młyńskim
fakt.pl

W weekend zapisał się na kartach historii LOTTO Ekstraklasy, dziś pojawia się na naszym portalu. Serdecznie zapraszamy na rozmowę z 17-letnim Mateuszem Młyńskim!

Bartek Lodko (Młodzieżowy Futbol): Po bardzo dobrych występach w Centralnej Lidze Juniorów dostałeś szansę gry w pierwszym zespole. Szczerze, spodziewałeś się, że nastąpi to tak szybko?

Mateusz Młyński: Tak szybko się nie spodziewałem, ale wiedziałem, że stać mnie na występy w Ekstraklasie.

MF: Co czułeś wychodząc na boisko w swoim debiucie z Górnikiem Zabrze?

MM: Najpierw byłem zaskoczony, że dostanę szansę od razu po przerwie, ale pomyślałem sobie, że nie mam nic do stracenia i, że nikt nie będzie ode mnie za dużo wymagać.

MF: Bliscy wspierali Cię z trybun w tak ważnym dla Ciebie dniu?

MM: Tak, tata wraz z siostrą i jej chłopakiem oraz oczywiście koledzy z mojego rocznika, którzy bardzo mi kibicowali.

MF: Trener Smółka pomaga Ci z aklimatyzacją w pierwszym zespole?

MM: Myślę, że trener nie musi mi pomagać, ponieważ starsi doświadczeni koledzy bardzo pomagają mi czy innym juniorom, którzy trenują w pierwszym zespole.

MF: W sobotę wróciłeś do Ekstraklasy, jak opiszesz ze swojej perspektywy to spotkanie?

MM: Trochę się stresowałem. Ten mecz nie był najlepszy w moim wykonaniu, bo oczekuje od siebie znacznie więcej, ale udało mi się zrobić akcję, w której zdobyłem bramkę, więc jestem z miarę z siebie zadowolony.

MF: Wiesz, że jesteś pierwszym zawodnikiem urodzonym w XXI wieku, który zdobył bramkę w Ekstraklasie?

MM: Wczoraj się dowiedziałem.

MF: Robi na Tobie wrażenie czy raczej podchodzisz do tego na chłodno?

MM: To jest dopiero mały kroczek w mojej karierze. Stawiam sobie większe cele, które chcę zrealizować.

MF: Jakie?

MM: Na pewno chciałbym kiedyś wystąpić w pierwszej drużynie reprezentacji Polski i zagrać w Lidze Mistrzów. Jeżeli chodzi o najbliższą przyszłość, to co coraz częściej występować w LOTTO Ekstraklasie i przebić się do pierwszej jedenastki.

MF: Usłyszymy kiedyś o Mateuszu Młyńskim w dużym europejskim klubie?

MM: To się okaże. Miejmy nadzieję, że tak.