listopadowe mecze 50 zawodników
Polsat Sport / Cyfrasport

Znamy już rywali “Biało-Czerwonych” na zbliżające się MŚ do lat 20 w naszym kraju! O zdanie na temat przeciwników zapytaliśmy się selekcjonera reprezentacji Polski, Jacka Magierę.

Bartosz Lodko: Jak się panu podobała cała ceremonia losowania?

Jacek Magiera: Ceremonia była bardzo dobrze zorganizowana. Wszystko było dopięte na ostatni guzik. Miałem dobre wrażenia po losowaniu.

Jakie są nastroje w sztabie po losowaniu?

Zawsze były dobre i nic się w tej kwestii nie zmieniło. Różnica jest tylko taka, że poznaliśmy naszych rywali. Teraz wiemy, na których przeciwników mamy się przygotować. Bierzemy się za pracę analityczną, żeby rozpracować każdego rywala.

Cieszy się pan z wylosowanej grupy?

Grupa jak grupa. Dla mnie nie ma to żadnego znaczenia. My mamy się przygotować do meczów i grać. Wiemy, jak się zabrać za tę pracę i tyle. Wpływu na to, kogo wylosowali nam panowie Couto i Bebeto, nie mieliśmy żadnego, dlatego też nie robiliśmy symulacji. Przyjęliśmy to, jako coś normalnego i teraz ruszamy do pracy, żeby z każdą godziną nasza wiedza o przeciwnikach była coraz większa.

Jaka była pana pierwsza myśl po wylosowaniu Tahiti? Dla wielu jest to rywal, o którym wiemy najmniej.

Przyjęliśmy to do wiadomości. Boisko zweryfikuje wszystkich. Tylko boisko może pokazać prawdziwą siłę. W każdym meczu będziemy grać o jak najlepszy wynik, niezależnie z kim przyjdzie nam się zmierzyć. Najpierw gramy z Kolumbią, później z Tahiti, a na koniec mamy Senegal. Trzy ważne mecze w grupie. Najważniejsze, żeby grać dobrze w tych spotkaniach i pokazać, że jesteśmy mocnym zespołem.

Był pan na turnieju kwalifikacyjnym w Ameryce Południowej. Jakie wrażenie zrobiła na panu Kolumbia?

Każdy zespół, który tam grał, zrobił na mnie dobre wrażenie. Drużyny preferowały różne style. Są to zespoły dobre technicznie, grające bardzo intensywnie. Występuje tam wielu zawodników, o których za kilka lat będzie głośno. W jednej drużynie był to napastnik, w innej pomocnik, jeszcze w innej obrońca.

Jak to wyglądało w zespole Kolumbii?

Dobry, poukładany zespół. Musieli wygrać dwa mecze, żeby awansować na Mistrzostwa Świata. Oba wygrali, co świadczy o ich skutecznej grze pod presją. Oczywiście mamy materiały wideo na temat tego przeciwnika.

Reprezentacja Polski do lat 20 dawno nie mierzyła się z rywalem z Afryki. Czy wylosowanie Senegalu, który gra fizyczną piłkę, jest dodatkowym utrudnieniem?

To są mistrzostwa świata. Cieszmy się z tego, że możemy grać na tym turnieju. Mamy okazję zmierzyć się z wieloma nacjami z różnych zakątków świata. Nikt nikogo nie ma zamiaru się obawiać, wręcz przeciwnie. My mamy być na tym turnieju rozluźnieni, a przede wszystkim grający dobrze w piłkę. Oto nam chodzi, żeby pokazać się z dobrej strony i tak do tego trzeba podejść – bez żadnych kompleksów. Inaczej nie da się osiągnąć sukcesu.

Rozmawiał pan z zawodnikami po losowaniu?

Nie. Oni mają teraz swoje zadania do wykonania, czyli mają pracować w klubach i przygotować się jak najlepiej do mistrzostw. Zaraz ruszają rozgrywki 1 Ligi i ich głowa ma być skoncentrowana na pracy. Nie mam zamiaru już motywować zawodników. Piłkarze są już świadomi, poświęciliśmy temu ostatnie miesiące. Oni teraz walczą o wyjazd na mistrzostwa, większej motywacji nie mogą mieć. W każdym meczu mają pokazywać coraz lepszą grę.

Terminy zgrupowań oraz sparing-partnerzy pozostają bez zmian?

Wszystko zostaje tak, jak było ustalone wcześniej. Rozmawiałem z trenerem Japończyków przed losowaniem, mamy wszystko ustalone. Zgrupowanie zaczyna się 15 marca, 21 marca gramy pierwszy mecz. Zawodnicy będą się zjeżdżać zależnie od tego, jak rozgrywają swoje spotkania ligowe. Chcemy wykorzystać ten czas maksymalnie. Oprócz tego, że będą treningi i mecze, to mamy jeszcze wiele spraw związanych z organizacją typu: sesje zdjęciowe, czy zobowiązania wobec sponsorów.

Jaki jest cel reprezentacji na mistrzostwa świata?

Naszym celem jest wygrywanie meczów. Chcę, żebyśmy grali na turnieju w czerwcu, co będzie oznaczało, że gramy dobrze i wygrywamy.