Legia Warszawa ponownie mistrzem
fot. legia.com

Młodzi zawodnicy Pogoni Szczecin dzielnie walczyli w rewanżu, ale mimo zwycięstwa u siebie 2:1, nie zostali najlepszą drużyną w kraju w Centralnej Lidzie Juniorów. Tytuł mistrza Polski, po raz trzeci z rzędu, trafił do piłkarzy Legii. Pierwsze spotkanie warszawianie wygrali 4:1.

Wynik meczu w Ząbkach sprawił, że rewanżowy pojedynek wydawał się jedynie formalnością. Młodzi Portowcy nie zamierzali jednak się poddawać i od pierwszej minuty rzucili się na swoich rywali, co przyniosło efekt po ponad kwadransie gry, gdy Rafał Maćkowski skutecznie dobił strzał swojego kolegi, Mateusza Bochnaka. Zaraz po pierwszym golu gospodarze wykreowali sobie kolejne sytuacje, których jednak nie byli w stanie wykorzystać Bartosz Boniecki oraz Aaron Stasiak.

Ten drugi zrehabilitował się przed samą przerwą – bardzo ładnym szczupakiem wykończył dośrodkowanie autorstwa Gracjana Kuśmierka. Po pierwszej połowie Pogoń prowadziła zatem 2:0 i nagle końcowy wynik tego dwumeczu stał się sprawą otwartą.

Piotr Kobierecki, trener przyjezdnych, nie był zadowolony z postawy swoich podopiecznych i zdecydował się na dwie zmiany w składzie przed drugą częścią gry. Personalne roszady nie wpłynęły na przebieg meczu – to dalej Pogoń była stroną przeważającą i mogła nawet strzelić trzecią bramkę, ale Rafał Maćkowski nie wykorzystał błędu stoperów gości.

W końcu Legia zaczęła się lepiej prezentować, co poskutkowało stworzeniem sobie dwóch dobrych okazji do zdobycia bramki – po strzałach Mateusza Bondarenki i Kacpra Wełniaka skutecznymi interwencjami popisywał się Daniel Kusztan.

Końcówka spotkania była zaznaczona rozpaczliwymi atakami gospodarzy, którzy nie mieli już nic do stracenia.  Emocje zakończyły się jednak w doliczonym czasie gry, kiedy sędzia Piotr Idzik podyktował rzut karny dla gości za faul na Kamilu Orliku. Skutecznym wykonawcą “jedenastki” został Konrad Handzlik. Była to więc “zwycięska” porażka legionistów, ale zawodnicy Pogoni Szczecin na pewno mogą być dumni ze swojego występu.

Komentarze po meczu

– Jestem bardzo dumny. Dziękuję zespołowi za serce, za trud włożony w całych rozgrywkach. Był to bardzo ciężki sezon, specyficzny, zakończony niezwykle owocnie. Gratuluję sztabowi i wszystkim osobom, które miały wpływ na tę drużynę oraz bezpośrednio chłopakom. Będę pamiętał każde mistrzostwo. Jestem dopiero na początku swojej ścieżki trenerskiej. Na ten moment jest to dla mnie coś wielkiego – trener Legii, Piotr Kobierecki.

Scenariusz, który sobie założyliśmy, realizowaliśmy przez bardzo długi czas. Do przerwy prowadziliśmy już 2:0, podczas gdy do ostatecznego triumfu potrzebowaliśmy zwycięstwa 3:0. W przerwie powiedziałem zawodnikom, że robota cały czas trwa, że nie jesteśmy nawet w połowie. Gdybyśmy zdobyli trzecią bramkę, raczej byśmy już tego nie wypuścili, ale taka jest piłka nożna – trener Pogoni, Paweł Cretti.


Warto dodać, że wygrana stołecznego klubu to wydarzenie bez precedensu. W dotychczasowej historii mistrzostw Polski juniorów starszych (U19 – przyp. red.) żaden zespół nie potrafił zdobyć mistrzowskiego tytułu w trzech kolejnych sezonach!

Zwycięstwo Legii w rozgrywkach CLJ oznacza, że ta drużyna będzie także reprezentować Polskę w Lidze Młodzieżowej UEFA w przyszłym sezonie. Jeżeli do Champions League zdoła awansować seniorski zespół, to juniorzy zyskają wówczas prawo do gry w Lidze Młodzieżowej w ścieżce Ligi Mistrzów.

Pogoń Szczecin – Legia Warszawa 2:1 (2:0)
Bramki: Rafał Maćkowski 17, Aron Stasiak 44 – Konrad Handzlik 90 (rzut karny)
Czerwona kartka: Stasiak 90 (Pogoń)
Sędzia: Piotr Idzik (Poznań)
Pierwszy mecz: 4:1 dla Legii.

Pogoń Szczecin: Daniel Kusztan – Gracjan Kuśmierek (76 Fabian Pach), Jędrzej Kujawa, Sebastian Nagel, Jakub Paprzycki (76 Szymon Waleński) – Mateusz Bochnak, Stanisław Wawrzynowicz, Maciej Żurawski (76 Michał Graczyk), Rafał Maćkowski, Bartosz Boniecki – Aron Stasiak.

Legia Warszawa: Mateusz Kochalski – Piotr Cichocki (46 Mateusz Szwed), Mateusz Bondarenko, Kacper Pietrzyk, Bartosz Olszewski – Mateusz Leleno, Aleksander Waniek,  Patryk Czarnowski, Mateusz Praszelik (81 Konrad Handzlik), Grzegorz Aftyka (46 Kamil Orlik) – Michał Góral (57 Kacper Wełniak).