barażowe
Fot. Mateusz Trzuskowski / źródło: Cyfrasport

Dziś o godz. 18:00 reprezentacja Polski do lat 21 zmierzy się w bardzo ważnym spotkaniu z rówieśnikami z Danii. Dla “Biało-czerwonych” będzie to mecz o awans na Mistrzostwa Europy!

Dla Polaków będzie to niesamowicie istotne spotkanie. W Grupie “3” zajmują drugie miejsce ze stratą zaledwie jednego punktu do rywali z Danii. Problem w tym, że awans bezpośredni na mistrzostwa uzyskuje tylko drużyna z pierwszego miejsca w tabeli, a drużyny z drugiego miejsca wchodzą tylko 4 na 9. Miejmy nadzieję, że po spotkaniu sytuacja na czele się zmieni i to my wskoczymy na “tron”.

Wielka Trójka

Kluczowymi zawodnikami naszej reprezentacji będą Szymon Żurkowski, Sebastian Szymański i Dawid Kownacki. Optymizmem napawa forma, jaką dysponują w ostatnich dniach, dwaj pierwsi piłkarze. Zarówno Żurkowski, jak i Szymański zagrali bardzo dobre spotkania w Ekstraklasie, będąc liderami swoich drużyn. Kownacki w Sampdorii jest rezerwowym, ale trener Marco Giampaolo daje mu coraz więcej szans na grę, które Dawid zazwyczaj wykorzystuje.

Na pewno w porównaniu z poprzednimi spotkaniami zmieni się pozycja bramkarza. Bartłomiej Drągowski dostał powołanie do pierwszej reprezentacji za kontuzjowanego Łukasza Skorupskiego, więc “prym” między słupkami będzie musiał wziąć ktoś inny. Walka o pierwszy skład rozstrzygnie się między Kamilem Grabarą i Tomaszem Loską. Przed meczem ciężko przewidzieć, na którego z tej dwójki postawi Czesław Michniewicz.

ŚWIEŻUTKI PRZEGLĄD CENTRALNEJ LIGI JUNIORÓW! KLIKNIJ PO WIĘCEJ!

Nasza defensywa nie powinna ulec większej zmianie w porównaniu z poprzednimi spotkaniami. Pewniakami są Pestka, Bochniewicz i Wieteska, jeśli chodzi o formację z czwórką obrońców. Najwięcej zmieniało się na pozycji prawego obrońcy, gdzie w ostatnich meczach grało trzech różnych piłkarzy. Na ten moment jednak najlepiej prezentuje się Paweł Stolarski, w obliczu kontuzji Kamila Dankowskiego. W obiegu jest jeszcze Jakub Bartosz z Wisły Kraków oraz wracający do  gry po kontuzji Robert Gumny, ale prawdopodobnie to gracz Legii Warszawy wyjdzie w pierwszym składzie.

Największą zagwozdkę mamy z pomocnikami. Pewni gry są Szymański i Żurkowski, dobrze spisuje się ostatnio Patryk Dziczek, Kapustka gra regularnie w Belgii, nieźle wygląda Kamil Jóźwiak, a w obiegu mamy jeszcze Michalaka, Łabojke, Tomczyka, Piotrowskiego i Ambrosiewicza. Naprawdę Czesław Michniewicz będzie się musiał poważnie zastanowić na kogo postawić.

Jak to było do tej pory?

Optymistycznie brzmi to, że Polacy do tej pory w meczach eliminacyjnych nie doznali żadnej porażki. Wszystko fajnie, tylko, że trzy razy głupio tracili punkty, dwa razy z Wyspami Owczymi i raz z Finlandią. W listopadzie pokonali na własnym boisku tych najtrudniejszych rywali, czyli Danię. Wtedy bramki zdobywali: Michalak, Tomczyk i Żurkowski, a jednym trafieniem odpowiedział Nikolai Laursen. Duńczycy, mimo że jeden mecz przegrali, to poza tym punkty stracili tylko raz w spotkaniu z Gruzją, co daje im jeden punkt przewagi nad naszą reprezentacją. Należy też zwrócić uwagę na fakt, że swoje spotkania wygrywali w lepszym stylu, a na porządku dziennym było aplikowanie rywalom po 5,6 bramek.

Na kogo musimy uważać?

Tak, jak napisałem, Duńczycy zdobywają dużo bramek. Szczególnie jeden zawodnik lubi nękać bramkarzy drużyny przeciwnej, a jest nim 22-letni Robert Skov, który wraz z Dawidem Kownackim przewodzi w klasyfikacji najlepszych strzelców eliminacji. Po 5 bramek na swoim koncie mają Marcus Ingvartsen oraz Rasmus Kristiansen. My mamy swoją  trójkę, oni mają swoją. Groźny będzie też Mikkel Duelund, który na koncie ma już w kwalifikacjach aż 7 (!) asyst. W bramce dobrze dysponowany jest Daniel Iversen, który do tej pory tylko siedem razy wyciągał piłkę z siatki. Krótko podsumowując: będą groźni.

Kto wygra?

Być albo nie być, o to jest pytanie, jak pisał Szekspir w “Hamlecie”. Obie drużyny mają silne zespoły oraz argumenty na swoją korzyść. Nasi rywale przed własną publicznością nie stracili jeszcze punktu, a Polacy potrafili na wyjeździe zgubić “oczka” z Wyspami Owczymi. W przypadku remisu w lepszej sytuacji są gospodarze, którzy mają nad nami jeden punkt przewagi, więc “Biało-czerwoni” muszą to spotkanie za wszelką cenę wygrać. Początek spotkania o godz. 18:00, transmisja meczu w TVP Sport.