Podkarpacia)

Podsumowanie:

Zimowe turnieje Orlen Beniaminek Krosno Cup, gromadzą najlepsze zespoły nie tylko z kraju, ale i zagranicy. Niepowtarzalna atmosfera, która panuje w Krośnie, dodaje wyrazistego smaku całej otoczce. Słowa uznania należą się organizatorom. Paweł Tomkiewicz i Grzegorz Raus zrobili kawał dobrej roboty, ale nie można zapominać o całej społeczności Beniaminka.

To dopiero początek zimowych emocji podczas Orlen Beniaminek Krosno Cup. Do rozegrania zostało jeszcze pięć turniejów w młodszych kategoriach wiekowych. Najbliższy już w ten weekend, gdzie zmierzą się zawodnicy z rocznika 2007.