dla Legii
Michał Grzela

Pierwszego dnia maja, oprócz Święta Pracy i rocznicy dołączenia Polski do Unii Europejskiej, wydarzeniem godnym uwagi wszystkich sympatyków młodzieżowej piłki nożnej były derby Warszawy. Zwycięsko z nich wyszła drużyna Legii, pokonując Escolę 2:1.

Oba zespoły do środowego spotkania przystępowały po porażkach w poprzedniej kolejce. Escola uległa 2:1 Śląskowi, a Legia została pokonana przez Zagłębie 4:0. Gospodarze poważnie podeszli do tego meczu, ściągając z zespołu rezerw m.in. bramkarza Jakuba Ojrzyńskiego, czy napastnika Łukasza Zjawińskiego. Jak się później okazało, była to bardzo dobra decyzja.

Ostatnia akcja meczu

Spotkanie w pierwszych minutach przypominało typowy mecz walki, w którym to Wojskowi jako pierwsi zdołali skierować piłkę do bramki. Stało się to w 14 minucie, gdy po podaniu Nikodema Niskiego, piłkę do siatki skierowal Łukasz Zjawiński. Goście nie zamierzali łatwo się poddać. Przejęli inicjatywę na boisku, co jakiś czas tworząc zagrożenie pod bramką Ojrzyńskiego. Podopiecznym trenera Gołębiewskiego brakowało jednak skuteczności i pierwsza część gry zakończyła się wynikiem 1:0 dla Legii.

KTÓRY Z BRAMKARZY POWOŁANYCH DO SZEROKIEJ KADRY POJEDZIE NA MUNDIAL? KLIKNIJ I POSŁUCHAJ!

Druga połowa spotkania rozpoczęła się od mocniejszego ataku gospodarzy, ale defensywa Escoli skutecznie blokowała dostępu do bramki Jana Jurczaka. W kolejnej fazie meczu obie drużyny kreowały sobie sporo groźnych sytuacji, jednak albo dobrze spisywali się bramkarze albo piłka minimalnie mijała światło bramki. Jak na derby przystało, w meczu nie brakowało twardej walki, która nierzadko przekładała się na przekraczanie przepisów. Gdy spotkanie dobiegało końca, w 94 minucie gry, Escola wykonywała rzut wolny, po którym na listę strzelców wpisał się Filip Laskowski. Bramka ta jednak nie zapewniła punktu drużynie gości. Kilkadziesiąt sekund później piłkę przed polem karnym przejął Łukasz Łakomy, który pięknym strzałem ustalił wynik meczu na 2:1 i zapewnił Legii trzy punkty.

“Byłem bardzo zadowolony z gry chłopaków”

Piąta ligowa porażka z rzędu Escoli stała się faktem. W drugim kolejnym meczu bramkę na wagę porażki tracąc w doliczonym czasie gry. Przed wznowieniem rozgrywek na wiosnę, celem warszawskiej drużyny była walka o pierwszą szóstkę. W dziewięciu meczach zdobyli zaledwie siedem punktów i na cztery kolejki przed końcem sezonu zajmują oni 12. lokatę, z przewagą czterech punktów nad strefą spadkową.

“Moim zdaniem to było jedno z lepszych spotkań w naszym wykonaniu. Porównując je z ostatnim meczem ze Śląskiem muszę powiedzieć, że byłem bardzo zadowolony z gry chłopaków. Niestety w ostatnim czasie mamy jakieś fatum, brak szczęścia…trudno mi to inaczej nazwać, ale to kolejny mecz, który przegrywamy w 94-95 minucie. Przypomnę, że z Motorem straciliśmy bramkę na 4:3 w ostatniej sekundzie, z Arką na wyjeździe również, ze Śląskiem w 90. a teraz z Legią tak samo. Nie wiem co się dzieje, czy to brak szczęścia, czy po prostu chęć wygrywania i gry do końca o pełną pulę. Jestem optymistą, widzę jak chłopaki grają, ile zdrowia zostawiają na boisku i wiem, że ta liga będzie w Warszawie dla nas utrzymana” – skomentował grę swoich podopiecznych Marek Gołębiewski, trener Escoli.

Najbliższa okazja do przełamania niekorzystnej serii nadarzy się w Zabrzu, w którym 11. maja Escola zmierzy się z Górnikiem. Legia natomiast poszuka szans na zbliżenie się do ligowego podium w wyjazdowym starciu przeciwko Jagiellonii.

Legia Warszawa – Escola Warszawa 2:1 (1:0)

BRAMKI: Łukasz Zjawiński 14′, Łukasz Łakomy 90+5′ – Filip Laskowski 90+4