Motor Lublin vs. Lech Poznań
Łukasz Kaczanowski/kurierlubelski.pl

Motor Lublin rundę wiosenną rozpoczyna od porażki 0:1 z Lechem Poznań na własnym boisku. Jedynego gola w tym spotkaniu zdobył Jakub Niewiadomski. Kluczową rolę w tym meczu odgrywał wiatr, którego prędkość mogła wynosić nawet 100 km/h!

Przed startem rundy wiosennej Lech Poznań zajmował w tabeli 6. miejsce i miał aż 11 punktów straty do lidera. Z kolei Motor znajdował się strefie spadkowej i tracił zaledwie punkt do miejsca gwarantującego utrzymanie w CLJ. Przed starciem tych obu ekip to Lech był stawiany w roli faworyta. Podopieczni Bartosza Bochińskiego chcą złapać serię zwycięstw na wiosnę i piąć się ku górze tabeli. Mimo dużej straty punktowej do Korony, nie wykluczają walki o Mistrzostwo Polski. Pierwszy mały krok udało się wykonać, pokonali na wyjeździe Motor 1:0, za sprawą Jakuba Niewiadomskiego. Młody Lechita zdobył gola po indywidualnej akcji w bocznej strefie boiska w 67. minucie spotkania. Warto zaznaczyć, że tego dnia w Lublinie było bardzo wietrznie, pogoda nie sprzyjała do gry w piłkę.

GRAD GOLI, SPORNE SYTUACJE I DUŻE EMOCJE – MOCNE OTWARCIE RUNDY WIOSENNEJ W WYKONANIU ESCOLI I ZAGŁĘBIA!

“Lech zasłużenie wygrał”

Porozmawialiśmy z trenerami obu ekip i zapytaliśmy się, jak wyglądał ten mecz z ich perspektywy: “Uważam, że niesprawiedliwie byłoby, gdybyśmy zostali bez trzech punktów. Tak oceniam ten mecz, aczkolwiek piłka nożna nie jest sprawiedliwą dyscypliną sportu. Dlatego cieszę się z dużej konsekwencji, jaką się wykazaliśmy, na to zwracaliśmy uwagę w ostatnich tygodniach. Nie było momentu zwątpienia, zdobyliśmy bramkę i konsekwentnie dążyliśmy do wygrania tego spotkania” – ocenia trener Lecha U-18, Bartosz Bochiński.

“Lech zasłużenie wygrał to spotkanie i potwierdzi to każdy, kto widział ten mecz. My przed meczem mieliśmy takie założenia, że chcemy oddać Lechowi inicjatywę i liczyć na swoje szansę po odbiorze piłki. W meczu wyglądało to tak, że mieliśmy bardzo duży problem w fazie przejścia z bronienia do atakowania. Z jednej strony trzeba pochwalić Lecha, że po stracie od razu doskakiwali do nas i nie dawali nam rozwinąć skrzydeł. Z drugiej strony należy uderzyć się w pierś i sobie zarzucić, że nie zagraliśmy dobrze w ofensywie, choć potrafimy, co już nieraz pokazaliśmy z mocniejszymi od siebie rywalami ” – podsumowuje mecz, trener Motoru Lublin U-18, Tomasz Jasik.

Wietrznie w Lublinie

“Wiatr wiał chyba z prędkością 100 km/h. To miało duży wpływ na grę. Pierwsza połowa była wyrównana, graliśmy z wiatrem, ale tego nie wykorzystaliśmy. W drugiej części gry przegrywając 0:1, nie byliśmy w stanie przedostać się na 20-30 metr przeciwnika. Każda piłka zagrana do przodu wracała. Był to dla nas problem, natomiast patrząc na pozytywy, uważam, że zagraliśmy poprawnie w defensywie, bo nie dopuściliśmy do wielu sytuacji. Mieliśmy sporo odbiorów, przechwytywaliśmy piłki w środkowym sektorze, ale nie byliśmy w stanie wyprowadzić z tego skutecznej kontry” – mówi Jasik.

“Wiatr odgrywał dzisiaj swoją rolę. Jednak potrafiliśmy lepiej sobie poradzić od Motoru w tych warunkach atmosferycznych. Mimo że weszliśmy w ten mecz bardzo bojaźliwie, finalnie stworzyliśmy sobie więcej dogodnych sytuacji bramkowych. Fajnie, że jedną z nich wykorzystaliśmy. Wynik ten uważam za sprawiedliwy, aczkolwiek Motor tak jak się spodziewaliśmy, był bardzo niewygodnym przeciwnikiem. Myślę, że niejeden zespół jeszcze zgubi tam punkty” – dodaje Bochiński.

Plany na przyszłość

Po tym meczu sytuacja w tabeli nie uległa zmianie “Kolejorz” nadal jest 6. i ma 11 punktów straty do lidera, Korony Kielce. Z kolei Motor Lublin traci punkt do bezpiecznej 12. lokaty. Lech Poznań w najbliższej kolejce zagra u siebie z Pogonią Szczecin (czwartek, godz. 16), a z kolei Motor pojedzie do Zabierzowa, gdzie mierzyć się będzie z Wisłą Kraków (sobota, godz. 12).

“Ten wynik dodaje nam pewności siebie. To może okazać się kluczowe w kolejnych spotkaniach. Od jutra skupiamy się na meczu z Pogonią. Pogoń przyjmiemy na własnym boisku, na naturalnej murawie, a w Lublinie graliśmy na sztucznej nawierzchni. To też może mieć znaczenie” – zaznacza Bochiński.

Trener Jasik o planach na najbliższe miesiące: “Cel sportowy na ten sezon to utrzymanie się w lidze. Zdawaliśmy sobie sprawę przed sezonem, że będziemy jedną z tych drużyn, która będzie walczyć o utrzymanie. Każdy nas w takiej roli obstawiał. To nasz cel sportowy, żeby być lepszy od przynajmniej czterech drużyn w lidze”.

Być jak Dawid Kubacki

W rozmowie z portalem lechpoznan.pl trener Bartosz Bochiński zasugerował, że skoro Dawid Kubacki był w stanie z 27. miejsca zdobyć tytuł Mistrza Świata to dlaczego Lech ma nie powalczyć o Mistrzostwo Polski CLJ? Lech do Korony ma 11 punktów straty, ale Kielczanie mają jeszcze do rozegrania mecz zaległy z Górnikiem Zabrze. Na ten moment wydaję się, że jest to duża strata do lidera i Mistrzostwo jest mało realne, ale do końca sezonu pozostało jeszcze 12 kolejek i wiele się jeszcze może zdarzyć.

“Podtrzymuję te słowa. Patrzymy na siebie i wszystko od nas zależy. Warunek jest taki, że to my musimy grać swoje i regularnie punktować, a w ostatniej kolejności patrzeć co zrobią inni. Tak jak to miało miejsce w konkursie skoków narciarskich. Dawid Kubacki zrobił swoją robotę bardzo dobrze, a następnie czekał na to, co zrobią rywale. Tak się złożyło, że tego dnia nikt nie był w stanie go pokonać. My musimy zrobić maksymalnie, co się da, aby w ogóle o takiej sytuacji myśleć” – kończy szkoleniowiec Lecha.

1 KOMENTARZ

  1. Good website! I truly love how it is easy on my eyes and the data are well written. I am wondering how I might be notified when a new post has been made. I have subscribed to your RSS which must do the trick! Have a great day!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ