Kraków
Piotr Sikora/Strefa Sportu Rembertów

W Krakowie było dziś sporo emocji. Po pierwszej połowie wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały na zwycięstwo Korony, a tymczasem…

Dzisiejszy mecz między Wisłą Kraków a Koroną Kielce śmiało można było określić mianem hitu kolejki. W grupie D kandydatów do gry w półfinałach CLJ U-17 jest kilku, z czego dwoje z nich zagrało w samo południe właśnie na boisku w Nowej Hucie. W pierwszej kolejce Biała Gwiazda odprawiła Podgórze z bagażem pięciu bramek, z kolei Korona skromnie pokonała Motor Lublin 1:0.

SZLAGIERU NIE ZABRAKŁO RÓWNIEŻ W CLJ U-18. ZOBACZ, KTO WRÓCIŁ Z TARCZĄ I KTO ZOSTAŁ BOHATEREM!

” – Źle podeszliśmy do tego meczu, bowiem pierwsza połowa w naszym wykonaniu była bardzo słaba. Popełnialiśmy sporo błędów we wszystkich płaszczyznach gry. Nasze decyzje, zarówno zespołowe jak i indywidualne, były momentami niewytłumaczalne, a Korona skrzętnie to wykorzystywała. Na szczęście dobrze w bramce spisywał się Michał Kot, bo goście mieli sporo okazji do podwyższenia prowadzenia. 2:0 do przerwy było najniższym wymiarem kary” – tak w skrócie pierwszą połowę w wykonaniu swoich piłkarzy podsumował w rozmowie z naszym portalem trener Wisły, Marcin Pluta. I rzeczywiście, w pierwszej części gry to goście dominowali na placu gry. W 20. minucie strzałem z pola karnego wynik otworzył Jakub Konstantyn. Już po kwadransie goście cieszyli się z kolejnego trafienia. Do siatki trafił Miłosz Gierczak, a gospodarze do szatni schodzili z wielkim niedosytem.

Comeback!

Po przerwie obraz gry zmienił się jednak o 180°. ” – W drugiej połowie całkowicie zmieniło się nasze nastawienie. Bardzo pomogła nam błyskawicznie strzelona bramka, bo już w 40 sekundzie po przerwie. Dała nam ona wiarę w to, że możemy jeszcze powalczyć o dobry wynik. Nasza gra, głównie w aspekcie szybkości reakcji i podejmowania decyzji, nabrała wówczas kolorytu. Zaczęliśmy sobie stwarzać dużo sytuacji” – zaznacza trener Pluta. Wisła już po 5 minutach wyrównała stan meczu, zaś kolejne trafienia dołożyła w 63. i 83. minucie. Szkoleniowiec Białej Gwiazdy nie ukrywał zadowolenia ze swoich podopiecznych, podkreślając rolę zmienników: ” – Cały zespół w drugiej połowie zapracował na słowa uznania. Dużo pomogły nam zmiany w przerwie, kiedy weszli Kacper Wydra i Szymek Nocoń, który od stycznia był wyłączony z gry z powodu kontuzji nadgarstka. To ci chłopcy byli naszymi pozytywnymi zmiennikami, ale brawa i gratulacje za drugą część gry należą się absolutnie całemu zespołowi. Moglibyśmy jeszcze dużo poprawić, natomiast jestem zadowolony z tej mentalnej zmiany jaką przeszliśmy w przerwie. Chłopcy z każdą minutą utwierdzali się w tym, że to może skończyć się dla nas happy end’em”.

“Kto grał z wiatrem, ten strzelał”

Nie po raz pierwszy w tym miesiącu, na boisku ponownie kluczową rolę odegrała aura pogodowa. ” – Graliśmy pod wiatr, a że porywy były dość mocne, mocno utrudniały nam grę. Mimo tego, że graliśmy po podłożu, unikając gry górą. Z kolei w drugiej połowie wiatr pomagał nam w walce z długimi piłkami, którymi operowała Korona po zmianie stron. Podmuchy zatrzymywały te piłki, dzięki czemu zaliczyliśmy sporo odbiorów w środkowej strefie” – podkreśla trener Wisły. Nieco innego zdania był szkoleniowiec Korony, Marek Graba, w wywiadzie dla ezachodnia.eu: ” – To był dziwny mecz, bo kto grał z wiatrem, ten strzelał gole, choć akurat nie miał on wielkiego wpływu na to, co działo się na boisku. Patrząc na grę, to zasłużyliśmy w tym spotkaniu przynajmniej na remis, ale w drugiej połowie Wisła była skuteczniejsza i zainkasowała komplet punktów”.

Po drugiej serii gier Wisła Kraków jest na czele grupy D z kompletem zwycięstw. Korona piastuje 3. miejsce, jednak reszta stawki swoje spotkania rozegra dopiero jutro.
W trzeciej kolejce piłkarze trenera Pluty pojadą do Rzeszowa na arcytrudne starcie z Resovią. Z kolei kielczanie zmierzą się u siebie z Podgórzem Kraków.

WISŁA KRAKÓW – KORONA KIELCE 4:2 (0:2)
BRAMKI: KACPER WYDRA 46′, PATRYK PISCHINGER 50′, MATEUSZ MAGDZIARZ 63′, PATRYK WARCZAK 83′ – JAKUB KONSTANTYN 20′, MIŁOSZ GIERCZAK 38′

ZOSTAW ODPOWIEDŹ