Bartosz Bida
fot, Łączy nas piłka

Bartosz Bida ma za sobą najlepszy sezon jak dotąd rozegrany w juniorskiej piłce. Zdobył mistrzostwo Polski juniorów młodszych, był kluczowym zawodnikiem zespołu, który utrzymał się w CLJ U-19. Teraz czas na wyzwanie w seniorskim futbolu.

W ubiegłym sezonie 17-letni Bartosz Bida podbił CLJ U-19. Na najwyższym i najstarszym szczeblu juniorskiej piłki zdobył dwanaście goli, a w finałach kategorii U-17 trzy razy pokonywał bramkarza przeciwników. Chwalony nie tylko za liczby, ale i również styl gry, został powołany do reprezentacji Polski U-17, w której również nie omieszkał pokonać golkipera rywali. MłodzieżowyFutbol.pl porozmawiał z Bartoszem.

Jak oceniasz poprzedni sezon w wykonaniu swoim, jak i drużyn w których grałeś (Jagiellonia U-19 i U-17)?

Myślę, że to był dobry sezon w wykonaniu całej drużyny U-19. Szkoda tylko, że nie utrzymaliśmy drugiego miejsca, które udało się osiągnąć w pierwszej rundzie, ale myślę, że utrzymanie się w tej lidze było dla nas najważniejsze. Każdy dawał z siebie wszystko, żeby to miejsce było jak najlepsze, więc oceniam to pozytywnie. Jeśli chodzi o U-17, to tak naprawdę pomogłem tylko chłopakom osiągnąć sukces, na który oni pracowali cały rok, a ja tylko na sam koniec próbowałem im pomóc, jak tylko umiem. Myślę, że w pewnym stopniu mi się to udało i zostaliśmy mistrzami Polski w tej kategorii wiekowej.

Twoje bramki miały ogromny wpływ na utrzymanie Jagiellonii w CLJ U-19. Wyobrażałeś sobie przed sezonem, że tak właśnie będzie wyglądać twoja przygoda z piłką starszych roczników?

To prawda. Moje bramki na pewno pomogły w utrzymaniu, ale na to wszystko pracowała cała drużyna. Wyobrażałem sobie, jak będzie w pewnym stopniu wyglądała ta liga i wiedziałem, że będzie tam dużo trudniej niż w U-17, ale znałem też swoją wartość i wierzyłem w siebie, że mogę być jednym z liderów naszej drużyny.

To prawda, byłeś jednym z liderów w swojej drużynie, jak i w kadrze Polski. Jesteś zadowolony ze swoich występów w kadrze? Twoim zdaniem, czego wam zabrakło, by awansować na Mistrzostwa Europy U-17?

Tak. Jestem zadowolony z meczów w kadrze, ale mogłem zagrać dużo lepiej i strzelić więcej bramek, co pewnie dałoby awans, ale myślę, że głównie brakło nam szczęścia, bo i sztab i drużyna świetnie funkcjonowała i zasługiwaliśmy na ten awans. Moim zdaniem nie byliśmy gorsi w żadnym meczu, a bramki traciliśmy z karnych.

Twoja przyszłość jest niejasna. Czy na ten moment dostałeś jakąś ofertę wypożyczenia lub transferu, czy chcesz zostać w Jagiellonii?

Dostałem propozycje wypożyczenia, myślę, że w ciągu paru dni będzie wszystko pewne w stu procentach. Ale na razie nie chce jeszcze nic mówić.

Będzie to wypożyczenie do I ligi, ekstraklasy czy może niższych lig?

Raczej będzie to pierwsza liga.

Teraz trenujesz z pierwszą drużyną Jagiellonii czy z juniorami?

Miałem chwilowy uraz, jeszcze nie zacząłem treningów.

Życzę zdrowia. Jakie są twoje cele na najbliższą rundę?

Dziękuję, najważniejsze to zagrać dobry sezon i strzelić kilka bramek.

Wielkimi krokami zbliżają się Mistrzostwa Świata U-20. Będziesz walczył o powołanie do kadry U-20, czy nie widzisz siebie w tym gronie? A może trener Magiera kontaktował się już z Tobą?

Tak wiem, jest to jedno z moich marzeń, żeby tam zagrać. Myślę, że każdy ma jeszcze szanse tam pojechać, więc wierze, że mi się to uda. Rywalizacja jest naprawdę ogromna, a decyzja należy do trenera.


Rozmawiał Jeremi Angowski.