Zaskoczenia w Lidze Mistrzów zasługą młodzieży!

0
58
Ranking najmłodszych drużyn w europie, zasługą
fot. The World Game - SBS

W sporcie nie zawsze Goliat wygrywa z Dawidem. W ostatniej kolejce Ligi Mistrzów kilka niespodzianek ucieszyło tych kibiców, którzy kochają zaskoczenia i niespodziewane zwycięstwa tych właśnie “Dawidów”. Zasługą młodzieży między innymi wielu fanów europejskich hegemonów, miało nietęgie miny po wtorkowych i środowych wieczorach.

Ajax na powrót do piłkarskiej elity starego kontynentu czekał cztery lata. Choć pierwszy mecz holendrów nie zachwycił, tak potyczką z Bayernem Amsterdamczycy pokazali, że czekać było warto. Połączenie utalentowanej młodzieży z Beneluksu i krzty doświadczenia Tadicia czy Blinda przyniosło nadspodziewane efekty. Drużyna Roberta Lewandowskiego wyglądało na mocno zdezorientowaną, a Ajax z młodzieńczą fantazją Neresa czy Van De Beeka swobodnie poczynał sobie w ofensywie. Świetne zawody rozegrał także Noussair Mazraoui. Młody defensor nie tylko wpisał się na listę strzelców, ale również często odbywał udane wycieczki pod pole karne gospodarzy. Widzieliśmy także akcje, w których piłkarzom Bayernu zostały zakładane kilkakrotnie “kanaliki” czy piękne trójkowe rozegrania z “klepki”.

Wicemistrz Holandii naprawdę mądrze wykorzystał bardzo słabą dyspozycję Bayernu, w którym skrzydłowi łącznie mają 69 lat i w tym spotkaniu widać było, że Ribery i Robben mimo swojej klasy już dawno swoje najlepsze lata zostawili za sobą. W te najlepsze lata zaś śmiało wkraczają kolejne młode gwiazdy zespołu z Amsterdamu. Wynik 1:1 okazał się szczęśliwy dla gospodarzy, którzy chyba dawno nie zagrali tak słabego meczu na Allianz Arena w Lidze Mistrzów. Momentami podopieczni trenera Ten Haga zamykali przeciwników na ich własnej połowie i co chwilę tworzyli groźne sytuacje. O słabości Bawarczyków w tym meczu z pewnością świadczy fakt, iż ich najlepszym zawodnikiem na boisku bezsprzecznie był Manuel Neuer.

ZOBACZ NAJNOWSZY #PRZEGLĄDCLJ – KLIKNIJ TUTAJ

Przyszłe gwiazdy Realu rozbiły Królewskich?

CSKA Moskwa po przebudowie składu, której symbolem stało się odejście braci Ignaszewicz odważnie (również z braku pieniędzy) postawiła na młodzież. W składzie “Armiejców” znalazło się dwóch 22-latków i pięciu zawodników mogących jeszcze grać w kategorii U-20. CSKA sensacyjnie pokonało Real Madryt, a znaczący udział w tej wygranej miał choćby strzelec bramki, wypożyczony z Evertonu Chorwat Nikola Vlasic. Choć Real miał znaczącą przewagę w całym spotkaniu, na moskiewskich Łużnikach to gospodarze wyszli cało z tego spotkania i pokonali rywali skromnie 1:0. Fakt, iż Rosjanom pomogły słupki i poprzeczki oraz nieskuteczność Królewskich, którzy nie mogli trafić do bramki, jakby ta była zaczarowana przez Akinfeewa.

Doświadczony bramkarz CSKA opuścił boisko w doliczonym czasie gry po dwóch żółtych kartkach, które dostał w odstępie… kilku sekund. Ewidentnie golkiper nie dał przykładu młodszym kolegom, jak na leży rozmawiać z sędzią. Po formie czwartej drużyny rosyjskiej Premier League widać, że młodość daleka jest od konsekwencji w swoich poczynaniach. Ledwo uratowany remis w pierwszej serii gier z czeską Viktorią Pilzno brzmi więc lekko absurdalnie, patrząc z perspektywy ostatniej wygranej. Być może to magia stadionu, na którym Rosjanie zatrzymali przecież Hiszpanów w 1/8 finału mundialu. Konkluzja jednak jest taka, że zeszłorocznych zdobywców trofeum, jak i półfinalistów można zatrzymać, szczególnie z taką młodzieżą w składzie!