Malaga
pilkarskiswiat.com

W większości europejskich lig sezon nieuchronnie zbliża się ku końcowi. Jak co roku, ktoś musi spaść, aby inny mógł zająć jego miejsce. Przyjrzymy się bliżej młodym zawodnikom, którzy będą musieli stanąć przed ciężkim wyborem. Zostać w drużynie i pomóc wrócić do najwyższej ligi, czy odejść z zespołu do jakiegoś większego klubu. Na początek, “czerwona latarnia” La Ligi – Malaga.

Malaga – nadmorskie miasto leżące na południu Hiszpanii. W tym pięknym miejscu lokalni kibice mogą chodzić na mecze swojego ukochanego klubu. Niestety, ale jak wskazują wszystkie znaki na niebie i ziemi, Malaga przyszły sezon spędzi na zapleczu hiszpańskiej ekstraklasy w Segunda Division. To na pewno niespodzianka dla wszystkich. Przypomnę jeszcze, że nie tak dawno grali w Lidze Mistrzów. W sezonie 2012/2013 doszli aż do ćwierćfinału tych rozgrywek, ulegając po zaciętej walce późniejszemu finaliście, drużynie Borussii Dortmund. Od sezonu 1998/1999 regularnie występują w La Lidze, a w tym roku mogą spaść do niższej ligi. I pewnie tak się stanie, bo gra Malagi w tym sezonie, w żadnym stopniu nie prezentuje tego, co jeszcze choćby 5,6 lat temu. Nas jednak ten klub interesuje pod względem młodzieżowców, a w tym klubie wygląda to niezwykle mizernie.

Co z drużyną panie Gonzalez?

Jose Gonzalez jest z drużyną od stycznia 2018 roku. 53 letni Hiszpan tak naprawdę dopiero zaczyna karierę trenerską. Ma na swoim koncie 4 miesięczne doświadczenie z Granady, później pół roku spędził w Chinach, a od tego roku jest trenerem Malagi. Ten sezon jest absolutnie na minus dla “Boquerones“. Zaledwie 19 bramek w 31 kolejkach jest wynikiem bardzo słabym. Najlepsi strzelcy zespołu: Diego Rolan oraz Gonzalo Castro mają na koncie 4 bramki… Dla porównania sam Leo Messi w tym sezonie zdobył dla “Blaugrany” 29 goli. Drugim wielkim utrapieniem tego zespołu są liczne kontuzje. Aż 5 zawodników z podstawowej 11 leczy swoje urazy.

Jeśli spojrzymy na młodzieżowców w tej drużynie, wygląda to blado. Jedynie Youssef En-Nesyri (rocznik 1997) może liczyć na regularne występy w pierwszej drużynie (20 meczów, 2 gole). W tym przypadku widzimy, że niestawianie na młodzieżowców nie popłaca. Granie tylko ogranymi zawodnikami nie przyniosło nic dobrego tej drużynie. Na 7 kolejek przed końcem mają aż 14 punktów do bezpiecznej pozycji. Jeśli biorąc pod uwagę, że przez 31 kolejek udało im się uzbierać ich tylko 17, to taka zdobycz punktowa przed końcem sezonu wydaje się być dla nich niemożliwa. W kadrze jest jeszcze kilku “młodych” zawodników, ale nie mogą liczyć na częste występy. Przed sezonem, jeśli miałbym wskazać spadkowiczów z La Ligi, nie postawiłbym, że akurat ta drużyna będzie musiała w następnym sezonie grać na zapleczu hiszpańskiej ekstraklasy.

Dylematy młodych graczy

Mając w perspektywie grę w niższej lidze, kilku kluczowych zawodników na pewno, odejdzie z drużyny, a szansę na pokazanie się będzie miało więcej młodych graczy. W kadrze są choćby bardzo utalentowany Alex Robles, który ma na koncie liczne występy w młodzieżowych reprezentacjach Hiszpanii, czy 20 letni Wenezuelski napastnik Adalberto Penaranda, który aktualnie jest kontuzjowany, ale dostał już szansę gry w obecnym sezonie. W tych zawodnikach jest potencjał i muszą stanąć przed ciężkim wyborem. Zostać w klubie i spróbować podbić Segunda Division, czy zmienić klub i grać dalej w La Lidze. Na te i wiele innych pytań będziemy mogli odpowiedzieć dopiero w nowym sezonie. Malaga owszem spada do drugiej ligi, ale według mnie to tylko “wypadek przy pracy” i za rok znów wrócą do najwyższej ligi rozgrywkowej w Hiszpanii.