wyjść poznajmy powołanych Adrian Łyszczarz
Fot. Onet.sport.pl

Mistrzostwa Świata do lat 20 już za niecały rok odbędą się w naszym kraju, a już dziś naszych piłkarzy czeka pierwszy poważny sprawdzian. “Biało-Czerwoni” zagrają z reprezentacją Włoch! Porozmawialiśmy z jednym z reprezentantów Adrianem Łyszczarzem o kilku sprawach przed meczem. 

Jak wyglądają przygotowania z trenerem Magierą?

Tak więc nasze przygotowania wyglądają bardzo profesjonalnie, nie możemy na nic narzekać. Zostaje nam tylko ciężka praca i przygotowania do następnych spotkań (10 września o godz. 18:00 zmierzą się w Montreux ze Szwajcarią przyp. red.)

Jak wasze morale przed spotkaniem? Obawiacie się Włochów?

Jesteśmy pewną siebie drużyną, wiemy, na co nas stać, ale bardzo dobrze wiemy, że Włosi to wicemistrzowie Europy i podchodzimy do nich z szacunkiem. Wiemy, na co stać naszego przeciwnika.

Jakie są twoim zdaniem wasze największe atuty?

Myślę, że cechuje nas przede wszystkim to, że jeden za drugim wskoczyłby w ogień. Na boisku tworzymy jedność, nie ma ludzi ważnych i ważniejszych. Wszyscy mamy na boisku sobie pomagać i wzajemnie się wspierać, poza boiskiem również tworzymy można by rzec “wielką rodzinę”.

Zagracie na stadionie Widzewa, na który regularnie co tydzień przychodzi po 15 tysięcy fanów. Wsparcie kibiców bardzo wam pomaga?

Naszym głównym bodźcem, który nas pobudza, jest sam fakt, że możemy występować z orzełkiem na piersi, jest to coś wspaniałego i nie da się tego opisać, ale wsparcie ludzi, którzy przychodzą na nasze mecze, również daje nam bardzo dużych pozytywnych odczuć.

Czujecie presję w związku z tym, że będziecie gospodarzami przyszłorocznych mistrzostw świata do lat 20, czy jeszcze nie wybiegacie tak daleko w przyszłość?

Na razie skupiamy się na tym, co dzieje się teraz, ale gdzieś z tyłu czujemy to i cieszymy się z tego powodu, nie mamy żadnej presji, musimy wyjść i robić swoje w każdym meczu.