professional
Professional Football Group

PFG (Professional Football Group) to nowatorski projekt, którego głównym wyróżnikiem jest rewolucyjne podejście do treningów piłki nożnej i przygotowania zawodników do tej profesji. Treningi opierają się nie tylko na grach zadaniowych, ale przede wszystkim pozwalają zawodnikom rozwijać umiejętności gry na małych przestrzeniach, co z kolei przekłada się na technikę gry przyszłych piłkarzy. System ten adresowany jest głównie do zawodników piłki nożnej z roczników 2002 i starszych, którzy myślą o profesjonalnej karierze w tej dyscyplinie sportu. Trenerzy odpowiedzialni za system szkoleniowy i biorący udział w projekcie uważają, że nie można się przetrenować, o ile system treningów jest właściwie ułożony. Dlatego też treningi w PFG prowadzone są codziennie o godzinie 09:00 na warszawskim AWF-ie, gdzie również znajduje się biuro firmy.

Inicjatywa PFG wystartowała w lipcu 2017. Przez nieco ponad rok czasu do projektu dołączyli zawodnicy z rocznika 2002 oraz starsi sportowcy spośród których wymienić można m.in. Karola Woracha (Ursus Warszawa), Krzysztofa Możdżonka, Nikodema i Mikołaja Zawistowskich (Victoria Sulejówek) czy Korneliusza Sochania (w przeszłości zawodnik Zawiszy Bydgoszcz).

PFG w odróżnieniu od innych systemów szkoleniowych daje możliwość treningów piłkarskich w godzinach porannych na naturalnych nawierzchniach. Wszystkie jednostki treningowe są starannie przygotowane, aby sprostać oczekiwaniom ambitnych uczestników. Zawodnicy mają dodatkowo zajęcia z przygotowania motorycznego i treningu mentalnego, a także czas przeznaczony na analizę ich gry i języki obce. Projekt jest idealnym rozwiązaniem dla zawodników, którzy chcą odbudować swoją karierę lub zmienić jej kierunek, a także dla młodych piłkarzy, którzy borykają się ze znalezieniem klubu po zakończeniu wieku juniora. Professional Football Group dysponuje siecią kontaktów w całej Polsce, dzięki którym jest w stanie pomóc w znalezieniu odpowiedniego dla zawodnika klubu.

Hubert Błaszczak, trener piłki nożnej z dyplomem Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie, posiadający licencję UEFA A, jeden z założycieli PFG oraz głównych trenerów w sztabie szkoleniowym, odpowiada za treningi piłkarskie. W przeszłości pracował w sztabach drugoligowych klubów m.in. w Kotwicy Kołobrzeg oraz Polonii Warszawa, a także był na stażach w klubach zagranicznych (Brentford FC – Championship) jak i LOTTO Ekstraklasy (Korona Kielce), Jagiellonia Białystok), gdzie m.in. pod okiem trenera Michała Probierza i Macieja Bartoszka uczył się piłkarskiego rzemiosła. Obecnie pracuje jako pierwszy trener w IV-ligowym KS Łomianki.

Przygotowaniem mentalnym uczestników przedsięwzięcia zajmuje się Karol Kowalski, absolwent AWF Warszawa, Universidade de Coimbra i Deutche Sportschschule Koln. Karol odbył staże w Brentford FC, UD. Las Palmas czy Academica Coimbra. Posługuje się 4 językami obcymi (angielski, hiszpański, portugalski i niemiecki), współpracował m.in. z Patrykiem Dziczkiem (Piast Gliwice), Michałem Królem, Kacprem Wełniakiem, Cezarym Misztą (Legia Warszawa) czy Marcinem Gawronem (Błękitni Stargard).

Do sztabu szkoleniowego należą również Łukasz Kalinowski odpowiedzialny za przygotowanie motoryczne, Piotr Kruszewski – trener bramkarzy oraz Damian Giza, szef działu analizy.


Artykuł sponsorowany.

1 KOMENTARZ

  1. Najważniejszą informacją z tego artykułu jest to, że to artykuł sponsorowany. Ciekawe ile Hubert, a w zasadzie jego tata musiał zapłacić, by robić sztuczny PR. Zresztą całe funkcjonowanie tej grupy na tym polega, czyli na pięknych i szlachetnych opowieściach. Dziwię się tylko tym młodym ludziom, że łykają teksty i opowieści o Ekstraklasie, Złotej Piłce, milionach na kontach. Nie wystarczy wywiesić kartki na drzwiach od szatni z herbem Ligi Mistrzów, żeby w niej zagrać. Nie wystarczy powiedzieć, że zrobi się III ligę, trzeba jeszcze być autentycznym. A Hubert mocno kreuje swój nieskazitelny wizerunek, niestety rzeczywistość co raz bardziej zaczyna go weryfikować. Ale trudno, żeby było inaczej skoro stracił całkowicie kontakt z rzeczywistością. Do tego stopnia, że już sam nawet nadał sobie tytuł trenera UEFA A, pomimo tego, że na razie jest tylko na kursie i być może takie uprawnienia zdobędzie (gorzej jak komisja zobaczy ten artykuł). Ja rozumiem, że to artykuł sponsorowany i zapewne Hubert sam go pisał, ale czasem trzeba weryfikować pewne informacje droga redakcjo. Tym bardziej, że w środowisku trenerskim Hubert zapracował sobie już na wszystko mówiący pseudonim “sprzedawca marzeń”, który raczej jednoznacznie wskazuje na rodzaj działalności tego pana. I na koniec pytanie do gwiazdy tego artykułu: co tak cicho na FB ?

Comments are closed.