Radosław Majecki
Radosław Majecki, fot. Stal Mielec

Radosław Majecki zdecydował o pozostaniu w ekipie z północnego Podkarpacia co najmniej do końca sezonu. Biało-niebieskim taka informacji z pewnością poprawiła humor. W walce o Ekstraklasę przyda się solidny i ograny bramkarz, a Majecki na bramce w tym sezonie konkurencji nie miał.

Stal Mielec w tym sezonie prezentuje się nadzwyczaj solidnie. W kuluarach mówi się, że to właśnie mielczanie będą czarnym koniem w walce o Ekstraklasę. Po 19 kolejkach pierwszej ligi zespół z Podkarpacia zajmuje piątek miejsce. Strata 4 punktów do lidera – Chojniczanki Chojnice też rozbudza apetyty w południowej Polsce. Stal chce nawiązać do czasów swojej świetności datowanych na lata ’70. Klub zdobył wtedy dwa tytuły mistrza Polski i dotarł do ćwierćfinału Pucharu UEFA. Po dawny blask Stali ma pomóc wypożyczony z Legii bramkarz – 18-letni Radosław Majecki.

Legia Warszawa zgodziła się na kontynuowanie wypożyczenia Majeckiego do FKSu, do końca sezonu 2017/2018. Mistrz Polski przedłużył w grudniu, ubiegłego roku kontrakt ze swoim talentem na następne 5 lat. W Stali, bramkarz już przez pierwszą część sezonu udowodnił, że jest pewniakiem na bramce biało-niebieskich. Ze wszystkich 19 meczów rozegranych w ramach pierwszej ligi opuścił tylko potyczkę z Wigrami Suwałki, ze względu na zgrupowanie reprezentacji. Świadczy to o niezaprzeczalnym talencie młodego bramkarza, który notując dobrą rundę wiosenną może skupić na siebie uwagę kogoś bardziej znaczącego niż Legia. Z drugiej strony – aż dziw bierze, że Stal postawiła na młodego Majeckiego, który kunszt bramkarski dopiero co szkoli. Albo to on tak się wyróżnia, albo konkurencja bramkarzy w pierwszej lidze jest niewystarczająco silna.

Coby to nie było. Majecki idąc tą drogą może zajść naprawdę daleko. Trzymamy kciuki.

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułDobry wybór Pierret’a
Następny artykułArka Gdynia rusza na podbój UK!
Płynie w nim krośnieńska krew, ale stracił serce dla Stali Mielec i rozgrywek ligi francuskiej z Olympique Lyonnais na czele! Jest też dumnym kibicem HJK Helsinki i z rozemocjonowaniem śledzi fińską Veikkausliigę. Uwielbia pisać w każdej formie i o wszystkim. Jara się lajkami na fejsie i strategiami reklamowymi. Od śledzenia El Classico woli przeczytać tomik z dobrą poezją albo oglądać gwiazdy. W MF oficjalnie ogarnia komunikację i PR, nieoficjalnie - jest wszędzie.