strózik poznajmy powołanych

Przed nami przerwa reprezentacyjna, więc to najlepszy czas, by piłce międzynarodowej przyjrzeć się od środka. Co nas dzisiaj interesuje? Reprezentacja U-20 prowadzona przez Jacka Magierę.

Jak mawia klasyk – “drużynę buduje się od bramki”. Idąc tą sentencją rozłóżmy na czynniki pierwsze powołanych bramkarzy. Kto ma szansę na dobre stanąć między słupkami “Biało-Czerwonych” do lat 20?

TUTAJ ZAJDZIESZ PEŁNĄ LISTĘ POWOŁANYCH DO KADRY U-20 NA WRZEŚNIOWE MECZE! 

Radosław Majecki – 18 lat (Legia Warszawa)

18-latek w zespole Legii występuje od 2014 roku. W tym czasie grał dla drużyny U-19, a także klubowych rezerw, lecz w Ekstraklasie nie zaliczył debiutu. Teraz Radek do Warszawy wraca po rocznym wypożyczeniu w Stali Mielec. W rozgrywkach I ligi wystąpił 32 razy, zachowując czyste konto w dziecięciu spotkaniach. Młody golkiper był nierozłącznym elementem mieleckiego klubu, opuszczając tylko dwa mecze w całym sezonie. Wychowanek Arki Pawłów nie jest jedynie “zapchajdziurą”, a w bramce potrafi działać cuda. Wystarczy przypomnieć sobie spotkanie z zeszłej jesieni, gdy swoimi interwencjami w pojedynkę powstrzymał Podbeskidzie. Całość zwieńczył fantastyczną robinsonadą podczas wcześniej podyktowanej jedenastce i… asystą. Blisko 50-metrowy przerzut do Cholewiaka dał bramkę na wagę trzech oczek.

Dyspozycja bez wątpienia wpłynęła na dalsze losy nastolatka, albowiem tym razem Legia postanowiła zostawić Majeckiego u siebie. Szansa na grę w pierwszym zespole dalej jest niewielka, by rodzić nadzieję, ale być może warszawski klub ma większe plany, co do przyszłości Radka. Na razie musi zadowolić się grą w trzecioligowych rezerwach.

stal radosław majecki reprezentacja u-20
Stal Mielec

Mecze z orzełkiem na piersi to dla Majeckiego chleb powszedni. W swojej dotychczasowej karierze grał dla każdej sekcji wiekowej, od U-16 aż do reprezentacji U-20. W drużynie ówczesnego selekcjonera Dariusza Gąsiora zaliczył debiut, mając 17 lat. Sierpniowy mecz ze Szwajcarią możemy jedynie odhaczyć w kalendarzu, albowiem w Rzeszowie po prostu wiało nudą, co potwierdza bezbramkowy remis. Mimo wszystko punktem zaczepienia powinna być kadra do lat 19, gdzie u Dariusza Dźwigały zadebiutował kilka miesięcy przed grą poziom wyżej. Podczas swojej “Biało-Czerwonej” służby, dał się poznać z meczów eliminacyjnych do Mistrzostw Europy U-19. Z Radkiem na boisku Polacy odnieśli 4 zwycięstwa, remis i 3 porażki (wyłączając towarzyski mecz z Ukrainą). Ostatecznie kwalifikacje do EURO zakończyliśmy na drugiej pozycji tuż za Włochami, którzy w starciu bezpośrednim okazali się lepsi (4:3).

Młody “Legionista” jakby nie patrzeć ma największy bagaż w piłce reprezentacyjnej na swojej pozycji ze wszystkich powołanych. Umiejętnościami również nie odstaje od stawki. Gdybyśmy mieli spojrzeć na fakty – Radek jest poważnym kandydatem do koszulki z numerem 1.

Marcin Bułka – 18 lat (Chelsea)

Jeśli do tej pory nie kojarzyliście Marcina, to prawdopodobnie perspektywa zmieniła się w czasie okresu przygotowawczego do sezonu 18/19. Marcin Bułka podczas swojego pobytu w Londynie ciężko pracował, aby w Chelsea nie zostać wyłącznie kolejnym nazwiskiem, które przepadnie po drodze. Jak wiemy, “The Blues” w swoich szeregach mają już prawie setkę perspektywicznych piłkarzy na codzień, występujących na obczyźnie bądź akademii klubowej. Marcin Bułka Escolę opuścił w 2016 roku, a te dwa krótkie lata wystarczyły mu, by na dobre zakwaterować się w rezerwach klubu, a nawet być branym pod uwagę jako trzeci bramkarz w rozgrywkach Premier League. Zabrakło naprawdę niewiele!

Wierzymy, że za rok sprawdzi się przysłowie, “co się odwlecze to nie uciecze” i Bułka wkradnie się w łaski Chelsea, zastępując wiekowego Caballero (36 l.) lub Greena (38 l.). Może Sarri obrał właśnie taki plan? Niemniej jednak fani go pokochali nie tylko za skromność, czy “piękne oczy”, a dobrą grę. W sezonie 17/18 grał dla zespołu U-18 oraz U-23, a także startował w rozgrywkach UEFA Youth League. 18-latek swój znak zostawił również w rozgrywkach EFL Trophy.

bułka reprezentacja u-20
Darren Walsh

Reprezentowanie kraju to dla Marcina nic nowego, aczkolwiek nie może pochwalić się ogromnym doświadczeniem. Gracz londyńskiej Chelsea swoje pierwsze szlify miał kształtować u Wojciecha Tomaszewskiego w kadrze U-18, ale poza debiutem nie mieliśmy przyjemności ponownie obejrzeć go w akcji. Niespełna 3 miesiące później wylądował u selekcjonera Dźwigały, który miał na niego plan w kadrze U-19. Pierwsze spotkanie rozegrał w czerwcu 2017 roku, lecz miejsce w podstawowej jedenastce wcześniej wywalczył wspomniany wyżej Majecki. Bułka rozegrał tylko 3 mecze, z czego 2 towarzyskie. Remis z Ukrainą i zwycięstwo ze Szwecją to niewiele, by silić się na głębszą analizę. 18-latek 90 minut dostał także w meczu z Niemcami. Przeciwnik okazał się zbyt ciężki, ponieważ nie udało się odnieść zwycięstwa.

Ameryki nie odkryję, jeżeli powiem, iż to właśnie Bułka wyrasta nam na kolejnego Szczęsnego, czy Fabiańskiego. Ma predyspozycje, ma świetne miejsce do rozwoju i nie brakuje mu prezencji, dzięki której nie trudno mu zaufać. Tym razem znów o pozycję w bramce zmierzy się z Majeckim, ale już z czystym kontem. Obaj przecież u Jacka Magiery zaczynają od zera. Szczerze? Spoglądając tak po ludzku, kandydatura Marcina może być nie do podważenia.

Miłosz Mleczko – 19 lat (Puszcza Niepołomice, wyp. z Lecha Poznań)

Nie ujmując nic Miłoszowi, jego obecność może okazać się jedynie dopełnieniem kadry. 19-latek, choć w tym zestawieniu jest najstarszy, to nie może pochwalić się większym doświadczeniem od swoich konkurentów. Trzeba jednak pamiętać, że nastolatka nie można skreślać na dłuższą metę. Do przyszłorocznych MŚ prawdopodobnie dostanie swoją szansę i właśnie wtedy musi sprawić, by między słupkami zostać na dłużej. Mleczko do Lecha trafił w styczniu 2014 roku z Ruchu Chorzów. Od tamtej pory znalazł się w bliźniaczo podobnej sytuacji do Radka Majeckiego. Najpierw Centralna Liga Juniorów, III liga i wypożyczenie. Jedyna różnica jest taka, że Majecki na wypożyczenie do I ligi trafił rok wcześniej. Po sezonie 17/18, w którym łącznie 13 razy pojawił się na murawie, przyszedł czas na Niepołomice. Obecnie na koncie ma 3 spotkania, w których dwa razy boisko opuszczał z zerem z tyłu.

Co ciekawe, Miłosz, tak jak poprzednicy w reprezentacji po raz pierwszy zagrał, mając 17 lat. Różnicą jest fakt, iż do debiutu doszło w 2016 roku za czasów Janasa jako szkoleniowca kadry U-18. Na skok o poziom wyżej czekał do marca 2017 roku, gdy po raz kolejny dziś wspominany Dariusz Dźwigała sprawdził Miłosza w sparingu z Kazachstanem. Mleczko zakończył występ z czystym kontem, ale nigdy na dobre nie wkupił się w łaski selekcjonera. Trzeba przyznać, że nie miał łatwego zadania, gdy o miejsce musiał walczyć z Gostomskim, Majeckim, czy Kamilem Grabarą.

reprezentacja u-20
Anna Klepaczko / sportowefakty

Moglibyśmy się czarować, że to 19-latek po pierwszym gwizdku podczas czwartkowego meczu stanie w bramce “Biało-Czerownych”, ale nie ma to najmniejszego sensu. Miłosz został zauważony przez szkoleniowca Jacka Magierę, a to oznacza, iż nie jest na straconej pozycji. Musimy jednak brać pod uwagę obecne realia, a one zwiastują, iż Miłosz w pierwszym meczu usiądzie na ławce.

Autor: Michał Kwieciński